Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak weekendowy CCXXXVI

57 871  
54  
Witajcie! Dziś słów kilka o szkodliwości gwary, czemu nie warto być przesądnym oraz wspomnienia poimprezowe. Zapraszamy!

Stół. Za stołem kilku gości w niemodnych garniturach. Przed stołem kolejka, długa jak poniedziałek w biurze. Gość za stołem drze się:
- Następny!
Podchodzi facet.
- Nazwisko?
- Iwanow.
- Rozstrzelać. Następny!

- Nazwisko?
- Sidorow.
- Rozstrzelać! Następny.

- Nazwisko?
- Kowalski.
- Rozstrzelać! Nas...
- Zaraz, zaraz, ja nie chcę "Rozstrzelać"- przerywa facet.
- To po ch.j tu stoisz?!?

by Brak_Loginu

* * * * *

- Co myślisz o moim nowym wierszu?
- Czytałem, że gdyby milion małp dostało milion maszyn do pisania i nieograniczony czas, powstałyby w końcu "Dzieła Zebrane" Szekspira.
- No tak, ale co myślisz o moim wierszu?
- Dwie małpy, dziesięć minut.

by Nathell

* * * * *

- Panie Igorow, pańskie referencje są znakomite, wynika z nich, że ma pan same zalety... naprawdę nie ma pan żadnej wady?
- W sumie to mam jedną... jestem przesądny.
- W takim razie nie dostanie pan trzynastej pensji.

by Peppone

* * * * *

Jechał sobie facet w górach samochodem. Nagle, na wirażu zarzuciło autem tak, że się wóz zaczął zjebywać w przepaść. Gostek w ostatniej chwili otworzył drzwi, wyskoczył, złapał się za krzak i wisi nad przepascią. Wisi i krzyczy:
- Pomocyyyy! Jeeeeest tu kto?! Ratuuuunkuuu!
Nagle rozstępują się chmury, widać wielką jasność i słychać grzmiący głos:
- Nie bój się, jestem tutaj! Puść krzak i spokojnie spadnij. Jeszcze dzisiaj będziesz ze mną w raju!
A koleś drze japę:
- Ratuuunku! Czy jest tu ktoś JESZCZE?!

by skaut

* * * * *

- Nasz rabi to taki święty człowiek, że każdej nocy
sześciu aniołów zanosi go do łóżka rabinowej, a potem jeden
go z powrotem wynosi.
- Dlaczego tylko jeden?
- Bo wtedy on się już nie wyrywa.

by sharkis

* * * * *

Głęboka noc.
Dzwoni telefon.
Mężczyzna zwleka się z łóżka i podnosi słuchawkę:
- Hallo????
- Czy to numer 220-380?
- Tak.
- Patrz Pan!!! Jak transformator, kuffa! Jak transformator!!!

by oldbojek

* * * * *

Po srogiej imprezie, do pracy przychodzi facet bez jednej ręki. Koledzy w szoku.
- Stary, co się stało, gdzie twoja ręka???
- Spiliśmy się wczoraj jak świnie, od północy niewiele pamiętam. Rano się budzę, a na mojej ręce śpi baba, dobrze ponad sto kilo, brzydka jak śmierć i noc listopadowa razem wzięte.
- I co?
- Po cichu odgryzłem sobie rękę, żeby się nie obudziła, i spierdol*łem...

by Cieciu

* * * * *

- Córeczko, ten twój pułkownik się klnie, że jak nie wyjdziesz za niego, to on ze sobą skończy.
- Mamusiu, oni wszyscy tak mówią...
- No i może z jednego warto ocalić, nie uważasz?

by Peppone

* * * * *

- Biedroneczko, leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba!
(FRRrruu........ .........frrRR)
- Już jesteś? I co? Masz? Hmm... no, ku*wa, nie przedźwigałaś się...

by Rupertt

* * * * *

- Eee, Zdzichu, a cemu ty tak śmiśnie chodzis?
- Aaa, to przez doktora. Brzuch mnie boloł, poszedem, a łun godo, co bym se czopki do dupy wsadzoł.
- No i?
- Wsadziłem mojo uszatke i Ceśki beret, widzis jak chodze, a flak dali napier*ala.

by Bazyl3

* * * * *

Z baru wytacza się zalany w trupa facet. Ledwo trzymając się na nogach idzie na parking i zaczyna obmacywać dachy samochodów. Zaniepokoiło to ochroniarza:
- Ej! A ty co robisz?
- Nie wizzzziszzz? Zzzssamochhhodu ssszzuchamm...
- Dziwnie szukasz. Poznasz po dachu?
- Bboo u mmnniee na dachhhu pofffinien byśśś kogut...

by eM-Ski

* * * * *

Wykonanie wyroku śmierci na krześle elektrycznym. BZZZT! poszedł prąd. Nagle operator kamery krzyczy:
- Stop, zapomniałem zdjąć osłonę z obiektywu?
Asystujący lekarz pod nosem mruczy:
- I znów reanimacja...

by Peppone


Pora zajrzeć do archiwum, czyli, 
 co nas śmieszyło sto wielopaków temu:

Rozmawia dwóch kumpli.
- Jak było na urlopie?
- Mówię Ci, czysty horror! Mieliśmy w hotelu pokój numer 100. Już pierwszego dnia, gdy trzasnąłem mocniej drzwiami, odpadła jedynka...

by sharkis

* * * * *

Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze:
- Niesamowite!
Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
- Niepojęte!
Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
- Niesamowite!
I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
- Niepojęte!
I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
- O co Ci chodzi myszko?
- Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi???

by oldbojek

* * * * *

Telefon do biura podróży:
- Dzień dobry, akurat tak się złożyło, że mamy z żoną urlop. I chcielibyśmy odpocząć...
- Oczywiście. Dobrze się składa. Jaką kwotą państwo dysponują?
- Mamy 500 złotych.
- Aaaa... to se odpoczywajcie.

by skaut

A tu znajdziecie cały Wielopak weekendowy CXXXVI

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 235 poprzednich odcinków Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 57871x | Okejek: 54 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało