Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Założyciel Netflixa powiedział, co sądzi o współdzieleniu kont - Filmoteka Joe Monstera

61 332  
187   81  
W dzisiejszym odcinku obejrzymy kilka minut nowego „Mortal Kombat”, poznamy cenę pierwszego sezonu „Władcy pierścieni” od Amazona, a na koniec dowiemy się, co Netflix sądzi o tym współdzieleniu kont.

#1. Już wiemy, kiedy możemy spodziewać się drugiego sezonu Wiedźmina


Koronawirus nie pomaga – dotyczy to również branży filmowej. Wiele osób na planie, sceny często kręcone w wielu różnych krajach, aktorzy czasowo wykluczeni przez chorobę lub kwarantannę… Oj, nie ma lekko. Podobnie było w przypadku drugiego sezonu serialu Wiedźmin. Było wiele przeciwności losu, ale ten rollercoaster w końcu dotarł do stacji końcowej, bowiem już na początku miesiąca zakończono zdjęcia. Mało tego! Netflix poinformował nawet, kiedy mniej więcej możemy spodziewać się premiery serialu.

Mamy dobre i złe wieści. Tym razem zaczniemy od tych dobrych. Premiera nastąpi jeszcze w tym roku! Jednak dopiero w czwartym kwartale… Cóż, pozostaje nam tylko cierpliwie czekać.

Przy okazji dodam, że w tym samym okresie możemy spodziewać się kolejnych sezonów „You” oraz „Cobra Kai”.

#2. „Władca pierścieni” od Amazona to naprawdę droga produkcja


Amazon chyba chce pokazać, że go stać, bowiem jego produkcja, w której pokłada ogromne nadzieje – chodzi o serialową wersję „Władcy pierścieni” – będzie najdroższym serialem w historii kina. Do tej pory mianem tym mogła poszczycić się „Gra o tron”, jednak według najnowszych informacji „Władca pierścieni” ma kosztować nawet 5 razy więcej.

„Gra o tron” doczekała się łącznie ośmiu sezonów (6 naprawdę świetnych i dwóch kolejnych, o których najwięksi fani woleliby zapomnieć). Jeśli wyciągniemy średnią, to wyjdzie nam, że w każdy z sezonów zainwestowano około 100 mln dolarów. Oczywiście pierwsze sezony miały mniejszy budżet, co jest zupełnie normalne przy tego typu produkcjach.

Do tej pory rozmachem i funduszami „Grze o tron” mógł dorównywać jedynie „Wiedźmin”, ale teraz na scenę wjeżdża nowy gracz, który całkowicie wszystkich zdeklasował.

Jak podaje minister gospodarki Nowej Zelandii – Stuart Nash – Amazon już teraz zainwestował w swój serial aż 500 mln dolarów. I to tylko za jeden sezon! I to w dodatku za pierwszy sezon, które bardzo często są najsłabiej finansowane.

Dla kontrastu dodam, że cała trylogia filmowej wersji „Władcy pierścieni” kosztowała niecałe 300 mln dolarów.

#3. W sieci pojawiło się pierwsze siedem minut filmu „Mortal Kombat”


Premiera „Mortal kombat” już niebawem. Właśnie dlatego w sieci pojawiło się… pierwsze siedem minut filmu. Poznajemy na nim dwójkę bohaterów: Hanzo Hasashiego (Scorpiona) oraz Sub-Zero.

W początkowej scenie Hanzo pracuje w ogrodzie ze swoją rodziną, kiedy nagle rodzina zostaje zaatakowana przez klan Lin Kuei pod dowództwem Sub-Zero. Między wojownikami szybko wywiązuje się walka i na tym scena się kończy. Możecie zresztą zobaczyć sami:


Produkcja ma zadebiutować w amerykańskich kinach już 23 kwietnia tego roku.

#4. Mads Mikkelsen dołącza do obsady „Indiany Jonesa 5”


Wiecie, że powstaje kolejna część przygód legendarnego poszukiwacza skarbów? Jeśli nie wiedzieliście, to już wiecie. Ostatnio poznaliśmy najnowszego członka obsady. Jest to Mads Mikkelsen. Dołącza on do Phoebe Waller-Bridge, która zagra główną rolę żeńską, oraz – a jakżeby inaczej – Harrisona Forda.

Zdjęcia do filmu mają ruszyć już niebawem, a według wstępnych informacji jego premiera ma nastąpić jeszcze w 2022 roku, a konkretnie 29 lipca.

#5. Współzałożyciel Netflixa powiedział, co sądzi o współdzielonych kontach


Współdzielenie kont na Netflixie to temat, który zawsze wzbudza wiele emocji. W tym momencie już tak bardzo przywykliśmy do tego, że dziwnie byłoby, gdyby platforma nagle zaczęła skutecznie zapobiegać tego typu rozwiązaniom. Jednak Netflix od czasu do czasu podejmuje nieśmiałe próby ograniczenia tego typu praktyk.

Ostatnio testowano przecież funkcję, gdzie przy logowaniu od czasu do czasu trzeba było podać hasło, które na maila otrzymywał jedynie właściciel konta. Spotkało się to oczywiście ze wściekłością ze strony subskrybentów. Całą sprawę skomentował nawet Reed Hastings – współzałożyciel Netflixa.


W wywiadzie Hastings przekonywał, że serwis wcale nie ma zamiaru uprzykrzać życie abonentom. Wciąż testowanych jest wiele podobnych (ale i bardziej skutecznych) rozwiązań, jednak wcale to nie oznacza, że zostaną one wprowadzone w życie.

Podobne zdanie miał również Greg Peters – dyrektor ds. produktu w Netflixie. Peters potwierdził, iż nie zamierzają dokręcać nikomu śruby, więc nie ma się czego obawiać. Nasze współdzielone konta są bezpieczne (przynajmniej na razie).

W poprzednim odcinku: Film The Social Network powstawał w niesamowicie toksycznej atmosferze

8

Oglądany: 61332x | Komentarzy: 81 | Okejek: 187 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.10

26.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało