Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Eropak CLXX - Nogę wyżej... jeszcze trochę wyżej

72 436  
124  
Kliknij i zobacz więcej!Witamy Szanowne Bojownictwo! W 170-tym Eropaku zobaczycie co można stracić w noc poślubną, dowiecie się jakie blondynki nie są głupie oraz udowodnimy tezę postawioną przez Kubusia Puchatka, że: "świnie, zawsze coś kombinują".

Tylko od

- Co pani te piłeczki tak podskakują? - pyta trener tenisa swoją młodą uczennicę podczas treningu.
Ta odpowiada lekko się czerwieniąc:
- A bo panie trenerze, w biustonoszu strasznie się pocę...

by sharkis

* * * * *

- Staszku, ja nie pamiętam, jak ty wyglądasz!
- Czemuż, Elwiro?
- Boś albo w robocie, albo z tyłu!

by skaut

* * * * *

Nagie blondynki okazują się wcale nie takie głupie...

by  oldbojek

* * * * *

Kłótnia małżeńska:
- A z kim, będę miała twoje dzieci, to jest moja osobista sprawa!

by lary

* * * * *

Jeżeli o twoją prawą rękę opiera się piękna brunetka, o lewą - szykowna szatynka, a twarz ci tonie w biuście uroczej blondynki, to wcale nie znaczy, że jesteś w raju. Możesz być w metrze w godzinach szczytu.

by Peppone

* * * * *

Na wystawnym bankiecie pewna podstarzała już nieco pani próbowała usilnie zainteresować swoją osobą przystojnego młodzieńca. Ten długo ją ignorował, jednak w pewnym momencie nie wytrzymał i pyta:
- Niech mi pani powie, czego pani ode mnie chce!?
Na co dama podnosząc spódnicę:
- Czytaj z ruchu warg...

by eM-Ski

* * * * *

Rozmowy w toku.
Temat: Prostytucja w IV RP.
Redaktorka pyta kobietę siedzącą w studio ubraną dla niepoznaki a’la Beduinka:
- Jak Ci się udało zostać milionerką w tym zawodzie?
- Miałam jedną zasadę - nigdy nie rozstawałam się z kamerą video...

by oldbojek

* * * * *

Wpadli w dół wielki lisica, wilk i świnia.
Lisica patrzy w lewo – świnia: ’Super - jedzonko jest.’ Patrzy w prawo – wilk: ’Chujow*o, wydyma mnie. Ale co tam, jakoś to będzie...’
Wilk patrzy w prawo – świnia: ’Super - jedzonko jest.’ Patrzy w lewo – lisica: ’Gutes, dymanko będzie.’
Świnia się rozejrzała i mówi:
– Kapuję, wiem co mnie czeka. Ale mam prośbę: chciałabym przed śmiercią zaśpiewać.
- OK. Rozwesel nas na koniec - roześmiał się wilk.
Świnia jak nie zakwiczy na cały las. Myśliwi usłyszeli ryk, przybiegli i zaczęli strzelać do wilka i lisicy. Wilk zdycha i mruczy:
– Kurw*a mać: żarełko było, seks był. Nie, mało mi, mało... ’Jak oni śpiewają’ mi się zachciało!

by skaut

* * * * *

Na dużej dyskotece pewien gostek rozgląda się za jakimś ciekawym towarem. Po jakimś czasie zauważa dwie czarnowłose, mocno opalone sztuki. Podchodząc bliżej słyszy, że rozmawiają w niezrozumiałym mu języku. Kiedy jedna z nich odwróciła głowę w jego stronę, niepewnie pyta:
- Mówisz po polsku?
- Trochę!
- Ile?
- Stówa od tyłu!

by Samorodek

* * * * *

- On jest gruby.
- Nie jest gruby.
- Jest gruby.
- Nie jest, masz wąskie usta...

by Cieciu

* * * * *

Noc poślubna.
Nowożeńcy udali się do sypialni. A że zmęczeni weselem byli to natychmiast zasnęli.
A cała rodzina pod drzwiami wysłuchuje, czy konsumpcja się odbyła czy nie. A przez długi czas tylko odgłosy chrapania dochodziły przez drzwi. I wejść nie można, i pomóc nie ma jak...
W końcu, nad ranem usłyszeli wreszcie szepty:
- Nogę wyżej... jeszcze trochę wyżej.... tak... dobrze... w sam raz teraz...
"OK" - pomyśleli. "Wszystko w porządku. Konsumpcja się odbyła."
I zeszli z warty.
Rano nowożeńcy przyszli na śniadanie.
- I jak się spało, dzieciaczki? - pyta podchwytliwie teściowa.
- Wspaniale, mamo - odpowiada pan młody. Tylko w nocy jacyś debile fortepian przez okno wytargali...

by oldbojek


Ero-wspomnień czar, czyli co nas bawiło 
sto eropaków temu:

Młoda, uwięziona w zamku królewna, która raz w roku mogła udać się na krótką chwilę do leśnego źródełka, tego lata spotkała tam smukłego pazia.
- Paziu mój, ach paziu, przystojny chłopcze.... widzisz siedzę ja od lat zamknięta w wieżycy i codziennie myślę tylko o jednym. Słyszałam ci ja legendy o pewnej cudownej rzeczy, którą można na wolności się cieszyć. Niebiańsko cudne to jest podobnoż i nic się z tym równać nie może, a nazywa się tajemniczo: dupczenie. Tylko nadzieja na to, że dane mi kiedyś będzie tego zakosztować trzyma mnie przy życiu. Wybrałam ja ciebie, abyś pomógł mi zaznać owego szczęścia. Wiedz jednak, że jeśli moje marzenie nie spełni się za twoją przyczyną - zginąć marnie ci przyjdzie. Do dzieła, więc!
Pazia nie trzeba było namawiać, bo i królewna brzydka bynajmniej nie była. Obrócił był, więc niewiastę od przodu i od tyłu, na górze i na dole, normalnie i wszystkie inne "-alnie" także, grzmocił aż furczało - godzina minęła jak z bicza trzasł. W końcu opadł młodzieniec bez siły na trawę. Gdy królewna odezwała się w jej głosie dało się wyczuć nutkę zniecierpliwienia.
- Tak, paziu, codzienna higiena jest oczywiście ważna, ale to już dla mnie służba zadziwiająco ochoczo czyni, tymczasem czy mógłbyś się wreszcie wziąć do owego słynnego dupczenia?

by Ruppert

* * * * *

Wsadzili kolesia (na imię miał Włodzimierz) do pierdla. Konkretnie: do więzienia w Rawiczu. Szczegół istotny: ośmioosobowa cela. Siedzi se koleś i dłubie w nosie.
- Hej, hej, hej... – podchodzi do niego "szef" celi. – Nie dłub w nosie, ch*ju! To niekulturalnie.
Włodzimierz nic sobie z tego nie robi – dłubie dalej.
- K*tasie złamany, nie dłub w nosie! – nie daje za wygraną szefu.
- Bo co?
- Jajco! A nie wiesz, żłobie, że jest taka zasada – dziwna, ale k*rwa się sprawdza, że jak ty tu siedzisz i dłubiesz w nosie, to ktoś akurat dyma twoją żonkę?!
- P*erdolisz?!
- Nie, tak jest!
- Gdzie telefon?!
- Na stołówce.
Poleciał Włodek i dzwoni:
- Kryśka?
- Taaaa....
- Krycha, słuchaj. Możesz się dymać, brać do buzi i dawać w anal, ale k*rwa, jak tylko kiedyś ZACZNIESZ DŁUBAĆ w NOSIE – zaj*bię!

by skaut

* * * * *

Zachód słońca, romantyczny spacerek kończy się zasiadunkiem nad brzegiem rzeczki.
Parka przytula się, całuje, w końcu pada zdanie.
- Pozwól, nic się nie stanie, będę ostrożny..
- NIE, źle się będę czuła, mama mnie skrzyczy, mężowi trzymam...
- No, ale ja już nie mogę... Zobacz, dotknij, o widzisz, weź do ręki...
Po kilku minutach, dziewczyna szlocha, i smarka w rękaw.
- Co teraz będzie, co teraz będzie?..
- Co się martwisz, będzie dobrze, ożenimy się, kupimy sobie domek pod miastem, samochód, będziemy trzymać krowę...
- Co ku*wa krowę!? Kutasa w rękach nie mogliśmy utrzymać, a ty krowę chcesz utrzymać?

by skaut22

Chcesz więcej świntuszenia? Tutaj znajdziesz wszystkie poprzednie Eropaki! 

Znasz świetny, nowy i, co najważniejsze, "brzydki" dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne", koniecznie z ikonką. Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź, czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty rozbawisz tysiące czytelników następnego Eropaka!

Oglądany: 72436x | Okejek: 124 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

24.02

23.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało