Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Szefowie opowiadają o najbardziej absurdalnych powodach nieobecności w pracy

142 505  
473   65  
Zapewne wielu z was opuściło dzień lub dwa w pracy (lub szkole), kiedy tak naprawdę wcale nie byliście chorzy. Każdy czasami potrzebuje dodatkowego dnia wolnego. Niektórzy jednak za bardzo starają się, aby ich wymówka zabrzmiała wiarygodnie...

#1.

Miałem kiedyś pracownika, który wziął urlop na żądanie, bo "obudził się cały w kupie". Po usłyszeniu tego zdania nie wiedziałem już jak kontynuować rozmowę. - DiamondLightLover

#2.

Kiedy byłem menedżerem w restauracji typu fast food, pewien gość powiedział, że koniecznie MUSI wyjść wcześniej! Zapytałem o powód - okazało się, że w ten wieczór w telewizji leciał RAW (wrestling). Wyjaśnił kto walczy, po czym opowiedział całą historię, która doprowadziła do walki. Nie omieszkał użyć cytatów i efektów dźwiękowych. Miał 43 lata. - Ghost3741

#3.

Jedna z kelnerek nie mogła przyjść pewnego dnia do pracy, bo "w nocy jej chłopak tak mocno wyruchał ją w dupę, że nie mogła normalnie chodzić". Wcześniej powiedziała, że wie o tym, że za chwilę udzieli mi za dużo informacji, ale została nauczona, że szczerość jest zawsze najlepsza. Po chwili niezręcznej ciszy, która dłużyła mi się w nieskończoność, wydusiłem tylko "OK". - likewordsgood

#4.

Pracowała u mnie dziewczyna, która robiła kawał dobrej roboty, aż do chwili, w której bez uprzedzenia nie przyszła do pracy. Następnego dnia powiedziała, że podjęła decyzję o zostaniu rastafarianką i koniecznie musiała zrobić sobie dredy. - beerandmastiff

#5.

Parę lat temu pewna osoba zadzwoniła i powiedziała, że dziś nie przyjdzie do pracy, bo ma szlaban. Warto zaznaczyć, że osoba ta miała 25 lat. Powiedziałem, że nie mogę zaakceptować czegoś takiego i oczekuję, że przyjdzie na swoją zmianę. Przekazał więc telefon mamie, z którą porozmawialiśmy dłuższą chwilę. Faktycznie mieszkał z rodzicami, a ona go uziemiła. W końcu powiedziała, że skoro nie możemy uszanować jej decyzji, on odchodzi z pracy. Szkoda chłopaka. - smedynski

#6.

Nie wiem, czy to przykład najlepszej, czy najgorszej wymówki. W każdym razie dostałem od pracownika SMS-a o treści "mój silnik ma kociaki", po czym wysłał zdjęcia małego kotka siedzącego pod maską. Najwyraźniej jakaś kotka okociła się w jego aucie i musiał je wydostać i przenieść w bezpieczne miejsce. - Maeglom

#7.

Dziewczyna, która u mnie pracowała zadzwoniła i powiedziała, że nie może przyjść do pracy, bo ma "chorobę lokomocyjną". Zapytałem, czy ma na myśli kaca. Wyparła się i bardzo nalegała, żeby tego dnia nie przychodzić. Musiałem przez to pracować 3 zmiany pod rząd. Dzięki! - rhebarroomher

#8.

Najlepsza: "Właśnie kupiłem małpkę i za każdym razem kiedy wychodzę z domu, boi się, że ją zostawiłem i wariuje" - na drugi dzień pokazał nawet zdjęcia swojej małpki.
Najgorsza: "Jest wtorek. Je**ć wtorek". - Fantago

#9.

Najbardziej przerażający urlop na żądanie, jaki przypadkiem podsłuchałem. Pracuję w biurze i zajmuję się papierkową robotą. Dzwoni telefon, odebrała któraś z planistek. Ze słuchawki słychać szlochanie, histerię i krzyk, a z drugiej strony "Okej, okej. Uspokój się, weź dzień wolnego. Ja to zrobię, spokojnie!". Rzuciłem jej dziwne spojrzenie, rozłączyła się. Okazało się, że dziewczyna obudziła się w trakcie okresu, zakrwawiła nową, białą pościel. Wsiąkło w jej materac, zniszczyło bieliznę i piżamę. Co gorsza, nie miała żadnych tamponów, samochód był w warsztacie i miała tylko rower.
Strasznie jej współczułem. Zapytałem kto to był i okazało się, że znam dziewczynę. Mieszkała w tym samym bloku co ja. 15 minut później pojechałem do sklepu, kupiłem tygodniowy zapas podpasek, tamponów, papier toaletowy, tabletki przeciwbólowe i jej podrzuciłem. Tego dnia byłem superbohaterem. Miłe uczucie. - FawkesFire13

#10.

Mój szef opowiedział mi pewną historię. Pewien nowy pracownik zadzwonił i powiedział: "Słuchajcie, zepsuł mi się iPod. Nie zrozumiecie. Jeśli będę musiał wyjść bez mojej muzyki, oszaleję! Nie zrozumiecie. Mówię poważnie. To nie jest śmieszne!". Najlepsze w tym wszystkim jest to, że pracujemy w sklepie, w którym naprawiamy telefony, iPody i inne tego typu sprzęty... - fizyplankton

#11.

Byłem menedżerem dużego call center, które nie płaciło zbyt dużo. Jedna dziewczyna, którą dopiero co zatrudniliśmy zadzwoniła z płaczem, mówiąc, że jej konkubent właśnie ugodził ją nożem i nie może przyjść do pracy. Byłem w szoku i powiedziałem, żeby nie przejmowała się pracą i zadbała o siebie i swoje dziecko.
Dwa dni później przyszła do pracy i pokazała swoją "ranę". Okazało się, że po prostu poszła pić i jakimś cudem zraniła się w podbrzusze (sporo tu powierzchni, mogło to być cokolwiek) i postanowiła to wykorzystać.
Byłem okłamywany wiele razy przez ludzi, którzy nie mieli ochoty przychodzić do pracy, ale tym razem byłem zniesmaczony, bo naprawdę się o nią martwiłem. - bamfurlon

#12.

Kiedy w zeszłym roku prowadziłem bar, słyszałem sporo wymówek. Najlepszy był ten raz, kiedy jedna z kelnerek zadzwoniła żeby mi powiedzieć, że poznała na imprezie bogatego producenta muzycznego, w którym się zakochała. Była właśnie w salonie BMW i wybierała sobie nowy samochód, za który on płacił. Byłem dość sceptyczny. Nigdy więcej nie przyszła do pracy, ale kilka tygodni później wpadła pochwalić się samochodem zarejestrowanym na nią. - miz0909

#13.

Byłem kierownikiem na nocnej zmianie (3-9 rano) i najstarszy pracownik (koło 50.) pojawił się spóźniony o godzinę. Powiedział tylko: "Przepraszam, szefie. Żona była napalona i nie mogłem tego odpuścić". Wszyscy uwielbiali tego gościa, więc oczywiście mu się upiekło. - BoboLuck

#14.

Mieszkałem w bardzo wiejskiej okolicy. Najgorszą wymówkę usłyszałem, gdy zadzwonił kolega pracującego u nas 17-latka. Twierdził, że jest jego wujkiem i musi wyjść dziś wcześniej, bo krowy uciekły i muszą zostać zagonione z powrotem do zagrody. Menedżer, który odebrał, powiedział pracownikowi: "Nie wierzę w tę bzdurę, ale nie będę cię powstrzymywał przed wyjściem". Chłopak został i dokończył swoją pracę. - mike_b_nimble
9

Oglądany: 142505x | Komentarzy: 65 | Okejek: 473 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.10

16.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało