Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Nawet nie zdajecie sobie sprawy, ile technologicznych innowacji zawdzięczamy branży p0rno!

65 443  
169   73  
Jeśli myślisz, że p0rno to tylko cycki, marna fabuła, złe aktorstwo i zbliżenia na pocierające się krocza, to jesteś w błędzie. To tylko efekt końcowy. Ufajdana lubrykantem wisienka na torcie ludzkiej sprośności. Tymczasem poniżej znajdują się warstwy cennych innowacji, które tchnęły życie w nowe technologie.


Pierwsze płatne filmy p0rno i pierwsza w historii… cenzura

Pierwsze w historii filmy powstały pod koniec lat 80. XIX wieku. Dosłownie parę lat później dwóch francuskich pionierów rozrywki dla dorosłych - Eugène Pirou i Albert Kirchner - nakręcili pierwszy w historii film erotyczny - „Le Coucher de la Mariée”. Był to trwający siedem minut anemiczny striptiz w wykonaniu aktorki Louise Willy.



Po premierze tego „dzieła” zastępy francuskich reżyserów rzuciły się do realizacji innych rozbieranych produkcji. I nie chodziło tu o ambitną sztukę, a raczej tanią podnietę dla klientów płatnych kin, które jak grzyby po deszczu pojawiały się w dużych miastach. Szczególną popularnością cieszyły się nagrania przedstawiające zmysłowe wicie się egzotycznych tancerek. Powstały w 1896 roku film „Fatima's Coochie-Coochie Dance” był pierwszą w historii kina produkcją, w której użyto cenzury. Twórcy uznali, że niektóre pląsy roztańczonej artystki są zbyt wyzywające i ocenzurowali jej biodra, zasłaniając je... płotem.



Pierwszy pocałunek na ekranie? Też w „p0rnolu”

Akurat buziak nie ma zbyt dużo wspólnego z nowymi technologiami, ale warto przy okazji wspomnieć o tej „innowacji” w kinie, która to kiedyś wywołała olbrzymi skandal. 18-sekundowy amerykański film „The May Irwin Kiss” również powstał w 1896 roku i właściwie to jest utrwalonym na taśmie fragmentem sztuki teatralnej „Widow Jones”.



Pierwszy pocałunek w historii sztuki filmowej był ledwie muśnięciem ust dwójki aktorów, a doprowadził do ogromnego oburzenia nie tylko wśród świeckich obrońców moralności, ale i przedstawicieli kościoła katolickiego, którzy nawoływali do wprowadzenia cenzorskich norm. Często zdarzało się tak, że do kin, w których niesławne dzieło było wyświetlane, wzywano policję. Szum dookoła produkcji zwiększył zainteresowanie filmem i zapędził na seanse jeszcze więcej ciekawskich widzów.

Dwa lata po premierze „The May Irwin Kiss” filmowcy postanowili jeszcze bardziej przekroczyć granice i nakręcili „Something Good – Negro Kiss” - długi, bo trwający aż 29 sekund materiał o całującej się, murzyńskiej parze.



Mikrofilm

W latach 40. XIX wieku w wielu krajach doskonale rozwijała się sprzedaż nielegalnych zdjęć p0rnograficznych. Aby zapewnić odbiorcom tych produktów dyskrecję, fotografie wywoływano w bardzo dużym pomniejszeniu, a możliwość cieszenia się nimi miały osoby posiadające odpowiednie szkło powiększające (czasem nie czuję kiedy rymuję). Wiele dekad później, bo dopiero na początku lat 20. następnego wieku, nowojorski bankier George McCarthy wpadł na pomysł, aby bardzo podobną technologię wykorzystać do przechowywania cennych danych i magazynowania dokumentów oraz archiwizowania gazet w bibliotekach.



P0rno pomogło wypromować format Super 8

W 1958 roku fotograf Harrison Marks zaczął kręcić filmy w formacie 8 mm. Były to zazwyczaj krótkie sceny, w których modele pozbywają się ubrań albo pozują w strojach topless. Nagrania te stały się bardzo popularne. Można je było kupić w sklepach ze sprzętem RTV albo skorzystać z oferty drukowanej na ostatnich stronach poczytnego magazynu „Kamera” i zamówić sobie przesyłkę do domu. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się nagrania z udziałem Pameli Green – angielskiej modelki glamour. Taśmy rozchodziły się jak świeże bułeczki, a razem z rosnącą popularnością filmów Marksa w górę poszły też wyniki sprzedaży sprzętu odtwarzającego ten rodzaj zapisu video. Z półek znikały też amatorskie kamery wykorzystujące ulepszoną wersję formatu 8 mm, czyli Super 8.



P0rnografia na kasetach VHS zabiła konkurencję

W połowie lat 70. ubiegłego wieku o dominację na rynku formatów zapisu video walczyły dwie firmy – Sony ze swoim Betamax oraz JVC z kasetami VHS. Mimo że ten drugi produkt był technologią znacznie słabszą, to właśnie format VHS ostatecznie wygrał batalię o prymat na rynku. Za główne powody przechylenia się szali zwycięstwa uważa się wysokie ceny kaset Betamax oraz słabą promocję ich producenta. Ponadto nośnik Sony mógł zapisać tylko godzinę materiału, co z wiadomych przyczyn było sporym problemem dla dystrybutorów pełnometrażowych filmów.

Gwoździem do trumny była tu też decyzja Sony odnośnie udzielenia licencji na zapis w formacie Betamax wytwórniom p0rnograficznym. Firma nie zgodziła się, aby ślizgacze wydawane były na jego kasetach. Tymczasem takiego problemu nie było w przypadku produktu konkurencji. Pod koniec lat 70. połowa sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych VHS-ów zawierała same p0rnosy!



Streaming rozwinął się dzięki…

...sami już pewnie wiecie jakiemu biznesowi. Strumieniowanie, czyli technika przesyłania multimedialnych danych w sposób ciągły zaprezentowana światu została w 1993 roku, kiedy to firma Xerox przetransmitowała w Internecie koncert zespołu Rolling Stones. Cztery lata później przedsiębiorstwo Insex otworzyło witrynę, za pośrednictwem której internauci mogli oglądać transmitowane na żywo pokazy erotyczne. Dzięki czatowi IRC mieli też możliwość komunikowania się z operatorem kamery i osobami przed nią występującymi. Zapotrzebowanie na tego typu atrakcje było bardzo duże i wkrótce Insex znacznie rozbudowało swoją ofertę, dodając do niej duży zestaw kanałów z transmitowanymi w czasie rzeczywistym, często osadzonymi w klimatach "ciężkich" fetyszów, występami modelek erotycznych. Przez kolejne lata technologia seansów online błyskawicznie się rozwinęła, a największą jej gałęzią do dziś pozostaje rynek p0rno.



Płacenie przez Internet? To także zasługa p0rnosów

Na początku lat 90., kiedy jeszcze takie firmy jak Amazon czy eBay dopiero raczkowały, biznesmen Richard J. Gordon zarobił już fortunę dzięki opracowanemu przez siebie systemowi płatności w sieci za pośrednictwem karty kredytowej. Z jego wynalazku korzystały witryny oferujące sprzedaż filmów p0rno, a w szczególności – celebryckich seks-taśm. Gordon pobierał prowizję z każdej takiej transakcji, więc kiedy gruchnęła wieść, że Pamela Anderson i jej ówczesny partner Tommy Lee nagrali sprośne video, kieszenie pomysłowego przedsiębiorcy nagle wypełniły się bardzo dużą ilością szmalu, bo przez dłuższy czas nagranie to dystrybuowane było jedynie za pośrednictwem płatnych stron korzystających z systemu płatności stworzonego przez Gordona.



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14

Oglądany: 65443x | Komentarzy: 73 | Okejek: 169 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.03

20.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało