Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy CCXXXVIII

59 017  
88  
Witajcie! Sobotni poranek rozpocząć należy od wielopaka weekendowego. A w nim: studenci z Lublina startują w wyścigach, dlaczego pani Ola nie fruwa oraz lista prezentów na Gwiazdkę. Najpierw jednak zapraszamy na darmowe piwo:

Błonia Stadionu X-lecia. Sierpień. Trwa właśnie festyn zorganizowany przez Kancelarię Prezydenta RP z okazji 87 rocznicy „Cudu nad Wisłą”. Nad jednym z ustawionych straganów wielki napis „ DLA UCZESTNIKÓW BITWY WARSZAWSKIEJ PIWO ZA DARMO”. Do tego właśnie straganu podchodzi stuletni staruszek w wypłowiałym mundurze legionisty.
- Daj no synku ten obiecany, darmowy kufelek dla kombatanta– mówi do grubego sprzedawcy z trzydniowym zarostem
- Zaświadczenie o udziale w bitwie ma ? – pyta grubas dłubiąc w nosie
- Synku – dziwi się dziadek – Skąd ja ci wezmę zaświadczenie. Przecież to było 87 lat temu.
- Nie wiem skąd – wzrusza ramionami sprzedawca – Zapytaj Wietnamców, oni skądś ku*wa przynoszą.

by w_irek

* * * * *

Wigilia.
Poznań.
Do biura poselskiego Waldy Dzikowskiego wpada zziajany Gwiazdor.
- Jestem spóźniony - mówi do pięcioletniego synka przewodniczącego PO w Wielkopolsce. - Powiedz szybko, mały - co byś chciał dostać na gwiazdkę?
- Taaa.... nie ma sprawy - mruknął po trzech godzinach załamany Gwiazdor, kiedy maluch z wypiętą piersią skończył cytować exposee premiera Tuska....

by oldbojek

* * * * *

- My, mężczyźni kochamy samochody
- My, kobiety mamy swoją urodę. I to za darmo.
- Auta są przydatne, każda panienka poleci na fajną bryczkę.
- Phi, nie ma faceta, który nie uległby urodzie kobiety
- My mamy frajdę z tuningu
- Eee tam, my też... u nas to make-up.
- Z czasem bryczka zaczyna się psuć, więc kupujemy nową
- Drań...

by Rupertt

* * * * *

- Mamoooo... czy wszystkie anioły latają?
- Oczywiście, kochanie.
- A dlaczego pani Ola nie fruwa?
- Bo pani Ola to nasza pomoc domowa, a nie anioł.
- A, ja słyszałam jak tatuś mówił do niej "mój aniele".
- Tak!??  Chyba masz rację, zaraz zobaczysz jak pofrunie!!!!

by zmoorka

* * * * *

- Wszystkiego najlepszego, zięciuniu z okazji święta...
- Jakiego, kur...teczka, święta, mamusiu-bis?!
- Wyjeżdżam na weekend.

by skaut

* * * * *

Tusk po exposé łapie swoich doradców i mówi:
- A żeby Was cholera, mieliście mi napisać przemówienie na góra
godzinę, a ja te wasze wypociny trzy godziny czytałem!
- Panie premierze, ale Pan przeczytał oryginał i dwie kopie...

by the_ozyrys

* * * * *

Okolice Lublina. Ostatni PGR w okolicy. Mistrzostwa Polski kombajnistów na wschód od Wisły właśnie wygrał miejscowy stachanowiec.
Cały PGR się cieszy. Gratulacjom nie ma końca. Przemówienia, nagrody, poczęstunek.
Nagle do zwyciężcy podchodzi dwóch rolników z sąsiedniej wsi. Miny smutne i zafrasowane. Milcząc chwytają go za ręce i wyprowadzają w ustronne miejsce.
- Co się stało? - pyta przodownik pracy.
- No stało się, stało... Nie słyszałeś? Masz wielkie zmartwienie...
- Jakie zmartwienie?
- No wielkie... Weź wypij, żeby Ci choć trochę lżej było...
Wypili.
- No to co się stalo, powiadajcie wreszcie!
- Takie nieszczęście... Takie nieszczęście... Nie, nie mogę... Nie mam sił Ci tego powiedzieć... Wypijmy jeszcze...
Wypili. I tak jeszcze kilkanaście razy...
- Chłopy... już dłużej nie każcie mi czekać... - prosi w końcu pijany w sztok bohater. - Powiedzcie wreszcie co się stało?
- Ech... Takie nieszczęście... No powiemy Ci...
- No mówcie!
- Zaraz do Ciebie telewizja przyjdzie a Ty taki nawalony, jak świnia....

by oldbojek

* * * * *

Rajd starych samochodów na trasie Moskwa - Lizbona. Kawalkada wieloletnich Fordów, Opli, Chevroletów i innych gruchotów przyjechała już w okolice Brukseli, wszędzie po drodze owacyjnie oklaskiwana przez widzów. Na jednej ze stacji benzynowych komandor rajdu podchodzi do stojącej na szarym końcu kolumny Syreny 104 w której siedzi dwóch studentów z lubelskiego UMCS i mówi:
- Obserwuję panów od samej Moskwy i mam wobec was pewne podejrzenia. Warunkiem uczestnictwa w naszym rajdzie był całkowity zakaz jakichkolwiek udoskonaleń w silnikach naszych pojazdów. Wszyscy jak tu jesteśmy zatrzymujemy się średnio co 150 kilometrów aby zatankować paliwo a panowie mimo, że przejechaliśmy już prawie 3000 km nie tankowaliście ani razu. Dlaczego?
Studenci spojrzeli na siebie i jeden z nich odpowiedział spuszczając głowę:
- Bo my nie mamy piniędzy.

by w_irek

* * * * *

- Idziemy sobie kiedyś, drogi wnuczku, z twoim wujem Antosiem przez dżunglę a tu nagle na ścieżce przed nami pojawia się wąż. Czarna Mamba. Chyba jeszcze nigdy nie widziała człowieka bo kołysała się tylko na wpół uniesiona i przypatrywała jakby zastanawiając się co z nami począć. Staliśmy nieruchomo jak sparaliżowani. Gadzina wciąż się zastanawiała. Wreszcie po minucie czy dwóch twój wujo zawołał: - W nogi! - I uciekł jakby go sam diabeł gonił.
- A ty, dziadku, czy posłuchałeś rady wujka?
- Ja nie... Ale wąż tak. Pół roku mi się ślady ugryzień na łydkach goiły...

by Rupertt

* * * * *

- Czym się pan zajmuje?
- Pomagam ludziom uzależnionym od alkoholu
- Psychoterapeuta?
- Nie, skup butelek prowadzę

by lary

* * * * *

Dzwoni Leszek do Jarka i pyta:
[L]: Jak to jest z tą polityką zagraniczną? Czy prezydent ma coś do powiedzenia?
[J]: Gdyby prezydent miał coś do powiedzenia to ja bym nim został.

by ranisz82

* * * * *

- Jadźka, diablico...
- Czemu diablico? Bo jestą ognistą brunetka?
- Nie, bo jak widłami gnój przerzucasz to masz taką czerwoną mordę...

by Rupertt

* * * * *

Czas najwyższy, by zajrzeć do archiwum, czyli,  co nas śmieszyło sto wielopaków temu:

- Coś taki wkurwion, Czesław?
- Wczoraj byłem na dysko z Haliną. Swołocz, trzy razy pod rząd z Ryśkiem-kombajnistą zatańczyła...
- ... i się wkurzyłeś i poszłeś do domu?
- Nie. Na złość tej flądrze, następny kawałek z Ryśkiem zatańczyłem.

by skaut

* * * * *

Pewien facet wpadł pod samochód. Umarł. Staje przed Najwyższą Komisją Wydająca Decyzję (NKWD).
Przewodniczy Św. Piotr.
- Co sądzą Dusze Członków Komisji o dalszych losach tej zmarłej dopiero co duszyczki?
Dusza nr 1:
- To był dobry człowiek. Bardzo rodzinny, kochający dzieci. Do nieba – podnosi kciuk do góry.
Dusza nr 2:
- W pracy też był zawsze obowiązkowy. Pomagał kolegom. Do nieba – kciuk do góry
Dusza nr 3:
- Do piekła ch*ja - kciuk na dół
Dusza świeżego umarlaka:
- Jasiek, przecież byliśmy przyjaciółmi...
Dusza Jaśka:
- BYLIŚMY..., dobrze powiedziałeś. I wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle.
Dusza świeżego umarlaka:
- Ale o co chodzi?
Dusza Jaśka:
- O co chodzi??? A o to, że robię sobie kupę w kiblu na dworcu w Pruszkowie, słyszę jak dwóch biznesmenów sikających do pisuarów rozmawia o interesach, gdy nagle wpada jakiś facet i rozwala ich z pistoletu maszynowego. Ja podnoszę nogi pod brodę, wstrzymuję oddech żeby mnie nie zauważyli, zaczynam się modlić...
- Ale Jasieńku, co to ma wspólnego ze mną? – przerywa dusza świeżego umarlaka
- A kto wtedy, ku*wa, zadzwonił do mnie na komórkę?

by w_irek

* * * * *

Po pracy mąż szybciuteńko biegnie do domu. Rzuca się w drzwiach na żonę, całuje ją, bierze na ręce, niesie do sypialni. Tam uprawiają dziki seks. Po igraszkach leżą, dyszą...
- Echhhh, kochana... I jak znajdujesz mnie bez wąsów?
- Aaaa... to ty... Weź wynieś śmieci!

by skaut

* * * * *

A tu znajdziecie cały Wielopak weekendowy CXXXVIII

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 236 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

 


Oglądany: 59017x | Okejek: 88 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.10

16.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało