Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 najdziwniejszych rzeczy, jakie rzekomo znajdują się w archiwach Watykanu

117 714  
225   63  
Tajemnicze archiwa watykańskie rozpalają wyobraźnię chyba nawet bardziej niż rzekome dane amerykańskiego wywiadu poświęcone kontaktom z kosmitami. O tym, co znajduje się (lub co NIE znajduje się) w Watykanie krążą legendy, ale ile w nich prawdy, nie wiadomo, bo kościelni hierarchowie niezwykle zaciekle strzegą historycznych tajemnic.

#1. Kości św. Piotra



Podczas prac archeologicznych w 1939 roku pod bazyliką św. Piotra znaleziono dziewięć fragmentów kości. Przechowywane były w czymś, co przypominało bardziej pudełko na buty niż jakikolwiek faktyczny relikwiarz. Pojawiło się wiele domysłów – przede wszystkim te wskazujące jakoby miały to być szczątki samego świętego Piotra – po czym na dłuższy czas słuch o odkryciu zaginął. Przypomniał o nim w 2013 roku papież Franciszek, który pokazał je wiernym zgromadzonym podczas mszy. Od tego czasu kości nie widzieli ani wierni, ani naukowcy – choć zwłaszcza ci ostatni, sceptyczni wobec prawdziwości znaleziska, chętnie poddaliby je badaniom. Watykan ogłosił jednak, że nikogo do rzekomych szczątków nie dopuści z obawy przed… tysiącletnią klątwą, która miałaby dotknąć każdego, kto ośmieli się naruszyć grób św. Piotra. Seems legit.

#2. Dowód na istnienie… lub nieistnienie Jezusa



Dla większości wiernych potencjalne dowody potwierdzające istnienie Jezusa Chrystusa nie mają większego znaczenia – bo wiara nie wymaga dowodów i nic w tym złego. Nie brakuje jednak i takich – zarówno wśród wyznawców różnych religii, jak i ateistów – którzy są zwyczajnie ciekawi, czy w najsłynniejszej historii jest choć ziarno prawdy. Być może wyjaśniłoby się to po ujawnieniu watykańskich archiwów. Według jednej z teorii wśród najgłębiej skrywanych sekretów Kościoła znajduje się też zapis rozmowy pomiędzy Neronem a świętym Pawłem. Rozmowy, która mogłaby w jednoznaczny sposób rozwiać wątpliwości na temat tego, czy Jezus Chrystus jako postać historyczna istniał faktycznie, czy może pozostaje jedynie wytworem literackiej fikcji. Samo to zaś, że KK wcale nie spieszy się do ujawnienia artefaktu (który równie dobrze może w ogóle przecież nie istnieć), pozwala wysnuwać pewne wnioski...

#3. Rzut oka w przeszłość



A gdyby tak popatrzeć przez magiczne szkiełko i zobaczyć, co dokładnie działo się na przykład dwa tysiące lat temu? Byłoby wspaniale, tyle że… magiczne szkiełko nie istnieje. A może jednak? Niejaki o. François Brune twierdzi nie tylko, że istnieje, ale też że znajduje się w archiwach Watykanu. Tzw. chronowizor opisał w wydanej w 2002 roku książce Le Nouveau Mystère du Vatican. Pisze tam między innymi, że urządzenie zbudowane zostało w latach 50. XX wieku przez najwybitniejszych światowych naukowców. Używa się go jak okularów – tyle że zamiast widzieć wyraźniej, widzi się wydarzenia z przeszłości. Jak miałoby działać? Rzekomo „przetwarzając” promieniowanie elektromagnetyczne pozostałości dawnych wydarzeń na obraz widzialny. Dlaczego Watykan miałby ukrywać tak wspaniałe narzędzie przed światem? Według jednej wersji – „bo to niebezpieczne”. Według innej – „niebezpieczne, bo podważyłoby istnienie Jezusa Chrystusa”. Według wreszcie jeszcze innej – „bo nic takiego za jasną cholerę nie istnieje, a ojczulek, który to wymyślił, przeholował z mszalnym”.

#4. Prawdziwy portret Jezusa



Z oczywistych powodów duża część teorii spiskowych dotyczących watykańskich archiwów poświęcona jest osobie Jezusa Chrystusa. Według kolejnej z nich w archiwum Kościoła znajduje się przynajmniej jeden obraz przedstawiający prawdziwy wizerunek Jezusa. Wizerunek, dodajmy, bardzo daleki od tego, który się upowszechnił, czyli wizerunek białego, długowłosego mężczyzny o obliczu łagodnym jak baranek. Prawdziwy Jezus – jeśli uwzględnić realia historyczne – byłby śniady. Prawdopodobnie nosiłby też krótkie, kręcone włosy, a jego wygląd mógłby nie przypaść do gustu wielu „prawdziwym katolikom”. Czy dlatego Watykan nie decyduje się na upublicznienie portretu, czy może dlatego, że taki portret w ogóle nie istnieje, to już inna historia.

#5. Dowód na istnienie kosmitów



Tam, gdzie pojawiają się różnego rodzaju tajemnice, nie może zabraknąć też kosmitów. I jeśli wierzyć spekulacjom, nie brakuje ich również w Watykanie. Wielu twierdzi, że kościelni hierarchowie wiedzą zdecydowanie więcej na temat obcych cywilizacji, niż raczą upubliczniać. A nie robią tego, by nie dyskredytować chrześcijaństwa. Nie byłoby wielkim zaskoczeniem, gdyby okazało się, że faktycznie w archiwach Watykanu znajduje się o wiele więcej, niż się to przyznaje – tym bardziej że wbrew powszechnemu mniemaniu Kościół wcale nie jest wielkim przeciwnikiem nauki. Już jednak twierdzenia, że w watykańskich podziemiach mają być przetrzymywani żywi kosmici, wydają się nieco… dyskusyjne.

#6. Diabeł wcielony



A gdyby tak Watykan miał okazać się siedzibą samego diabła? Przeciwnikom stanu duchownego zdarza się wygłaszać podobne teorie, choć zazwyczaj raczej w przenośni. Tymczasem zupełnie dosłownie przyznawał to watykański egzorcysta, zmarły w 2016 roku Gabriele Amorth, wskazując, że korupcja i różne kościelne skandale to żadna wina księży, a samego diabła. Prawdopodobnie jednak całkowicie niezależnie od tych twierdzeń pojawiła się teoria, jakoby faktycznie w podziemiach Watykanu mieszkać miał diabeł. Czy z własnej woli, czy przetrzymywany tam siłą przez dzielnych kapłanów – trudno powiedzieć. W każdym razie padre Amorth miał ponoć rozmawiać z nim osobiście.

#7. Wielkie nic



Jeszcze jedna z ciekawych teorii zakłada, że w słynnym Tajnym Archiwum Watykanu nie ma tak naprawdę nic godnego uwagi. Ani diabła, ani kosmitów, ani jakichkolwiek informacji, które miałyby realne znaczenie. Samemu zaś Watykanowi na rękę jest podtrzymywanie aury tajemnicy pozwalającej milionom ludzi na całym świecie wierzyć, że – słusznie czy nie – Kościół jest czymś więcej niż w rzeczywistości. Skąd jednak legenda watykańskich archiwów? Prawdopodobnie z błędnego tłumaczenia nazwy. Archivum Secretum Vaticanum nie oznacza bowiem w rzeczywistości archiwum tajnego, a bardziej osobiste lub prywatne. I w tym momencie cała sensacja traci rację bytu.
34

Oglądany: 117714x | Komentarzy: 63 | Okejek: 225 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało