Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Największe obciachy ostatnich dni - Usunięcie billboardów z Krakowa ujawniło, co strasznego znajdowało się cały ten czas pod nosem mieszkańców

96 560  
208   155  
Dzisiaj zobaczymy, co może nas spotkać, gdy do Paczkomatu zamówimy narkotyki, dwójka aktywistów przyklei się do obrazu van Gogha w ramach protestu, a władze Krakowa wprowadzonymi zmianami ujawnią coś przerażającego w centrum miasta.

#1. Zamówił narkotyki do paczkomatu i szybko tego pożałował


Usługi InPostu cieszą się w Polsce tak wielką popularnością, uznaniem i zaufaniem, że niektórzy wpadają w związku z tym na bardzo dziwne pomysły. Jeden z mieszkańców Sandomierza postanowił zamówić sobie kilka działek swoich ulubionych substancji odurzających właśnie do paczkomatu. Pech chciał, że jego kontakt okazał się spalony (zapewne dosłownie jak i w przenośni).

15 czerwca niczego nieświadomy 21-latek z Sandomierza udał się do paczkomatu, aby odebrać przesyłkę z towarem. Chwilę po wyjęciu paczki ze skrzynki chłopaka zaczepili funkcjonariusze. Ich podejrzenia okazały się słuszne. W paczce znajdowały się dwa pojemniki z białą, sypką substancją i kryształkami. To jednak nie koniec pechowego dnia dla naszego bohatera. W toku dalszych postępowań ujawniono w jego domu również 40 gramów suszu roślinnego, grzyby halucynogenne oraz 13 krzaków konopi (innych niż włókniste) w różnych fazach rozwoju.


W jaki sposób mężczyzna wpadł? Wprawdzie policjanci nie powiedzieli tego wprost, jednak jeśli już uda im się namierzyć dystrybutora środków odurzających, to najczęściej monitorowane są też wysyłane przez niego paczki, aby karać również odbiorców.

#2. Aktywiści klimatyczni w ramach protestu przykleili się do obrazu van Gogha


Pracownicy Courtauld Gallery w Londynie byli ostatnio świadkami dość nietypowego wydarzenia. W budynku pojawiła się charakterystycznie ubrana parka i… przykleiła się do obrazu z 1888 roku autorstwa Vincenta van Gogha zatytułowanego „Peach Trees in Blossom”.

Ta sympatyczna parka to Louis McKechnie i Emily Brocklebank, którzy nie obawiali się ujawnić publicznie swoich personaliów. Okazało się, że działają oni w grupie na rzecz obrony klimatu „Just stop oil”, której celem jest zwrócenie uwagi całego świata na trapiące nas obecnie problemy.

Był to swego rodzaju protest przeciwko temu, co dzieje się teraz na świecie, a od czego wielkie firmy, najbogatsi i przede wszystkim przedstawiciele świata sztuki odwracają wzrok. Duet twierdzi, że kochają i cenią sztukę, jednak bardziej kochają i cenią nasze środowisko, więc musieli coś zrobić.


Potrzebujemy, aby wszyscy skupili się na ludobójczych planach rządu, aby umożliwić firmom paliw kopalnych wiercenie w celu uzyskania większej ilości ropy. Jest to jedna z największych niesprawiedliwości w historii. Musimy stawić opór.
Na szczęście, jak widzimy po zdjęciach, przykleili się tylko do ramy, więc obrazowi prawdopodobnie nic strasznego się nie stało.

#3. Mają usunąć skatepark za prawie pół miliona złotych, bo „mieszkańcom przeszkadza hałas”



Z Londynu przenosimy się do Krakowa, a konkretnie do jednego z obszarów miasta, Pychowic. W ubiegłym miesiącu otworzono tam skatepark, którego budowę sfinansowano z budżetu obywatelskiego. Postawiono kilka ramp, barierek i wylano trochę betonu. Cała impreza kosztowała niemal 500 tys. złotych.

Szybko okazało się, że nie była to bezcelowa inwestycja, bowiem na skateparku od razu pojawili się pierwsi użytkownicy (w większości małe dzieci). Pomysłodawca projektu uzasadniał go słowami, że „wpłynie on pozytywnie na poprawę jakości spędzania wolnego czasu przez młodzież” i chyba miał rację.

Sielanka jednak nie trwała długo, bowiem okolicznym mieszkańcom zaczął przeszkadzać hałas. I nie żeby dzieci korzystały z atrakcji w godzinach nocnych. Jeżdżą normalnie w dzień, jednak i tego mieszkający nieopodal krakowianie nie są w stanie zdzierżyć.

Pod skargą w tej sprawie podpisało się 95 osób i jako radni dzielnicowi nie mogliśmy tej sprawy zbagatelizować – powiedział wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Dębniki, Bartosz Paszkowski.

Rada dzielnicy zamknęła więc skatepark i teraz rozważa przeniesienie go na teren Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wiąże się to jednak z ogromem prac, w związku z powyższym dzieci i młodzież w tym roku już sobie nie pojeżdżą.

Młodzież nie pozostawała jednak bezczynna i postanowiła bronić swego! Zebrali więc 130 podpisów poparcia, aby skatepark pozostał w takim stanie i w takim miejscu, w jakim znajduje się obecnie. Niestety rodzice po raz kolejny pokazali swoją siłę i dozbierali kolejne 70 podpisów.

Wygląda więc na to, że młodzież w tym roku może siedzieć przed komputerami i grać w gry, jak normalne, zdrowe dzieci, a nie... jeździć na deskorolkach czy hulajnogach, jak jacyś chuligani.

#4. Po usunięciu billboardu w centrum Krakowa, mieszkańcom ukazał się zaskakujący widok


A skoro już jesteśmy w Krakowie, to jeszcze przez chwilę w nim pozostaniemy. Jak zapewne dobrze wiecie, lub też nie, w stolicy Małopolski w życie weszła właściwa faza tzw. uchwały krajobrazowej, w myśl której nakazano całkowity demontaż większości materiałów reklamowych z przestrzeni publicznej w mieście. Dzięki temu wiele miejsce przestało w końcu wyglądać jak strony internetowe z wyłączonym adBlockiem.

Urokliwe krakowskie ulice zaczęły więc zachwycać swoim wyglądem, jednak znalazły się i takie, które zaczęły przerażać… i to w samym centrum miasta. Mowa o pewnym niepozornym zakamarku na ulicy Pawiej, zaraz naprzeciwko Galerii Krakowskiej. Wcześniej wisiały tam ogromne billboardy z reklamami, jednak po ich demontażu okazało się, że zaraz za nimi… lokalni amatorzy napojów wyskokowych urządzili sobie lokum. Zobaczcie zresztą sami:


Mieszkania na wynajem w tej lokalizacji osiągają obecnie chore ceny, a oni osiedlili się w tak prestiżowym miejscu całkowicie za darmo. Niestety przeklęte władze miasta musiały im to zabrać… Po czasie na miejscu pojawiła się bowiem ekipa porządkowa, która zutylizowała wszystko, co tam się znajdowało.

#5. Ona jest starsza od niego o 37 lat, jednak zamarzyło im się dziecko. Będzie ich to kosztowało ponad 600 tys. złotych


Quran McCain i Cheryl McGregor to znane postacie z TikToka (i OnlyFansa). Ich związek budzi ogromne zainteresowanie wśród obserwatorów, ponieważ jest między nimi dość spora różnica wieku i to w tę stronę, która jest nieco mniej społecznie akceptowalna. Kobieta ma 61 lat, podczas gdy mężczyzna ma zaledwie 24 lata. Są jednak w sobie zakochani, a w zeszłym roku wzięli ślub. Teraz chcą iść o krok dalej i publicznie ogłosili, że zamierzają mieć dziecko.

Nie trzeba być orłem z biologii, aby zorientować się, że dla 61-latki jest już chyba nieco za późno na tego typu plany. Zdecydowali się więc na skorzystanie z usług surogatki. Zdaniem Quarana różnice w cenach u poszczególnych kobiet są naprawdę ogromne. Niektóre liczą sobie za to 6 tys. funtów (około 32 tys. złotych), a inne potrafią liczyć sobie nawet 120 tys. funtów (ponad 650 tys. złotych).



Para upatrzyła sobie już jedną z kobiet i są zdecydowani na skorzystanie z jej usług. Według wstępnych informacji udzielonych przez Quarana będzie ich to kosztować około 120 tys. funtów. Dziecko ma pojawić się późną wiosną przyszłego roku.

Dla mężczyzny będzie to pierwsze dziecko, jednak nie powinien niczego się obawiać, ponieważ Cheryl jest prawdziwą weteranką. W jej przypadku będzie to już siódme dziecko. Cheryl posiada również siedemnaścioro wnuków.

Quaran twierdzi, że w sieci wylewa się na nich ogromna ilość hejtu i niezrozumienia. Jednak obstaje przy tym, że najważniejsza w tym wszystkim jest przecież miłość, a prawdziwa miłość nie zna wieku. Dodatkowo mężczyzna utrzymuje, że Cheryl jest „młoda duchem” i na pewno poradzi sobie z wszelkimi trudami, jakie niesie z sobą macierzyństwo.

W poprzednim odcinku: Profesor chciał zabłysnąć i został wyjaśniony

7

Oglądany: 96560x | Komentarzy: 155 | Okejek: 208 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.08

17.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało