Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kryminał w stylu starorzymskim, czyli jak cesarz Tyberiusz rozwikłał tajemnicę pewnej zbrodni

14 257  
173   7  
W starożytnym Rzymie nie było czegoś takiego jak śledczy czy detektyw. Każde przestępstwo było badane przed sądem i z reguły sprawę wygrywał ten, kto miał lepszą reputację i bardziej przekonujące argumenty. Niewiele osób interesowało się dowodami i świadkami. Były jednak wyjątki. Cesarz rzymski Tyberiusz podjął kiedyś prawdziwe śledztwo i przywrócił sprawiedliwość.

Tajemnicza śmierć w domu pretora

W 24 roku n.e. rodzinę patrycjusza Luciusa Aproniusa dotknęły kłopoty. Jego jedyna córka Apronia wypadła z okna i zmarła. To była bardzo dziwna śmierć, zupełnie nieprzypominająca samobójstwa. Zmarła była dość zamożną i szczęśliwą damą. Ciało nieszczęsnej kobiety było połamane i okaleczone. Jednocześnie nikt nie słyszał krzyków, które prawie zawsze towarzyszą takim upadkom.


Ojciec zmarłej, Lucius Aproniusz, był w Rzymie ważną osobistością. Jak większość arystokratów tamtych czasów, wsławił się w kampaniach wojskowych. Mężczyzna walczył w Germanii i Dalmacji, tłumił powstanie w Ilirii i brał udział w wielu mniejszych kampaniach. Za jego waleczność cesarz pozwolił Luciusowi Aproniusowi nosić insygnia triumfalne, co było wielkim zaszczytem.

Lucius wybrał utalentowanego młodego prawnika Marcusa Plautiusa Silvanusa na męża dla swojej córki. Młodzieniec nie był szczególnie bogaty ani sławny, ale miał dobrą reputację w swoim fachu. Z pomocą teścia Marcus szybko awansował do rangi pretora, co w tamtym czasie uważano za błyskotliwą karierę.

Dom znamienitego Rzymianina z czasów Tyberiusza

Żona pretora Marcusa Plautiusa Silvanusa wypadła z okna jego domu w środku nocy. Sam prawnik w tym czasie, jeśli wierzyć jego słowom, spał. Załamany Lucius natychmiast oskarżył swojego zięcia o morderstwo. Nie było na to dowodów, ale, wiadomo, nie to było wówczas najważniejsze. Patrycjusz spragniony zemsty udał się więc prosto do cesarza Tyberiusza, z którym utrzymywał dobre stosunki.

Cesarz zabiera się do pracy

Tyberiusz przyjął gościa i wysłuchał go. Cesarz dobrze znał Luciusa, ale podejrzany Silvanus był mu również nieobcy. Babka Marcusa, Urgulania, była niegdyś najlepszą przyjaciółką matki cesarza. Tyberiusz nie chciał zatem zbyt pochopnie wysnuwać wniosków i postanowił rozwikłać tę sprawę.

Cesarz rzymski Tyberiusz

Cesarz zapragnął zbadać tajemniczą śmierć Apronii i dotrzeć do prawdy. Tyberiusz oczywiście nie miał żadnego doświadczenia, jednak wcale się tym nie zrażał. Cesarz uwielbiał zagadki, tajemnicze historie i niewytłumaczalne zjawiska, o czym pisał nawet Pliniusz Starszy w swojej „Historii naturalnej”.

Tyberiusza można uznać nie tylko za pierwszego kryminologa. Można go również uważać za twórcę paleontologii. Zbierał skamieniałości, a raz nawet sam wykonał odlew zęba prehistorycznego rekina megalodona. Dociekliwy monarcha często wędrował brzegiem morza po burzy, szukając tajemniczych stworzeń wyrzuconych na brzeg.

Pałac Tyberiusza w Rzymie. Stan obecny po rekonstrukcji

Jak na ekscentrycznego intelektualistę przystało, Tyberiusz był zrzędliwy, nieufny i uwielbiał pić z butelki. Można powiedzieć, że jego postać doskonale wpisuje się w wizerunek prywatnego detektywa z kryminału noir.
Cesarz wspiął się na lektykę i udał się na miejsce zbrodni. Tam błąkał się po pokojach willi Silvanusa, wychylał się przez nieszczęsne okno i długo krążył po dziedzińcu w miejscu śmierci nieszczęsnej Apronii.

Przestępstwo rozwiązane!

Ważne drobnostki, których okazało się być wiele, nie umknęły oczom początkującego detektywa. Świeży odprysk na ścianie przy oknie, podarta zasłona, brakujące meble, które zostały połamane i wyniesione do innego pokoju. Wszystko wskazywało na to, że w pomieszczeniu toczyła się walka. Dziwne, że pretor Silvanus, zajmujący jedno z najwyższych stanowisk prawnych w imperium, nie zadał sobie trudu ukrycia dowodów.

Tyberiusz wsłuchał się również w plotki krążące na temat tej rodziny. Szybko dowiedział się, że na ulicach Rzymu krążyły pogłoski, jakoby pretor uwiódł własnego syna. Wkrótce zaczął się wyłaniać jasny obraz sprawy. Apronia dowiedziała się o przemocy wobec nieletniego dziecka i wdała się w nieprzyjemną rozmowę z mężem. W obawie przed nagłośnieniem sprawy Silvanus pobił żonę, a następnie wyrzucił ją przez okno.

Senat rzymski

Zbrodnia została odkryta i, jak się wydaje, zabójca powinien zostać natychmiast ukarany. To jednak wcale nie było w duchu tamtych czasów. Tyberiusz wezwał pretora do Senatu na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Marcus jednak nie dożył procesu. Ta sama babcia Urgulania wysłała mu przez służącą sztylet, aby jej wnuk mógł własną krwią zmyć wstyd. Silvanus nie potrafił jednak popełnić samobójstwa. Musiał poprosić służącego, aby podciął mu żyły na nadgarstkach.

Tak zakończyła się ta historia kryminalna. Jak widać, wszystko w niej było zgodne z kanonami gatunku. Skrupulatny prywatny detektyw szukający dowodów, plotki, zdemaskowanie i próba ocalenia honoru rodziny.

3

Oglądany: 14257x | Komentarzy: 7 | Okejek: 173 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.06

20.06

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało