Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dildo jako produkt pierwszej potrzeby? Striptizerki roznoszące jedzenie? Bzykające się pandy? Oto 6 zaskakujących efektów obecnej pandemii

88 832  
197   21  
Panoszący się na świecie koronawirus i związana z nim kwarantanna dotknęła nas wszystkich. Wiele wskazuje na to, że sytuacja wcale tak szybko się nie poprawi. Po chwilowym okresie poluzowania restrykcji, wiele państw w obliczu zwiększającej się liczby zakażonych rozważa wprowadzenie kolejnych obostrzeń. Tymczasem okazuje się, że nowa rzeczywistość, w której przyszło nam żyć, przyniosła ze sobą sporo niespodziewanych efektów.

Zmiana podejścia WHO do gier komputerowych

Jeszcze rok temu gazety na całym świecie trąbiły o wpisaniu uzależnienia od gier komputerowych na tworzoną przez Światowa Organizację Zdrowia listę Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych. Postanowienie to wywołało duże kontrowersje – w dalszym ciągu brak jest odpowiedniej ilości rzetelnych badań na ten temat, a wielu badaczy słusznie wskazywało na to, że ruch ten może doprowadzić do stygmatyzacji całej branży związanej z e-rozrywką. Dyskusję przerwał wybuch pandemii.


Potrzeba było jednego tylko roku, aby podejście WHO do gier komputerowych zmieniło się o 180 stopni! Oto bowiem 18 potentatów w tej dziedzinie (w tym np. Activision, Twitch i Blizzard) połączyło swe siły i ruszyło z kampanią „Play Apart Together” - akcja ta ma na celu promowanie zachowania społecznego dystansu przy jednoczesnym wykorzystaniu rozwiązań technologicznych do wspólnego giercowania. Sprzymierzeńcem wspomnianych firm stała się… Światowa Organizacja Zdrowia, która dołączyła do projektu i mocno przedsięwzięcie to promuje.


Pojawił się nowy problem: Czy dildosy są „najbardziej niezbędnymi przedmiotami” w okresie pandemii?

Pod koniec marca pewien magazynier nowojorskiego Amazona, Mario Crippen, wywołał sporo zamieszania, protestując przeciw swemu pracodawcy. Podczas konferencji prasowej domagał się zamknięcia oraz porządnego zdezynfekowania magazynu. Apelował też do klientów o powstrzymywanie się od kupowania niepotrzebnych przedmiotów i ograniczenie się jedynie do korzystania ze sklepów wysyłkowych w celu zaopatrywania się w produkty pierwszej potrzeby. „Dildosy do takich produktów zdecydowanie nie zaliczają się!” - mówił Crippen, który z trwogą zaobserwował znaczny wzrost zainteresowania tymi akcesoriami i wyraźnie zmęczony już był przygotowywaniem paczek pełnych gumowych kutasów.


Stwierdzenie, że gadżety do robienia sobie dobrze w dobie ścisłej kwarantanny nie są jednym z najbardziej potrzebnych produktów, wywołało sporą dyskusję w sieci. Niestety, ostatecznie nie ustalono, czy wibrator jest równie niezbędny co np. papier toaletowy.


Amerykańskie firmy bukmacherskie musiały postawić na kreatywność

W pierwszych miesiącach pandemii potrzeba zachowania społecznego dystansu doprowadziła do odwołania sporej ilości zaplanowanych wcześniej rozgrywek sportowych – w tym meczów NBA, NHL, MLS, Premier League oraz całej masy innych mistrzostw i turniejów. Amerykanie nie mogli też liczyć na otwarcie sezonu baseballowego. Ciemne chmury zawisły nad firmami bukmacherskimi, które dotąd czerpały zyski z obstawiania zakładów sportowych. Aby ratować się przed pandemicznym kryzysem, wielu potentatów tej branży postawiło na kreatywność. Najpierw jednak trzeba było odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: „Co oprócz przepowiadania wyników sportowych rozgrywek szczególnie angażuje ludzi?”. Odpowiedź mogła być tylko jedna – pogoda.


Tak, firmy bukmacherskie wprowadziły możliwość obstawiania tego, jaka pogoda będzie następnego dnia. Póki co sprawa dotyczy jedynie zakładów o wysokość temperatury, ale kto wie – może niebawem będzie można postawić parę dolców na deszcz albo gradobicie?


Striptizerki musiały się przebranżowić

Kiedy władze Portland wprowadziły nakaz zamknięcia klubów ze striptizem, wiele pań, które dotąd zarabiały na życie pokazywaniem cycków, stanęło przed poważnym problemem bezrobocia. Właściciel jednego z takich lokali nie stracił pogody ducha i na łamach serwisu społecznościowego oznajmił, że zmienia nazwę swego biznesu na Boober Eats i odtąd striptizerki będą rozwozić jedzenie do domów klientów.


Coś, co miało być żartem, szybko zaczęło nabierać realnych kształtów po tym, jak masa panów potraktowała ten wpis poważnie i zaczęła domagać się jak najszybszego uruchomienia takiej usługi. I faktycznie – wkrótce seksowne panie zajęły się dostawami żarełka, a popyt na takie usługi stał się większy, niż można się było spodziewać. Lokal, który dotąd służył jako klub ze striptizem, jest obecnie siedzibą główną firmy Boober Eats!




Nieśmiałe pandy osiągnęły „prokreacyjny” sukces dopiero gdy zoo opustoszało

Lubisz się bzykać, jak ktoś na ciebie patrzy, rzuca niestosownymi komentarzami oraz ciska w twój łeb łodygami bambusa? Cóż, pandy olbrzymie z zoo w Hongkongu, mimo udzielanej im „psychologicznej” pomocy ze strony pracowników ogrodu, przez 10 lat nie doczekały się potomstwa. Dopiero w momencie zamknięcia parku w styczniu zaobserwowano pewne niuanse, które świadczyły o tym, że więź między zwierzętami znacznie się zacieśniła. Brak „widzów”, cisza i spokój sprawiły, że pandy potraktowały sezon godowy poważniej niż zwykle. Wygląda na to, że pandzia niewiasta została przez jej dzielnego partnera odpowiednio potraktowana i jeśli wszystko pójdzie dobrze, to będą z tego dzieci. To szczególnie dobra wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, że obecnie na świecie uchowało się jedynie 1800 pand olbrzymich!



Zaskakujący wpływ pandemii na zapamiętywanie snów

Według badania, którym objęto 600 osób, w okresie kwarantanny zaczęliśmy... lepiej śnić. Nasz senne wizje stały się wyraźne, łatwiejsze do zapamiętania, często abstrakcyjne i pełne niezwykłych symboli. Co wpłynęło na tę zmianę? Uczeni uważają, że to efekt pracy w domu i odcięcia się od wielu bodźców, które dotąd nam towarzyszyły. Izolacja i związana z nią nuda oraz brak inspiracji doprowadziły do tego, że nasza podświadomość wyświetla nam ciekawe obrazy podczas snu. Duży wpływ na te nocne seanse ma to, że zaczęliśmy się wysypiać. Długość i jakość naszego spania ma bowiem ogromny wpływ na wyrazistość wizji.


Co interesujące – osoby badane często raportowały o pojawiających się w marzeniach sennych scenach z przeszłości. Badacze sądzą, że to również efekt drastycznego ograniczenia świeżych źródeł wspomnień.

5

Oglądany: 88832x | Komentarzy: 21 | Okejek: 197 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.10

30.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało