Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najbardziej januszowe teksty, jakie pracownicy słyszeli w sklepie II

75 393  
373   101  
Pracujący w handlu internauci podzielili się najbardziej „januszowymi tekstami, jakie w życiu zdarzyło im się usłyszeć. Zapraszamy na część drugą!

#1.

Do mnie kiedyś, jak pracowałam w spożywczym, przychodził taki dziadek i mówił:
- Co to jest takie czarne, co się wrzuca do zupy, bo muszę kupić?
A ja:
- Pieprz.
A on na to:
- Teraz czy później?

#2.

Ja pamiętam, jak pracowałam w supermarkecie. Przychodzi taki młody gościu i pyta się:
- Czy są szmaty?
A ja, niewiele myśląc, mówię:
- Nie, proszę pana, tu same porządne dziewczyny pracują.

#3.

Byłam świadkiem, gdy gość poprosił w sklepie jednego „kiwiego”.

#4.

Kiedyś, dawno temu, pracowałam na stoisku z mięsem i wędlinami. Podchodzę do pana stojącego w kolejce i pytam:
- Co podać?
A on na to:
- Piersi pani ma?
Ja na to z uśmiechem:
- No mam.
Po chwili do pana dotarło, jak dwuznaczne było to pytanie i spalił soczystego buraka. Zaczął prostować niezdarnie:
- Chodzi mi o piersi z kurczaka.
Na co ja mu odpowiedziałam:
- Mnie też.
Pan speszył się do reszty.


#5.

Mój ulubiony:
- A ta wątroba to jaka?
- Wieprzowa.
- Nie, jakby była ze świni, to bym wziął, wieprzowej to nie chcę.

#6.

Mój ulubiony tekst, który w tym dniu akurat rozbawił mnie do łez, to jak pan klient grzecznie zapytał, czy te skrzydełka są drobiowe, czy wieprzowe, bo nie jest podpisane.

#7.

Jak pracowałam w żabce, to kiedyś przyszła kobieta i mówi:
- Poproszę woże.
Patrzę na nią i pytam:
- Co proszę?
Ona odpowiada:
- No woże poproszę, co pani, nie wie?
Okazało się, że chciała papierosy Vogue.

#8.

Sytuacja z wczoraj. Mąż chce kupić baterie, ale nie wchodzą na kasie. Kasjerka, wydając resztę, łapie go za dłoń i mówi:
- Jest problem z tymi bateriami, nie wchodzą.
Mąż:
- No trudno, zostawimy je.
Kasjerka:
- Ale one wejdą, tylko później...
To co? Miał tam stać i czekać?


#9.

Pani kupująca podpaski „na noc”:
- Pani... a w dzień też je można nosić?

#10.

W Lidlu na kasie kiedyś pracowałam, przyszła młoda parka i nabrali z 20 opakowań dużych prezerwatyw z motywem bananów, truskawek i czekolady. Zapłacili, a za nimi chyba ich babcia mówi:
- Oj... nakupiliście tyle pysznych czekoladek, podzielicie się chyba, co?
Ledwo powstrzymałam się od śmiechu...

#11.

Dwóch amatorów tanich trunków przy kasie. Jeden słodzi do ekspedientki:
- Pani Grażynko, ale pani mi się podoba...
A drugi na to:
- Józek, tobie to się byle co podoba...

#12.

Pracowałam w sklepie spożywczym. Podszedł pan i poprosił o ukrojenie arbuza. Podeszłam do stoiska i pytam:
- Jaki kawałek?
A on do mnie:
- Ćwiartkę poproszę, ale bez skórki.
Ja z głupim wyrazem twarzy:
- Bez skórki?
- Tak, bez skóry, bo jej nie jadam.
Mało się nie popłakałam ze śmiechu, a klient złożył na mnie skargę u kierownika z adnotacją, że był tu ostatni raz!

#13.

Kiedyś siedziałam na kasie i pan, którego obsługiwałam, powiedział do swojej córki:
- Ucz się, bo inaczej będziesz pracowała tak jak ta pani!
Zaznaczę, że jestem po studiach.

#14.

Kasjerka:
- Ma pan może 2 złote?
Klient:
- Pani... jak ja bym miał 2 złote, to bym sobie inaczej życie ułożył.


#15.

- Dobre te ciastka?
- Nie wiem. Nie jem słodyczy.
- Nieeee? A wygląda pani, jakby pani jadła!

#16.

Jak opisałem klientce funkcje zmywarki, to zapytała na koniec:
- Czy te talerze nie potłuką się, jak tak będą się obracać?
Pewnie myślała, że działa jak pralka.

#17.

Mówiąc klientce, że jest mi przykro, bo nie możemy dokonać zwrotu, bo to nie jest zgodne z regulaminem, usłyszałam:
- Nie widać, żeby pani było przykro, bo się pani uśmiecha.

#18.

Duże zakupy w sklepie z ubraniami i kasjerka mówi do klienta:
- To ja panu dam od tyłu.


#19.

Babka chciała, żeby jej na kasie obierać banany ze skórki, bo ona waży, a skórki przecież się nie zjada.

#20.

Klientka kiedyś życzyła mi, żebym zachorowała na covid, to nauczę się empatii.

W poprzednim odcinku

18

Oglądany: 75393x | Komentarzy: 101 | Okejek: 373 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało