Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kącik Kibica XLV - Raport Janasa

27 324  
2   11  
Kliknij i zobacz więcej!"Wyborcza" znów kłamie! Podała, że Mundial trwa do 9 lipca, a tu wszyscy wokół mówią, że już po Mistrzostwach. No cóż, w takim razie pora na podsumowanie efektów ciężkiej szkoleniowej pracy niejakiego Pawła J., znanego także w niektórych kręgach jako "Trener".

  

PRZED OSTATNIM MECZEM:

- Tajny kod Janasa został złamany! 
  Mecz pierwszy: 2:0.
  Mecz drugi:    1:0.
  Mecz trzeci:   0:0.

- 2:0 1:0 2:0 tak zwana parabola.

- To może 2:0 1:0 0:2 - tak zwana odwrócona parabola.

- Raczej hiperbola.

- 2^{[1+(-1)^(x+1)]/2}, gdzie x oznacza kolejny mecz. To jest ten magiczny wzór. Dzisiaj za x powinniśmy podstawić 3.

- Ej, Ty matematyk chyba nie bardzo orientujesz się, co to parabola.

- Właśnie. Parabole to było to coś, co Jezus opowiadał uczniom, tak?

- Nie, to były parafrazy.

- To nie były parafrazy, lecz paradygmaty.

- A ja zawsze myślałem, że dyrdymały.

- Chyba stygmaty?

- To były chyba jednak przypowieści.

- To były metafory! E, nie! Sorki, to przecież takie kamienie, co z nieba spadają.

- Z nieba spadają stalaktyty. A może zwisają? Nie pamiętam.

- Eee tam, stalaktyty stoją spokojnie na polach i robią MUUUU MUUUU.

- Fiordy, to były fiordy!

- Fiordy to mi z ręki jadły.

- To były farmazony.

- To będzie parabola, ale po przekształceniu z wartością bezwzględną.

- 2:0 1:0 3:0 – Fibonacci.

- Ok bardzo dobry kod, ale Janas posługuje się jeszcze innym. Nie zapominajcie o tym, jest jeszcze kod 3x0 (3razy nic nie strzelić).

- Pierwszy mecz: 2:0.
  Drugi mecz: 1:0.
  Trzeci mecz: 3:0.
  Tak jak podium... 2-1-3.

- Ja myślałem, że chodzi o pin do jego komórki, bo innych kodów Janasa nie ma.

- Raczej sinusoida: z Kolumbią - klapa, z Chorwacją - jako tako, z Ekwadorem - klapa, z Niemcami - jako tako, z Kostaryką - ... Dopiszcie sami.

- Dziś będzie 2:1 dla nas.

- Jesteście z Kostaryki?

- Polska nie umie grać!

- Mylisz się i to grubo. Podobno Rasiak gra na skrzypcach, Szymkowiak na gitarze, Baszczyński na perkusji, a Janas na nerwach.

- Krzywa malejąca.

- Czy się stoi, czy się leży, jeden punkt się należy. – Związkowiec.

- [*]

- Ja też złamałem kod Janasa. Taktyka jest prosta – wszystkie mecze przegrywamy, aby zaskoczyć przeciwnika w finale.

- Kod Da Vinci może się schować przy Kodzie Janasa.

  

Kliknij i zobacz więcej!

  

- Wczoraj przy piwie kumpel strasznie mnie obraził. Powiedział mi: Ty Janasie!

- A to Listkiewicz z Twojego kolegi, no no no…

- Ale z Ciebie Rasiak.

- Nie bądź taki Skorża!

  

Kliknij i zobacz więcej!

  

"RAPORT JANASA".  
 
1. Selekcja Kadry - powołałem najlepszych zawodników, jakich ma Polska w tym momencie. Dowodem na to jest Bosacki, który został bohaterem naszej ekipy. Inni zawodnicy, którzy się wyróżnili to: Mila - ani razu się nie przewrócił, Kosowski - wreszcie wpuścił koszulkę w spodnie, Giza i Gancarczyk - będący dobrymi duchami naszej ekipy i Grzesiu Rasiak - przez 10 min skutecznie wprowadzał chaos w szeregach rywali i naszej linii napadu, z czego mogła paść bramka.

2. Bank Informacji - swoich rywali mieliśmy rozpracowanych doskonale. Potwierdziło się na 100%, że Ekwadoru nie można lekceważyć, Kostaryka to najsłabszy zespół w naszej grupie, a Niemcy to gospodarze tej imprezy.

3. Przygotowania fizyczne - przygotowani byliśmy świetnie. Potwierdzało się to przez pierwsze 15 minut każdego meczu.

4. Zamknięte treningi - ukrywanie przed rywalami naszej siły, a zwłaszcza rozgrywanie stałych fragmentów gry miało sens, gdyż 100% bramek na tych mistrzostwach zdobyliśmy właśnie po stałych fragmentach.

5. Analiza i taktyka - moja taktyka sprawdziła się doskonale. Nagłą zmianą systemu tuż przed mistrzostwami, pozornie dziwnymi roszadami w składzie, wystawianiem pomocników do napadu, a napastników do pomocy - wprawiłem w zakłopotanie naszych rywali. Zarzucając mi, że zbyt defensywnie ustawiałem zespół z jednym tylko napastnikiem odpowiem, że ja to widziałem inaczej. Mieliśmy po 3, 4 napastników w składzie i dziwię się, że nie strzeliliśmy bramek w pierwszych dwóch meczach. Chłopaki perfekcyjnie realizowali moje założenia, fakt, że nie grali na swoich pozycjach, ale zakładana wymienność pozycji potwierdziła się w wygranym w dobrym stylu meczu z Kostaryką, gdzie bramki zdobywał obrońca. Przecież tak się teraz gra na świecie. Jedyne, czego żałuję, to że od początku nie wystawiłem Żurawskiego w obronie, Bąka w napadzie, Boruca na skrzydle a Kosowskiego na bramce.

6. Motywacja i podejście mentalne - uważam, że dobrze zmotywowałem chłopaków, co było widać po odwadze, z jaką wychodzili na boisko i śpiewali hymn, po ich wybieganiu, chęci do gry, nie odpuszczaniu rywalowi w żadnym momencie. To nieprawda, że osłabiłem zespół mentalnie nie zabierając zawodników z charakterem i niepokornych, bo nie lubię sprzeciwu i się denerwuję, gdy ktoś ma inne zdanie ode mnie.

7. Wspólpraca z mediami - być może współpraca nie była idealna, ale ileż można odpowiadać na te same pytania. Przecież wszystko było widać gołym okiem. Nieprawda, że przerywałem dziennikarzom w połowie wypowiedzi, byłem po prostu błyskotliwy, bo wiedziałem, o co chcą spytać. A nawet, jeśli nie wiedziałem, to przypuszczałem. Nieprawda, że się peszę, irytuję i wściekam, gdy zadają niewygodne pytania o skład i taktykę na mecz. Nie robię tego z dwóch powodów: po pierwsze nie będę zdradzał prasie całego świata naszej taktyki i koncepcji, po drugie: wymyślam ją 15 min przed ogłoszeniem składu na mecz. Na zakończenie tego punktu dodam, że bardzo zależało mi na dobrym wizerunku medialnym, czego dowodem wysyłanie na konferencje prasowe zawodników rezerwowych, fizjologa oraz naszego sympatycznego kucharza.

Uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia i nie popełniłem błędów w przygotowaniach do mistrzostw świata. Z czystym sumieniem, pokornie i z nadzieją, że zostanie wydana obiektywna ocena mojej pracy, czekam na decyzję Zarządu Komisarycznego PZPN a zwłaszcza mojego przyjaciela Michała Listkiewicza.

Paweł J.

DO ZOBACZENIA ZA TYDZIEŃ. CHYBA ZAJMĘ SIĘ BOBSLEJAMI…


Oglądany: 27324x | Komentarzy: 11 | Okejek: 2 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.07

15.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało