Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Bułgaria to nie tylko ładne wybrzeże. 7 ciekawostek o tym lubianym przez Polaków kraju

38 186  
141   41  
Jeszcze wcale nie tak dawno temu Bułgaria stanowiła dla Polaków ulubiony cel zagranicznych wyjazdów. Dzisiaj musiała ustąpić pola innym kierunkom, co nie zmienia faktu, że to wciąż miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić!

#1. Powrót w wielkim stylu



Ostatnim carem Bułgarii był Symeon II, który na tronie zasiadł w wieku zaledwie sześciu lat. Było to w roku 1943. Jego „panowanie” nie trwało długo – już rok później w Bułgarii doszło do przewrotu i faktyczną władzę przejęli komuniści, których Symeon stał się zakładnikiem. W 1946 roku zorganizowano referendum, w którym aż 97% społeczeństwa opowiedziało się za odrzuceniem monarchii i ustanowieniem w jej miejsce demokracji. Ale nie był to bynajmniej koniec politycznej aktywności niegdysiejszego cara. W 2001 roku powrócił do władzy, wygrywając wybory i zostając premierem Bułgarii, którym był do 2005.

#2. Lipcowy poranek



Hasło „July Morning” znane jest przede wszystkim miłośnikom starego – wiekiem, nie duchem – rocka. To jeden z największych przebojów brytyjskiej grupy Uriah Heep. Ale nie tylko – to również nazwa jednego z bardziej interesujących bułgarskich zwyczajów. Nocą, ostatniego dnia czerwca, wiele osób gromadzi się na plażach, by wspólnie – przy muzyce i drinkach – obejrzeć wschód słońca i uczcić nadejście lipca. Najczęściej odtwarzanym przebojem tej nocy jest oczywiście July Morning, sama zaś tradycja sięga lat 70. i buntu hipisowskiej młodzieży przeciwko komunistycznemu reżimowi. Wschód słońca miał wtedy symbolizować nadejście nowego, lepszego jutra.

#3. Aspirująca stolica hard rocka



Konia z rzędem temu, kto potrafiłby wymienić nazwę choć jednego bułgarskiego zespołu rockowego, mimo to Kavarna (pewne nieduże miasteczko w północnej części wybrzeża Morza Czarnego) postawiła sobie za cel zostać krajową stolicą hard rocka. Za sprawą burmistrza Tsonko Tsoneva już w 2010 roku stanął tam pomnik zmarłego pięć miesięcy wcześniej Ronniego Jamesa Dio. Dwumetrowa statua, naprawdę imponująca, stanęła u wejścia do miejskiego parku – była wówczas jedynym takim oficjalnym pomnikiem poświęconym Dio. Hardrockowy projekt obejmuje też chociażby serię murali, na których pojawili się m.in. Billy Idol, Tarja Turunen, Glenn Hughes czy wspomniany już Dio.

#4. Powstanie cyrylicy



Cyrylica to alfabet utożsamiany obecnie z Rosją, ale historycznie wywodzi się z terenów wschodniej Bułgarii – który to kraj obecnie nie posługuje się cyrylicą, a do zapisu języka bułgarskiego wykorzystuje jej zmodyfikowaną wersję, tzw. grażdankę. Dla znających cyrylicę jest ona bezproblemowo czytelna. Sama zaś cyrylica powstała w Presławie, dzisiaj – paradoksalnie – Welikim Presławie. Dlaczego paradoksalnie? A dlatego, że przed laty miasto to było tętniącą życiem stolicą bułgarskiego państwa. Liczne wojny doprowadziły je natomiast do upadku i dzisiaj, choć z nazwy weliki, Presław liczy sobie zaledwie około 10 tys. mieszkańców. Dzisiaj można oglądać w nim wiele interesujących ruin – i to jedyny ślad jego dawnej świetności.

#5. Szczęścia chodzą parami



Jakie jest prawdopodobieństwo, że w losowaniu ogólnokrajowej loterii dwukrotnie z rzędu wypadną te same numery oznaczające główną wygraną? Cóż, z matematycznego punktu widzenia takie samo jak to, że wypadną dwie dowolne inne kombinacje – przy założeniu oczywiście, że loteria nie jest w żaden sposób ustawiona. I oskarżenia o to ostatnie pojawiły się w Bułgarii w 2009 roku, kiedy zarówno 6, jak i 10 września maszyna losująca wypluła 4, 15, 23, 24, 35 i 42. W pierwszym losowaniu nikt nie sięgnął po główną nagrodę. W drugim podzieliło się nią aż osiemnaście osób, przez co każdemu przypadła w udziale równowartość nieco ponad 23 tys. złotych. Sprawę zbadano i ustalono, że był to bardzo mało prawdopodobny, ale wciąż jednak przypadek.

#6. Zmiana na kolei



Coraz mniej przychylnie traktowana zmiana czasu z letniego na zimowy miała w założeniach ułatwiać życie. Dzisiaj trudno oprzeć się wrażeniu, że powoduje sporo komplikacji – choć niektóre przybierają iście karykaturalną postać. Na przykład w Bułgarii w noc zmiany czasu na zimowy pociągi… zatrzymują się na godzinę na najbliższej stacji, by tam odczekać, aż „dogoni je czas”. Może budzić uśmiech, ale to podobno standardowa praktyka. Zastanawia jedno – czy opóźnione pociągi również się zatrzymują czy może wykorzystują „godzinę gratis” do nadrobienia zaległości? I jeśli to ostatnie, to może warto byłoby zainteresować pomysłem nasze PKP?

#7. Maile (nie)chciane



Niechciane maile zalewające skrzynki elektroniczne to prawdziwa zmora – co do tego zgodzi się większość osób. Nic dziwnego więc, że w wielu krajach rozsyłanie spamu jest w najlepszym przypadku działalnością na granicy prawa. Tymczasem Bułgaria postrzega to zupełnie inaczej. Tamtejsze prawo poświęcone handlowi elektronicznemu jasno dopuszcza rozsyłanie reklamowych maili na publicznie dostępne adresy firm oraz instytucji (przy założeniu, że reklamowy charakter wiadomości jest wyraźnie sprecyzowany). Żeby było zabawniej, doprowadziło to do… pozwów sądowych przeciwko dostawcom internetu czy usług poczty elektronicznej. Za co? Za oferowane przez nich filtry antyspamowe, które „naruszają wolność spamerów”. Bułgaria się zmienia, pod każdym względem. Tylko nie zawsze w tę samą stronę, co reszta świata.
10

Oglądany: 38186x | Komentarzy: 41 | Okejek: 141 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało