Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

11 niesamowitych faktów o najbardziej popieprzonym państwie na świecie

229 438  
689   82  
Brunei to maleńki kraj gdzieś na końcu świata. Jest na piątym miejscu najbogatszych państw, a jego dług publiczny to okrągłe 0% PKB. Wymarzone miejsce do zamieszkania? Niekoniecznie.

#1. Ta sama rodzina rządzi od ponad 600 lat

Ustrój w tym państwie to monarchia absolutna, a podwładnymi rządzi sułtan. Hassanal Bolkiah, który od 1967 roku zasiada na tronie, jest 29 sułtanem Brunei i należy do rodziny, która nieprzerwanie rządzi krajem od XV wieku. W 1984 roku Brunei uzyskało niepodległość i sułtan od razu ogłosił się premierem, ministrem finansów i obrony, szefem policji, szefem sił zbrojnych i autorytetem religijnym. Jego najstarszy syn został już wyznaczony na następcę.

#2. Prawo szariatu


Prawo szariatu brzmi groźnie. W dodatku nie ma jednego szariatu - wszystko zależy od tego, kto i jakie przypowieści interpretuje. Islam nie uznaje rozdziału życia świeckiego od religijnego, więc prawo musi dostarczać wszystkiego, co jest potrzebne dla rozwoju fizycznego i duchowego. Założenia brzmią spoko, realizacja już tak pięknie nie wygląda. W 2014 roku sułtan ogłosił, że wprowadzi nowe prawo w trzech fazach. Pierwsza, która już obowiązuje, to kara grzywny lub więzienia za przewinienia takie jak opuszczanie modlitwy w piątek, wyznawanie innej religii lub posiadanie pozamałżeńskiego dziecka. Druga to kara chłosty lub odcięcie ręki za kradzież. Trzecia faza będzie wprowadzona w życie w 2018 roku - to kara śmierci (na przykład przez ukamienowanie) za cudzołóstwo, aborcję czy też bluźnierstwo. Kary dotyczą zarówno muzułmanów, jak i buddystów, którzy stanowią 30% populacji państwa.

#3. Hassanal Bolkiah jest drugim najbogatszym członkiem rodziny królewskiej na świecie


Brunei jest tak bogatym państwem, że zapewnia swoim obywatelom darmową edukację, opiekę medyczną, dopłaty mieszkaniowe i nikt tam nie płaci podatków. Ale wróćmy do sułtana. Forbes umieścił Hassanala Bolkiaha na drugim miejscu najbogatszych ludzi z rodzin królewskich na świecie. Wyprzedzał go jedynie król Tajlandii, który zmarł w 2016 roku. Sułtan Brunei wart jest 20 miliardów dolarów. W jego pałacu, który jest największym na świecie oczywiście, znajduje się 1788 pokoi, a jego wybudowanie pochłonęło ponad 350 milionów dolarów - nie ma się co dziwić, mnóstwo kasy poszło choćby na szczerozłote umywalki.

#4. Samochody


Sułtan posiada największą kolekcję samochodów na świecie, czyli około 5000 pojazdów. W jego garażach znajdują się samochody luksusowe, sportowe, robione na zamówienie i te z kolekcji limitowanych. Czym jeździ władca? Jednym z 300 Ferrari, 126 Porsche, 600 Rolls Royce’ów, 530 Mercedesów i tak dalej. Jeśli ma ochotę na szybką jazdę, do dyspozycji ma 11 bolidów F1 McLarena. Nie wiadomo ile dokładnie jest warta ta kolekcja, ale na pewne parę ładnych miliardów.

#5. Homoseksualizm jest karany śmiercią


Homoseksualizm zawsze był nielegalny w Brunei, ale do niedawna groziło za to jedynie 10 lat więzienia. Gdy nasz miły sułtan wprowadził prawo szariatu, karą za uprawianie seksu przez osoby tej samej płci będzie ukamienowanie. Trzeba im oczywiście udowodnić grzeszenie w ten sposób, ale od czego są uczynni sąsiedzi - to głównie oni składają doniesienia na niewłaściwe stosunki seksualne. Trzecia faza wejdzie w życie w 2018 roku i wtedy żaden przyłapany homoseksualista nie uniknie kary śmierci.

#6. Jest właścicielem posiadłości w USA


Ludzie mieszkający na Tomiyasu Lane w Las Vegas mają przyjemność być sąsiadami sułtana Brunei. Krótko przed swoją śmiercią Michael Jackson chciał kupić posiadłość za 16,5 miliona dolarów. Sułtan kupił i rozbudował dom i jego otoczenie i dziś posiadłość jest warta 37,5 miliona dolarów. Oprócz głównego domu są dwa domki gościnne, spa, korty tenisowe, basen, centrum hippiczne i boisko do gry w polo. Och, jest jeszcze osobny budynek, w którym odbywają się dyskoteki.

#7. Honorowe doktoraty


Facet, który wprowadził prawo szariatu i prawo wojskowe jest kumplem królowej Elżbiety. Podobnie jak i jego ojciec, Hassanal Bolkiah otrzymał od królowej tytuł szlachecki. Ale oprócz tego uczelnie takie jak Oxford, Uniwersytet Moskiewski, Tajlandzki, Aberdeen czy Singapurski obdarzyły go tytułem doktora honoris causa. No i jako wybitny prawnik otrzymał taki tytuł od King’s College w Londynie. Tych doktoratów posiada dużo więcej, ale nie wiemy, czy sam jest w stanie je wszystkie wymienić.

#8. Sułtan jest ponad prawem


Prawo szariatu ma obowiązywać wszystkich mieszkańców Brunei, nawet jeśli nie są muzułmanami. Ale jedna osoba, sułtan Hassanal Bolkiah, stoi ponad prawem. W konstytucji zapisano, że: „Sułtan nie może zrobić niczego złego ani jako osoba prywatna, ani urzędowa”. Mimo że nie jesteśmy ekspertami od praw szariatu, wydaje się nam, że dwukrotny rozwodnik, właściciel haremu, osobnik dzielący się swoją kochanką z własnym bratem na pewno niejeden raz złamał wprowadzone przez siebie prawo.

#9. Jego posiadłość w Australii jest większa niż całe Brunei


W Brunei codziennie wydobywa się 215 000 baryłek ropy. Sułtan już sam nie wie co robić z kasą, więc chętnie dzieli się nią z poddanymi. Brunejczycy w zamian uśmiechają się podczas wywiadów i mówią: „Bardzo kochamy naszego sułtana. Jest bogaty i dzieli się z nami”. Sułtan dzieli się nawet wołowiną, pochodzącą ze zwierząt hodowanych na jego ranczu w Australii. Powierzchnia rancza to 579 000 hektarów, czyli niewiele, ale więcej niż powierzchnia Brunei.

#10. Prostytucja


Prostytucja jest niezgodna z prawem i za jej uprawianie grozi kara pieniężna w wysokości 20 000 dolarów lub 5 lat w więzieniu. Ale jak już wspominaliśmy, prawo nie dotyczy króla i jego rodziny. Sułtan i jego brat książę Jefri posiadają swoje haremy, organizują seks imprezki, na których jest mnóstwo nieletnich dziewczyn. Panowie zatrudniają na całym świecie swoich ludzi, których zadaniem jest dostarczanie im nowych dziewczyn. Prowadzone są dochodzenia w sprawie dziewczyn, które przybywają do pracy w Brunei i ślad po nich ginie - przechwytują je ludzie sułtana i zmuszają do prostytucji. Jednak nikomu nie da się niczego udowodnić.

#11. Książę Jefri zdefraudował miliardy


Każdy z nas zastanawiał się niejednokrotnie, co by zrobił, gdyby miał kilkadziesiąt milionów. Książę Jefri miał ich w rękach dużo więcej. Po odzyskaniu niepodległości, Jefri został mianowany ministrem finansów i niedługo potem ogłoszony najbogatszym człowiekiem na świecie. Na co więc przepieprzył te miliardy? Po pierwsze na imprezy- wynajmował tancerki i piosenkarzy, gdy znudziła mu się miejscówka, wsadzał całe towarzystwo w samoloty i zmieniali kontynent. Trochę kasy przegrał w kasynach, na wyścigach konnych, samochodowych - obstawiał wszystko co się tylko dało. No i robił zakupy - kolekcjonował dzieła sztuki, kupował konie, hotel czy też dywan za 7 milionów dolarów. W końcu sprawa się wydała i książę musiał zwrócić państwu cały swój majątek. Oddał między innymi 500 domów, ponad 2000 samochodów, setki obrazów, łodzie i 9 samolotów.

Oglądany: 229438x | Komentarzy: 82 | Okejek: 689 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało