Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kagoci – tajemnicze plemię nietykalnych z Europy Zachodniej

29 612  
251   16  
W Azji system kastowy istnieje od ponad tysiąclecia. Wiadomo, że Indie, Afganistan, Pakistan, Chiny, a nawet Japonia miały swoich nietykalnych. W niektórych miejscach mają i do tej pory. Prześladowani wszędzie, całkowicie pozbawieni praw wyborczych i niemający najmniejszej szansy na opuszczenie swojej grupy społecznej pariasi, jak się wydawało, mogli istnieć tylko na Wschodzie. Okazuje się jednak, że średniowieczna Europa miała także własną kastę wyrzutków – Kagotów.

Nikt nie wie, jak Kagoci pojawili się na zachodzie Francji i w Pirenejach. Co więcej, nie ma nawet dokładnego wyjaśnienia, skąd wzięło się to słowo. Pierwsze wzmianki o Kagotach pojawiają się w źródłach pisanych z XI wieku. Nawet wtedy byli nietykalnymi ludźmi żyjącymi w oddzielnej społeczności.

Wioska w Pirenejach

Niektóre starożytne księgi opisują Kagotów jako ludzi niskich i krępych, z kręconymi ciemnymi włosami. W innych wręcz przeciwnie – jako niebieskookich i jasnowłosych wielkich mężczyzn. Ale prawie wszystkie źródła zgadzają się co do jednego – Kagoci mieli okrągłe, oklapłe uszy.

Czego nie wolno Kagotom

Kagoci mieszkali oddzielnie, zwykle poza wioskami i miastami. Często były to bagna, zbocza, wąwozy i inne nieatrakcyjne miejsca do życia i uprawy. Kagoci zostali pozbawieni wielu praw i wolności – zabroniono im elementarnych rzeczy dostępnych dla każdego mieszkańca Francji. Kagoci nie mogli poślubić kogoś spoza swojej społeczności. Nie wolno im było również jeść, kąpać się, a nawet przyjaźnić się ze zwykłymi ludźmi. Nietykalni nie mieli prawa korzystać z poręczy i balustrad schodów. Nie wolno im było dotykać balustrad mostów. Grzebano ich na osobnym cmentarzu, z dala od świątyń i kaplic.

Procesja Kagotów przechodzi przez wieś. Stara rycina

Czym różnili się od innych

Ludzie ci musieli chodzić po ulicach ze specjalnymi grzechotkami, które informowały wszystkich o zbliżaniu się wyrzutka. Dokładnie w ten sam sposób trędowaci przemierzali drogi średniowiecznej Europy, z którymi, nawiasem mówiąc, Kagoci byli stale utożsamiani. Wierzono, że dotykając członka tej kasty, można zarazić się trądem, a nawet zarazą.

Kagoci byli również oskarżani o wszystkie wyobrażalne i niewyobrażalne grzechy: porwania dzieci, czary, zdradę, a nawet kanibalizm. Archeolodzy specjalnie przestudiowali szczątki z grobów Kagotów, aby ustalić, co było nie tak z tymi ludźmi. Ale naukowcy nie znaleźli absolutnie niczego dziwnego. Trąd i inne plagi nie były bardziej powszechne wśród Kagotów niż wśród innych grup ludności. Nie mieli też żadnych dziwnych, charakterystycznych odchyleń w budowie ciał.


W rzeczywistości Kagoci wyglądali jak zwykli mieszkańcy wsi i miast. Dlatego byli zmuszani do naszycia na ubraniach charakterystycznego znaku w postaci czerwonej ptasiej łapki. Buty były kolejną oznaką wyrzutka. Nawet najbiedniejsi Kagoci musieli zaopatrywać się w buty i chodzić wszędzie tylko w nich. Bosych nigdy ich nie widziano. Dlatego wśród ludzi krążyły opowieści, że zamiast stóp mieli szponiaste łapy.

Jak zarabiali na życie

Wybór rzemiosł, którymi mogli się zajmować europejscy pariasi, był również ograniczony. Kagoci mieli prawo wybierać tylko zawody związane z obróbką drewna lub ze śmiercią. Byli drwalami, budowniczymi, grabarzami i katami. Wśród Kagotów było wielu stolarzy. W dawnych czasach, jeśli w księdze obok nazwiska wpisano „stolarz”, to prawie na pewno był to Kagot.

Pomimo uprzedzeń, Kagotom powierzano budowę drewnianych świątyń. Z biegiem czasu osiągnęli mistrzostwo w tej dziedzinie budownictwa. Wolno im było chodzić do kościoła, ale pod pewnymi ograniczeniami. Z tyłu świątyni wykonywano specjalne, bardzo niskie drzwi, nad którymi widniał napis „Kagot”.

Drzwi na tylnej fasadzie kościoła w Pirenejach

Podczas nabożeństwa Kagoci siedzieli oddzielnie od innych wiernych, za przepierzeniem. Ksiądz podawał im komunię na łyżce przywiązanej do długiego kija. Kagoci mieli nawet własną kropielnicę z wodą święconą. Gdyby któryś z wyrzutków odważył się zanurzyć rękę we wspólnej kropielnicy, za karę mogli mu tę rękę obciąć.

Kagoci w literaturze i... architekturze

W XV wieku Kagoci stali się powszechnie uznanymi wirtuozami obróbki drewna i przekształcili się w cech stolarzy. Nie tylko budowali już świątynie, ale także robili meble, wozy, narzędzia rolnicze, a także beczki na wino i kadzie na wodę.

Kagoci odcisnęli swoje piętno w literaturze średniowiecznej. François Rabelais w „Gargantua i Pantagruel” wspomina, że na jednej ze ścian opactwa Theleme znajdował się napis zabraniający „hipokrytom, fanatykom i Kagotom” wchodzenia na jego teren. Oficjalnie wszystkie ograniczenia dotyczące tej grupy ludzi zostały zniesione podczas rewolucji francuskiej, ale w rzeczywistości nietykalni nadal byli uciskani.


Podczas rewolucji wielu Kagotów, korzystając z zamieszek, rzuciło się do archiwów. Tam zaczęli niszczyć zapisy o swoim pochodzeniu, aby wyrwać się z kasty wyrzutków. Pomogło to wielu, a dawnym wyrzutkom udało się zasymilować wśród zwykłych Francuzów i zacząć żyć jak wszyscy inni.

Historia europejskich pariasów na tym się nie skończyła. W 1847 roku francuski pisarz i historyk Francis Michel, przygotowując się do wydania swojej książki „Historia przeklętych ras”, dokonał nieoczekiwanego odkrycia. Okazało się, że ponad 10 tysięcy Kagotów nadal żyło po staremu, znienawidzeni przez wszystkich, we wsiach Gaskonii i Nawarry.

Kościół w Pirenejach

Echa nietolerancji wobec tych ludzi można znaleźć do dziś. We współczesnym języku francuskim słowo „Cagot” jest uważane za obraźliwe. A ponad 60 świątyń w Pirenejach ma osobne wejścia z dyskryminującym napisem „Cagot”. Oczywiście nikt nie jest zmuszany do wejścia nimi na nabożeństwo, ale z usunięciem napisu też nikt się nie spieszy.

Etymologia nazwy „Kagot”

Na początku wspomnieliśmy już, że pochodzenie tego ludu i jego nazwa wciąż owiane są tajemnicą. Istnieje kilka wersji, które nie zostały jeszcze potwierdzone. Niektórzy naukowcy twierdzą, że Kagot to pochodna od „canis gothus” – „pies gotów”, a sami ci ludzie byli potomkami Wizygotów. Inni twierdzą, że ich nazwa pochodzi od prowansalskiego przekleństwa cago – „gówno” lub hiszpańskiego słowa cafo – „trędowaty”. Istnieje również wersja, że Kagoci byli potomkami mauretańskich wojowników, którzy pozostali we Francji i Hiszpanii po inwazji muzułmańskiej w VIII wieku. Są też zupełnie śmieszne, fantastyczne wersje, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Dumni Kagoci

Najnowsza teoria pojawiła się zaledwie kilka lat temu. Angielski pisarz Graham Robb w swojej książce The Discovery of France zasugerował, że Kagoci byli niegdyś gildią średniowiecznych stolarzy, którzy osiągnęli szczyty umiejętności w swoim rzemiośle. Stosunek do nich jako nietykalnych stopniowo rósł z powodu banalnej zazdrości i intryg mniej zdolnych konkurentów.

Marie-Pierre Manet-Beauzac

Co zaskakujące, na świecie jest jedna osoba, która uważa się za Kagota i jest z tego dumna. Francuzka Marie-Pierre Manet-Beauzac jest pewna, że jej odległy przodek w VIII wieku był żołnierzem mauretańskim i nazywa siebie „ostatnim Kagotem na świecie”. Wszystko, co wiąże się z Kagotami, do dziś owiane jest tajemnicą i przesądami. Jest tylko jedno miejsce na świecie poświęcone tym dziwnym i nieszczęśliwym ludziom – Muzeum Kagotów w zamku Nestes, zbudowanym w IX wieku w Hautes-Pyrénées.

4

Oglądany: 29612x | Komentarzy: 16 | Okejek: 251 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.02

31.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało