Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Największe obciachy ostatnich dni - Dwie posłanki twierdziły, że głosowały. Kamera prawdę ci powie…

92 249  
290   211  
W dzisiejszym odcinku ktoś zwinie ratownikom kurtkę i ucieknie, pijana załoga osiądzie na mieliźnie, a pewien mężczyzna oskarży rodzinę o kradzież odkurzacza.

#1. GOPR uratował turystę. Ten ukradł ratownikowi kurtkę


Karkonoska Grupa GOPR ostatni weekend może zaliczyć do pracowitych. Spośród kilku przeprowadzonych akcji jedna wyróżniła się szczególnie. Ratownicy udzielili pomocy osobie, która postanowiła zdobyć szczyt Śnieżki ubrana w szorty. Po tym, jak załoga przetransportowała lekkomyślnego turystę na dół, poprosił ona o kurtkę, aby móc zejść do samochodu i się ubrać. Poszkodowany i kurtka już się nie pojawili. Teraz GOPR zaapelował:

Prosimy o zwrot kurtki, jest to element wyposażenia ratowniczego, oznaczony emblematami GOPR, niezbędny do pracy w ciężkich zimowych warunkach.


#2. Pijana załoga statku prawie wpłynęła na mieliznę

uid_54e1d6f157d4426237ab30f2588861791638631949116_width_1280_play_0_pos_0_gs_0_height_720_kapitan-ruslany-mial-poltora-promila-fot-wiki-40farid-mernissi.jpg

W nocy z 3 na 4 grudnia rosyjska jednostka Ruslana będąca w drodze z Kłajpedy do Portu Północnego w Gdańsku omal nie osiadła na mieliźnie u brzegu Wyspy Sobieszewskiej. W uprzednich próbach kontaktu ze służbami nabrzeżnymi na pokład wysłano Morski Oddział Straży Granicznej. Okazało się, że trzy osoby, w tym kapitan, były nietrzeźwe. Aleksiej Surowcew (Алексей Суровцев), dyrektor generalny przedsiębiorstwa żeglugowego Transflot, do którego należy statek, w rozmowie z serwisem informacyjnym „Izwestia” powiedział:

Tak, jeśli mam być szczery, to tak, było tam trochę pozostałości (alkoholu - red.). Ale i to jest oczywiście nie do przyjęcia.


#3. Policja zabierała dowody rejestracyjne rajdowców z Barbórki

pumf4x1ydjz45pp2mkwwjmad8739w7u6.jpg

W sobotę odbył się tradycyjny Rajd Barbórki. Była to 59. edycja, a policja przeprowadziła wiele kontroli pojazdów, które próbowały się dostać na odcinek specjalny na ulicy Karowej. Okazało się, że służby mają zastrzeżenia dotyczące stanu technicznego samochodów. Jedną z takich sytuacji opisała Sylwia Zaborowska, pilotka załogi jadącej Fordem Sierra XR4. Uznano, że pojazd nie powinien poruszać się po publicznych drogach. Podobne zdarzenie spotkało załogę Quattro S1 Grzegorza Olchawskiego/Łukasza Wrońskiego. Zdaniem policji działania były całkowicie prawidłowe. Jak wyjaśnił rzecznik policji:

Jeżeli w trakcie kontroli policjanci odnotują brak zalegalizowanej tablicy rejestracyjnej z przodu pojazdu, brak świateł pozycyjnych tylnych, brak światła przeciwmgłowego tylnego, wydech usytuowany z prawej strony, brak mechanizmu zapadkowego w hamulcu postojowym i nie okazuje się policjantowi legalizacji na klatkę bezpieczeństwa, pojazd ma nadmierną emisję hałasu, brakuje prędkościomierza wyskalowanego w kilometrach, to zatrzymujemy dowód rejestracyjny z zakazem dalszej jazdy.


#4. Dwie posłanki twierdziły, że głosowały. Kamera prawdę ci powie…

l_1932266ea79057bScreenshot_2021_12_0.jpg

2 grudnia w Sejmie obyło się głosowanie nad poprawką pierwszego czytania ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii. Posłanki Bożena Żelazowska oraz Iwona Hartwich w oświadczeniach podały, że ich głosy nie zostały prawidłowo zliczone. Marszałek Sejmu zdecydowała o publikacji wskazanych materiałów wideo, tak by opinia publiczna miała szansę zapoznać się ze stanem faktycznym.

https://vader.joemonster.org/upload/rmx/1932265a1...

#5. Oskarżył rodzinę o kradzież odkurzacza. Sprawa okazała się o wiele prostsza

main_roomba_ubrana_jak_pokoj_wka.jpg

73- letni mieszkaniec Bartoszyc (woj. warmińsko-mazurskie) zawiadomił policję, ponieważ zniknął mu robot odkurzający. Na przesłuchania wezwano rodzinę i znajomych, którzy nie mieli pojęcia, co się stało ze zgubą. Wyjaśnienie sprawy było bardzo proste, jak podała policja:

Okazało się, że odkurzacz schował się pod łóżkiem. Zguba została znaleziona przez właściciela dopiero po kilku dniach i to przez przypadek. Mężczyzna odwołał zgłoszenie i przeprosił policjantów za przysporzone czynności.


#6. Komentator dowiedział się o śmierci mamy 30 sekund przed wejściem na żywo

Colourful_Italy_Facebook_App_(43).png

Ian Wright, legenda Arsenalu, był ekspertem podczas meczu FA Cup pomiędzy Rochdale – Plymouth. Chwilę przed wejściem na wizję miał on otrzymać informację o śmierci 94-letniej mamy. Drugi ekspert krótko poinformował, że jego kolega już się nie pojawi się z powodu rodzinnej żałoby.


W poprzednim odcinku: Antyszczepionkowcy oszukani i zaszczepieni

8

Oglądany: 92249x | Komentarzy: 211 | Okejek: 290 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało