Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Matrix Reloaded - streszczenie

25 143  
4   38  
Jeśli ktoś nie oglądał jeszcze Matrix Reloaded to niech nie czyta. Cały tekst to dość "luźne" :-) streszczenie filmu. Polecam tylko tym co oglądali (bo tylko te osoby będą tak naprawdę wiedzieć o czym gość pisze).

"...W miniony łyk end zostałem poważnie obrażony. Ciosem w polik, była wizyta w warszawskim kinie Silver Screen - a jakże! Sala Platinum z drinkami i robieniem laski - Zaproszony zostałem tam na seans drugiej części Matrixa. Żesz k**wa... takiego gniota nie oglądałem od niepamiętnych czasów.

1. Na sam początek, pani 3-Nity wyskakuje z okna, i spadając w dół, ostrzeliwuje się z karabinków UZI. Całkiem niezła scenka, jest akcja, babce falują na wietrze cycki, karabiny strzelają, jest git. Po takim wstępie spodziewać należało się jeszcze mocniejszych wrażeń.

2. Neo budzi się w wyrze. Okazuje się ze latające 3-Nity były jego koszmarem sennym. Następuje długa wymiana czułych słówek. "kocham, kocham, bardzo kocham, nigdy cię nie zostawię, zrób mi laskę to poczujesz jaki ze mnie sraniec wybraniec" itp. Itd.

3. Bach, przeskok na jakąś tajną konferencję, w trakcie której Morfi, gada takie bzdury że łapy opadają. Otaczający go magicy w czerni, wygadują podobne bzdury, czas leci, gadka szmatka kończy się mordobiciem z Agentem, po którym Neo frunie w niebo celem ochłodzenia krwioobiegu.

4. Neo wraca wraz z 3-Nitami na baze. Pod drzwiami czeka na niego tłum wyznawców. Panie Neo dotknij mej suchej piersi, panie Neo może pocałuję pana w dupę co by znikły me zmarszczki. 3-Nity oddala się pełna zrozumienia dla cierpień ludzkości.

5. Morfi zbiera w podziemnej grocie chołotę wyzwoloną ze szponów matrycy. Sprzedaje jej prześną gadkę, przy której wygłupy Fidela Castro mienią się słowem papieskim. Po dwóch dniach, Morfi kończy pieprzyć i lud Syjonu odpala mega orgię w rytm wybijany na blaszanych puszkach. Ilość zrobionych lasek wzrasta do granic możliwości ust doświadczonej tirówki. W zaciszu domowym Wybraniec odbiera łaskę z ust 3-Nitów. Obraz gaśnie...

6. Po zakończonej orgii Morfi, wyraźnie wzmocniony pobranym i oddanym białkiem, spotyka się z podobnymi sobie bossami podziemnego burdelu, celem obgadania dalszych losów scenariusza. Wychodzi na to że zebrani mędrcy ni chuja nie czają o co dalej może biegać braciom W. Postanawiają więc wysłać Wybrańca do wyroczni, w celu zaciągnięcia języka.

7. Wybraniec frunie więc do znanej mi z pierwszej części filmu staruchy, zanim jednak dane mu będzie z nią pogadać, stuka się dla zabicia czasu z jakimś wrednym sprzedawca sajgonek. Powód bijatyki jest nieznany, chodziło prawdopodobne o źle odliczona resztę za makaron po pekińsku. Zagadka ta zostanie prawdopodobnie rozwikłana w 20567 odcinku serialu jakim stał się Matrix.

8. Starucha sprzedaje biednemu wybrańcowi, krańcowo wyczerpująca ściemę. Jest ona tak głęboko filozoficzna, że autor tego textu zdążył parę razy usnąć podczas jej wygłaszania. Brzmiała ona tak, jak bełkot nawalonego tanimi winami bramina, który stara się wytłumaczyć przed panem Władzą z nieczystości w spodniach.

9. Po zakończeniu gadki szmatki z panią Wyrocznia. Neo jest podobnie jak widzowie mocno zmęczony i zdegustowany, postanawia więc poobijać mordy miejscowemu gangowi złożonego z członków wielodzietnej rodziny, której głową jest znany z poprzedniego odcinka serialu agent Szmit. Neo jest tak otumaniony po gadkach wyroczni, że nie dostrzega różnicy sił i stara się wygrać bijatykę na pięści sam, przeciw paru setkom członków Szmit familii. Gdy wraca mu rozum, dokonuje nagłego i oczekiwanego zwrotu na pięcie i wypiernicza w niebo korzystając z technologii która znają wszyscy wielbiciele Supermana, czyli płaszczyka i wyciągniętej w przestrzeń pięści.

10. Z bełkotu staruchy, Neo zrozumiał jedno. Trza odnaleźć miejsce pobytu miejscowego ślusarza, który zaginał gdzie po ostatniej wypłacie. Podczas poszukiwań Wybraniec wraz ze swoja chałastrą, trafia przed oblicze zdegustowanego życiem nauczyciela francuskiego. O poziomie jego nauczania niech świadczy fakt, iż na krok nie odpuszcza go pewna cycata baba, której oczy płoną z nieustającego pożądania. Francuzik, kręci swoje lody, narkotyzując baby w knajpie na rogu, gdy tymczasem jego niedopieszczona nałożnica składa Neo propozycję: "jeśli wsadzisz mi język do ust tak, żebym poczuła go na łechtaczce, zdradzę ci tajemnicę pobytu ślusarza." - koniec cytatu.

11. Neo wsadza język, 3-Nity poci się na ten widok w różnych miejscach, Morfi stara się powstrzymać wytrysk.. Po zakończonej sesji francuskiego Ślusarz jest wolny. Wolni od zmagań z podłą wirtualną rzeczywistością nie są za to Neo z ekipą. Muszą odbyć rytualne stukanko z grupa gej partnerów Francuza, w której królują pracujący w piekarni bliźniacy o fejsach R. Leszczyńskiego, byłego recenzenta muzycznego Gazety Wyborczej.

12. Bijatyka przenosi się na ulice miasta, żeby zakończyć swój bieg na pobliskiej autostradzie. W tak zwanym międzyczasie, na ekranie widać niszczone pojazdy jednego z największych amerykańskich koncernów samochodowych i jednego włoskiego produkującego motocykle. Razem ponad 300 sztuk złomu. Sponsor płaci, sponsor wymaga ?

13. Neo wychodzi wraz ze swoimi druzjami, cało z opresji. Ślusarz w podzięce za możliwośc oglądania przepięknych kraks i wahania karku 3-Nitów,daje chłopakom (i dziewczynie) klucze od garsoniery w ekskluzywnym wieżowcu. Jako że zapomniał o magnetycznych kartach wejściowych, Neo wpada na genialny pomysł. Skoro karty wejściowe obsługiwane są elektronicznie, to wystarczy przeca wysadzić w powietrze pobliską elektrownię żeby z kart korzytać nie trza było. Jak mówi tak robi.

14. Po dostaniu się do środka budynku, Neo napotyka Godfadera całego zamieszania, po krótkiej i mało treściwej wymianie pogladów na otaczajacą ich rzeczywistość, chłopcy rozstaja się i każdy idzie w swoją stronę.

15. Neo biegnie w miejsce gdzie - jak może wiedzieć ze swego proroczego snu - spadać będzie z okna 3-Nity. Dolatuje na miejsce na czas, zdążył uratować swą babę od niechybnego roztrzaskania się o ulicę. Jednak zdradziecka kula wroga przeszyła jej ciało... Neo nadludzkim wysiłkiem wyciąga pocisk utkwiony w ciele oblubienicy, następnie strzela jej masaż na otwartym sercu i już po chwili nasza urocza para robi sobie wzajemnie laskę.

16. W trakcie powrotu do domu, nasi bohaterowie dowiadują się, że lud Syjonu został zdziesiątkowany, rozpieprzony w drybizgi i ostał się z niego only łan boj... Poruszony tą wiadomością Neo, odkrywa przy okazji, że świat do którego ucieka jest równie wirtualny jak scenariusz napisany przez braci Wachowskich.

Ciąg dalszy nastąpi: niestety...

Z całego filmu liczą się tylko sceny z Wyrocznią, Francuzem i PraPtakiem.
Reszta to koszmarna kicha, przejechana niezliczonymi samochodami i bijatykami nie mającymi większego sensu. Skandalem jest zniszczenie legendy Moniki B. Która jest kimś więcej niż cycata suką, na której widok małolaci powinni grzebać nerwowo w rozporkach. Każdy kto widział Dobermana wie o czym mówię.

Po wycięciu bełkotu, płatnych reklam i scen, w których pokazywane jest robienie laski film można by upchnąć w formie półgodzinnej noweli, bez żadnych strat dla scenariusza. Niestety Bracia W. Okazali się ofiarami pierwszego pieprzenia i prawdopodobnie nigdy nie uda się im wyjść poza ramy fantazji pijanego budowlańca. Zabili własne dziecko, a wraz z nim moje oczekiwania i fantazje, za pomocą niechlujnego podejścia do pracy i prymitywnej pazerności na kasę. Ch*j im na grób.
A mogło być tak fajnie..."


Oglądany: 25143x | Komentarzy: 38 | Okejek: 4 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

14.10

13.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało