Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Nie tylko elitarne przyjęcia - co dziś robią gejsze i dlaczego?

37 874  
274   18  
Kim właściwie jest gejsza? Na to pytanie pada zwykle w odpowiedzi oklepana formułka: "Gejsza to wykształcona, młoda kobieta, praktykująca tradycyjne dziedziny japońskiej sztuki, biegła w konwersacji. Nie należy mylić z prostytutką".


Fot.: Greg Elms

Dlaczego istnieją? Dlaczego w Europie nie powstał żaden zawód, który byłby odpowiednikiem gejszy? Jak udaje im się przetrwać, choć od prawie stu lat wydaje się, że nie ma dla nich miejsca we współczesnym świecie? Zapraszam!

To kim właściwie jest ta gejsza?

Aby zrozumieć ideę istnienia gejsz, zacznijmy od wyobrażenia sobie stereotypowego, eleganckiego, wysoko postawionego Europejczyka czy Amerykanina ze starych filmów, który właśnie wybiera się na bankiet. Wykształcony, inteligentny mężczyzna. Drogi, idealnie skrojony garnitur, idealna fryzura i dokładnie przystrzyżony zarost lub jego brak. Eleganckie buty dobrej jakości, nienaganne maniery. Może być cygaro. U jego boku równie wspaniała, stereotypowa żona. Perfekcyjny makijaż i fryzura, idealnie skrojona suknia. Wykształcona, inteligentna i obyta w towarzystwie dama, z którą każdy chętnie zamieni słowo. Para wzbudza podziw. Uogólniając, kobiety pragną takich mężczyzn, a mężczyźni pragną takich kobiet. Szukamy wykształconych, ciekawych, inteligentnych partnerów, z którymi z przyjemnością spędzimy czas.

Teraz kolej na wysoko postawionego Japończyka, który także wybiera się na bankiet. Wykształcony, inteligentny. Idealnie dobrany strój, nienaganny wygląd i maniery, jak jego zachodni odpowiednik. Tylko że jemu nie towarzyszy żona, bo żona nie jest od tego, żeby się nią chwalić.

Dziś stereotypowa, a do niedawna typowa japońska żona ma być cicha, nie wyróżniać się inteligencją, zachowaniem, stylem, niczym. Nie błyszczeć w towarzystwie, a nawet trzymać się z dala od niego. Nie ma być ciekawa, interesująca, a cicha i skromna. To przejaw silnego wpływu chińskiej filozofii na kulturę Japonii. Tak mówi tradycja, a jak wiemy, tradycja dla Japończyków to rzecz święta.



I taka żona jest dla staroświeckiego Japończyka godnym podziwu ideałem, innej nie szuka, inna być nie może. Taką żonę się szanuje, takiej żony się zazdrości. Mimo wszystko jednak nawet konserwatywny Japończyk pragnie mieć u swojego boku wykształconą, inteligentną, obytą i przebojową kobietę. To właśnie jest gejsza i to właśnie dlatego powstał ten zawód.

Kandydatka na gejszę - maiko - szybko uczy się dobrych manier, tańca, gry na shamisenie i innych dziedzin sztuki. Nie potrzebują na to 5-6 lat, a tyle potrzeba na zostanie pełnoprawną, samodzielną gejszą. Często zresztą mieszkanki Kioto z dobrych domów praktykują te dziedziny już od wczesnej młodości. U nas dziewczynki z dobrych domów dostają lekcje baletu i skrzypce, u nich lekcje nihon buyo i shamisen. Te długie lata są potrzebne na doskonalenie sztuki konwersacji - to czas na "przełamanie się" w męskim towarzystwie. Japońska nastolatka w dalszym ciągu jest w ramach dobrego wychowania uczona bycia niewidzialną w obecności dojrzałych mężczyzn, co staje się paradoksalnie największą przeszkodą w zostaniu dobrą gejszą.

Szeroko rozumiana biegłość w sztuce niegdyś świadczyła o znajomości najnowszych trendów, a dziś ewoluowała w przyjemną oprawę artystyczną. Praktykowanie różnych dziedzin sztuki, które początkowo było głównym zajęciem gejszy, w procesie kształtowania się zawodu stało się niezbędnym, ale jednak dodatkiem do jej najważniejszej umiejętności - miała i w dalszym ciągu jeszcze ma być przede wszystkim godną, interesującą towarzyszką mężczyzny, którą w naszej kulturze zwykła być żona.

W ubiegłym wieku amerykańska antropolog przybyła do Japonii, żeby zbadać i zrozumieć fenomen gejszy. Miała zamieszkać w ich domu i przyglądać się z bliska ich życiu. Zaprzyjaźniona okasan, czyli "szefowa" domu gejsz, postanowiła wprowadzić ją jak najlepiej w ten świat i umożliwiła jej bycie przez pół roku prawdziwą gejszą. Jak się okazało, Lisa potrzebowała przede wszystkim odpowiedniego stroju i lekkiego podszlifowania umiejętności muzycznych, aby odnieść sukces. Sztuka konwersacji, którą tak trudno opanować młodej Japonce, była dla niej zupełnie naturalna przez dorastanie w Stanach.

Dlatego właśnie Europejczycy i Amerykanie nie potrzebują gejsz, a Japończycy w pewnym momencie historii wprost nie mogli się bez nich obejść. W procesie globalizacji archetyp japońskiej żony powoli zanika, a więc w końcu zniknie też potrzeba, która stanowiła podstawę dla wytworzenia się tej instytucji.



Kochanka czy nie kochanka? Zdrada czy nie zdrada?

Idea równości, która nie pozwala kobietom na Zachodzie na akceptację sytuacji, w której ona siedziałaby cicho w domu, a on spędzałby czas w towarzystwie ciekawszej, bardziej wykształconej kobiety, dociera również na Wschód. Powszechne na Zachodzie stało się pojęcie zdrady emocjonalnej, za jaką z pewnością zostałby uznany kontakt z gejszą w tradycyjnej formie. Co ciekawe, japońskie żony od początku akceptowały to, że mąż spędza czas z gejszą, nie pchały się w towarzystwo, a kontakty gejsz z klientami nie przenosiły się w progi jego domu. Takie układy wciąż jeszcze miewają miejsce i nie budzi to raczej niesmaku. W dawnych czasach w Japonii normą była też zdrada. Każdy miał kochanków. Każdy miał mieć kochanków, zarówno mąż, jak i żona. Nie byłoby niczym dziwnym, gdyby urzędnik, którego czekała długa podróż, polecił zrozpaczonej żonie, aby ta znalazła sobie kochanka na pocieszenie. Pojęcie wierności, przyzwoitości i ogólnie seksualności w kulturze Japonii jest tak różne od naszego, że nie należy go oceniać według naszych europejskich kryteriów, a opisanie go nawet z grubsza wymagałoby kolejnego artykułu, dlatego nie będę teraz poruszać tego aspektu. Czuję się na siłach, aby Wam o tym opowiedzieć, więc jeśli mielibyście na to ochotę, dajcie mi znać.

Gejsza w nowym świecie

W dalszym ciągu nawet młodzi Japończycy spędzają czas w towarzystwie gejsz. Jest to dobrze widziane i na tyle popularne, że dostęp do przyjęć w najpopularniejszych dzielnicach mają tylko osoby wprowadzone przez stałych bywalców. Nowicjusz staje się stałym bywalcem i wtedy może wprowadzić w środowisko nowe osoby - ta reguła działa i dalej obowiązuje. Zawód gejszy ma się jeszcze dość dobrze, chociaż od czasu otwarcia Japonii na kontakty ze światem zewnętrznym w XIX wieku stało się jasne, że gejsza musi szukać swojego miejsca w nowym świecie lub zniknąć raz na zawsze. Japończycy od zawsze chłonęli jak gąbka wpływy innych kultur, a w tym przypadku rezultaty wyglądały mniej więcej tak:



Nastąpiły ciężkie czasy dla gejsz, które do tej pory były modnymi, nowoczesnymi kobietami, dyktującymi trendy w miastach, a teraz modne stawało się to, co zachodnie. Dla grupy społecznej, który powstała i rozwijała się w okresie izolacji, oznaczało to poważne zmiany.

Początkowo usiłowano zrobić z nich kobiety pracujące - w dzień miały pracować w szwalniach i fabrykach, potem ćwiczyć, zaś w nocy uczestniczyć w bankietach. Oczywiście nie dało się tak żyć, więc szybko zrezygnowano z tego pomysłu. W dobie początku imperialnych zapędów Japonii w społeczeństwie obudziło się silne przywiązanie do tego, co rodzime, zaś gejsze, które nadal nie zdjęły kimon, stały się szanowanym symbolem tradycji, głosiły patriotyczne idee, spotkania z nimi znów były szalenie modne, a sam zawód popularny. Potem, w latach 20. XX wieku, znów pod silnym wpływem kultury zachodu i zgodnie z pierwotną ideą zawodu, postanowiły zamienić ciężkie kimona na proste suknie, ściąć włosy, przerzucić się z shamisenu na skrzypce, a tradycyjny taniec kyou mai zamienić na fokstrota.

Miało to, powiedzmy sobie szczerze, sens, bo w końcu gejsza była do tej pory nowoczesną, modną kobietą, biegłą w najmodniejszej muzyce i tańcu - a w tych czasach właśnie taki wygląd i zachowanie spełniały tę definicję. Niedługo jednak Japończycy uznali, że to się nie sprawdza i zanim się obejrzą, gejsze stracą "duszę". Rolę nowoczesnych i modnych towarzyszek przejęły hostessy, a gejsze w Kioto już na zawsze stały się strażniczkami tradycyjnej kultury, co pozwoliło im przetrwać do dziś i dzięki czemu prawdopodobnie nie znikną, kiedy już żaden Japończyk nie będzie musiał ani mógł (bo żona zabroni) wynajmować czarującej kobiety, która ma umilać mu wolny czas.

Kiedyś towarzyszka, dziś artystka

Przenieśmy się do współczesnego Kioto, Krakowa Japonii, Jedynej Słusznej Stolicy. Po przeniesieniu stolicy do Tokio mieszkańcy postawili na kultywowanie dawnych tradycji. Bez przerwy odbywają się tu barwne festiwale, liczniejsze i z większą pompą niż w innych miastach. Działają szkoły tradycyjnych sztuk, projektuje się najlepsze kimona, dodatki, rzemieślnicy nadal wytwarzają tradycyjne parasole. Perfekcyjne miejsce dla dalszego rozwoju gejsz, którym środowisko umożliwiło życie w taki sposób, jak za dawnych czasów i które 80 lat temu postanowiły na zawsze już przyjąć rolę reliktów przeszłości. Chociaż czasy się zmieniają, wypracowały sobie swój sposób na przetrwanie w nowoczesnym, zglobalizowanym świecie.

Wysoko postawieni Japończycy dalej zaglądają do herbaciarni, chociaż jest to znacznie mniej popularna rozrywka niż kiedyś, która, jak sobie już powiedzieliśmy, bardzo powoli zanika. Jednak w ciągu ostatnich 100 lat gejsze stały się bardziej artystkami. Urządzają spektakle taneczne w teatrach, biorą udział w świętach i festiwalach. Najpopularniejszy z nich to Tańce (Jedynej Słusznej) Stolicy, Miyako Odori:


Barwne festiwale, takie jak Jidai Matsuri, kiedy ulicami przechodzi parada ludzi ubranych w stroje z dawnych epok, w tym wiele gejsz:



Oraz inne festiwale artystyczne i religijne, takie jak Setsubun, święto wiosny, Baikasai, święto kwiatów śliwy; odpowiedniki Miyako Odori odbywające się w każdej dzielnicy, aby wymienić choć niewielką część. Przygotowanie się do każdego z nich wymaga czasu, a wszystkie miejsca na widowni są zwykle zajęte. Gejsza ma co robić!

Do Kioto zjeżdżają też w niewyobrażalnych ilościach turyści, którzy okazali się być kolejnym kluczem do przetrwania gejsz. Do pewnego momentu zwykły turysta mógł spotkać gejszę w takich okolicznościach:



W końcu jednak zamknięta dotychczas społeczność postanowiła otworzyć się na przyjezdnych, którzy tak bardzo pragnęli bliższego i bardziej osobistego kontaktu z gejszą, a który był możliwy tylko dla wąskiej grupy "wtajemniczonych". Znając już specyfikę zawodu, wiemy jednak, że umiejętności konwersacji nie spotkają się ani z podziwem ze strony zachodnich mężczyzn, ani szukaniem rozrywki w towarzystwie "lepszej kobiety" z akceptacją ich partnerek, dlatego typowe bankiety w towarzystwie gejsz nie są raczej popularnym rozwiązaniem.

W tej chwili jest możliwe wykupienie prawdziwego bankietu z gejszą w herbaciarni, ale to naprawdę droga opcja, raczej nie dla par (same gejsze czują się zakłopotane, a po przyjęciu osobiście przepraszają kobietę za zachowanie w stosunku do jej partnera) i tak naprawdę nie służy to niczemu, bo i tak główną atrakcją byłaby dla białego człowieka wystrojona, tańcząca maiko, która zawsze towarzyszy gejszy - w ten sposób się uczy. Częściej stosowane jest takie rozwiązanie, że pełnoprawne gejsze dotrzymują jak dotychczas towarzystwa Japończykom, a turystami zajmują się maiko, praktykantki.

O ile maiko nie jest gotowa na samodzielność w kontakcie ze stałymi bywalcami dzielnic gejsz ze względu na nierozwiniętą jeszcze umiejętność prowadzenia konwersacji, turyście mogą dać wszystko, czego ten oczekuje - kolorowy spektakl, zabawę i łagodne wprowadzenie w japońskie obyczaje. Można je więc wynająć na przyjęcia, taniej niż gejsze. Można podziwiać piękny strój dziewczyny, obejrzeć pokaz tańca, zagrać w tradycyjne, pijackie gry i porozmawiać z maiko. Wszystko jest przemyślane pod kątem gustu przybyszy z Zachodu, a kobiety-goście nie czują się nieswojo. Przed rozpoczęciem przyjęcia goście otrzymują instrukcję, jak należy się zachować, jakie atrakcje są przewidziane i kim jest maiko, która będzie im towarzyszyć.


Można też wybrać się na organizowane specjalnie dla turystów występy taneczne, prezentacje strojów i inne tego typu wydarzenia; wynająć maiko na sesję zdjęciową lub po prostu spotkać się z nią w domu gejsz w obecności tłumacza, spędzić z nią raczej prywatnie czas i porozmawiać przy smacznym posiłku.

Popularne stało się też wśród turystek przebieranie się w "strój maiko". Używam cudzysłowu, ponieważ przebranie takie jest skomponowane w ten sposób, żeby dla niewprawnego oka sprawiać wrażenie prawdziwego, jednak jest na tyle niepoprawny, aby wprawne oko mogło szybko odróżnić taką osobę od prawdziwej młodej gejszy. Klientka ma robiony makijaż, fryzurę (rzadko dostaje perukę), dostaje kimono z wszystkimi dodatkami. Po wszystkim można przeprowadzić sesję zdjęciową w studiu lub wybrać się na spacer ulicami Kyoto.



Świat się zmienia i choć gejsza nie jest już najmodniejszą kobietą w mieście, dyktującą trendy, i być może z biegiem czasu straci nawet cel, dla którego zaistniała, w dalszym ciągu jest dla niej miejsce w Japonii. Ich społeczność zyskała nową, być może nawet ważniejszą misję do spełnienia - razem z wieloma innymi mieszkańcami Kioto chronią dawną Japonię przed zapomnieniem. Przez to, że w dzisiejszych czasach gejsze są "dostępne dla zwykłego śmiertelnika", jeszcze lepiej promują kulturę swojego kraju.

Oglądany: 37874x | Komentarzy: 18 | Okejek: 274 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało