Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

9 marketingowych sztuczek, które stosuje IKEA

146 874  
521   179  
Mniej więcej wiemy, jakie sztuczki stosują supermarkety czy też ekskluzywne butiki, żeby skubnąć klientów na dużą kasę. IKEA robi to troszkę inaczej i chyba dużo skuteczniej.

#1. Niestandardowe rozmiary materacy


Materace w IKEA mają troszkę inny rozmiar niż te, które możesz kupić w innych sklepach. Dlaczego? To proste. Żeby dokupić prześcieradło pasujące na twój materac, musisz udać się na zakupy do IKEA. To samo dotyczy rozmiaru poduszek.

#2. Sprzedawca nigdy do ciebie nie podejdzie



To jest najpiękniejsza rzecz w sklepie. Spokojnie chodzisz, macasz, siadasz, strzelisz krótką drzemeczkę i nikt ci nie przeszkadza nieustannym: „Czy mogę w czymś pomóc?”. Jeśli potrzebujesz pomocy, sam z łatwością znajdziesz pracownika, który chętnie ci pomoże i doradzi. Nie uciekając przed natrętnymi sprzedawcami, spędzisz więcej czasu na zakupach.

#3. Labirynt



Na pewno przynajmniej raz zgubiłeś się w IKEA. Te strzałki, zakręty, labirynty, pokazowe mieszkanka są specjalnie tak zaprojektowane, żebyś kilka razy trafił w to samo miejsce. Może za trzecim razem stwierdzisz, że jednak ten wazonik fajnie wygląda w różnych aranżacjach i wrzucisz go do przepastnej żółtej torby.

#4. Tanie jedzenie w restauracji



Głodny klient to skąpy klient. Rocznie IKEA sprzedaje miliard swoich słynnych klopsików. Kiedy już zjesz coś smacznego i w dodatku niedrogo, zostawisz więcej pieniędzy przy wyjściu ze sklepu. Masz wrażenie, że skoro nie zdarli z ciebie skóry w restauracji, nie zrobią tego również podczas zakupów.

#5. W sklepie co rusz natykasz się na wielkie kosze drobnych produktów



Te kosze wypełnione drobnymi, kolorowymi i przede wszystkim tanimi pierdółkami są rozstawione wszędzie. Patrzysz na cenę, stwierdzasz, że kosztuje niewiele i wrzucasz do wózka. Kilkanaście koszy dalej cena pierdółek dorównuje cenie porządnego biurka.

#6. Brak okien i zegarków



Tą sztuczkę (podpatrzoną w kasynach) stosuje coraz więcej sklepów wielkopowierzchniowych. Klient nie zwraca uwagi na upływ czasu i nie spieszy się. Nie rozpraszają go tykające wskazówki zegarów i nie stresuje zapadający za oknami sklepu zmrok.

#7. Efekt IKEA



Wszyscy już wiemy, co to jest efekt IKEA - jeśli sam poskładasz swoje meble, czujesz się jak prawdziwy samiec alfa, a nie jakiś cienias, który nie da sobie sam rady. Nieważne, że skręcając meble zaczynasz wątpić w swoje umiejętności rozumienia obrazków z instrukcji, zgubisz parę części, czasem zrobisz sobie krzywdę, przypomnisz sobie wszystkie znane ludzkości przekleństwa (nawet te po szwedzku), ale duma z tego, że własnoręcznie coś stworzyłeś sprawia, że następnym razem znów rączo pomkniesz do IKEA po nowy mebelek.

#8. Drogie urządzenia AGD



Jeśli zdecydujemy się na zakup urządzeń do zabudowy w IKEA, musimy sobie zdawać sprawę z tego, że kosztują one dużo drożej niż te podobnej jakości kupione w innym miejscu. Tu płaci się za markę, za to, że zostały wyprodukowane przez jakąś firmę specjalnie dla IKEA i za to, że zajebiście wyglądają.

#9. Tanie lody i hot dogi



Kiedy już zaliczymy zawał przy kasie, zrobimy debecik na karcie kredytowej i przyrzekniemy sobie, że nigdy więcej nie wrócimy do tego dziwnego miejsca, uderza w nas upojny zapach hot dogów. Większość klientów idzie za tym zapachem, żeby posilić się po zakupach i znów buźka im się uśmiecha. Hot dogi i lody sprzedawane przy wyjściu ze sklepu są smaczne i w dodatku taniutkie. I dzięki takiemu drobiazgowi zapominamy o tym, że przed chwilą wydaliśmy małą fortunę i już zaczynamy planować następne zakupy w tym miłym miejscu.

Oglądany: 146874x | Komentarzy: 179 | Okejek: 521 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało