Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Michael Jordan miał bardzo nietypową motywację do gry w reprezentacji - ciekawostki o NBA

47 592  
220   20  
Najsłynniejsza i bezdyskusyjnie najlepsza liga koszykówki, NBA, to marzenie każdego zawodnika. Dostać tam udaje się jednak tylko nielicznym.

#1. Wysoki jak koszykarz

1721594530755cb1.jpg

W jaki sposób zapewnić sobie największe szanse na zarobienie milionów w Ameryce? Odpowiedź jest prosta (z wykonaniem bywa już różnie): wystarczy urodzić się naprawdę wysokim. Przeprowadzono analizę, z której wysnuto interesujący wniosek: jeśli jesteś Amerykaninem o wzroście przewyższającym 7 stóp (213 cm) i masz między 20 a 30 lat, jest 17% szans na to, że właśnie grasz w NBA. Innymi słowy, co piąty naprawdę wysoki gość prędzej czy później zostanie milionerem. Jaka inna okoliczność (poza bogatymi rodzicami) daje tak wysokie prawdopodobieństwo?!

#2. Gra na czas

17215965a2d68192.jpg

Piłkarze wydają się niedoścignionym wzorem jeśli chodzi o zabijanie ducha sportu czy obrażanie inteligencji widzów. Haniebny ostatni mecz reprezentacji Nawałki na MŚ w Rosji był tego jaskrawym przykładem... ale koszykarze również mają wiele za uszami. Zanim w NBA zdecydowano się wprowadzić tzw. zegar 24 sekund, ograniczający trwanie jednej akcji do właśnie takiego limitu, zawodnicy posuwali się do najbardziej dziecinnych chwytów, byle utrzymać przewagę. Niekończące się wymiany podań to klasyka sportu, ale siadanie na piłce, byle uniemożliwić przeciwnikowi jej odebranie, to już naprawdę ekstremum.

#3. Zanim nastali czarodzieje

1721597faf4b5373.jpg

Washington Wizards z całą pewnością nie można zaliczyć do najbardziej utytułowanych drużyn w NBA, ale warto zwrócić na nią uwagę z innego względu – imponująco długiej listy nazw (ot, pionierzy rebrandingu). Drużynę powołano w 1961 roku. Nazywała się wówczas... Chicago Packers. Następne w kolejności były Chicago Zephyrs i Baltimore Bullets.

Po przeprowadzce do Waszyngtonu, jak przystało na prawdziwych słoików, zarządcy drużyny zdecydowali o kolejnej zmianie – tym razem na Capital Bullets. Od 1974 do 1997 roku zespół występował jako Washington Bullets, ale ze względu na wysoką przestępczość w mieście zdecydowano o zastąpieniu nabojów czarodziejami. Tak powstało znane dzisiaj Washington Wizards.

#4. Tim Duncan

1721598177a66f44.jpg

116 kg wagi i 211 cm wzrostu – naturalne predyspozycje, wielkie umiejętności i ciężka praca doprowadziły Tima Duncana na sam szczyt. Zawodnik San Antonio Spurs 5-krotnie został mistrzem NBA i 3-krotnie najbardziej wartościowym zawodnikiem finałów. Czy Duncan od samego początku był „skazany na kosza”? Nic z tych rzeczy. W młodości trenował pływanie. Przestał i przerzucił się na koszykówkę dopiero po przejściu huraganu Hugo, który zniszczył jedyny basen olimpijski na wyspie Saint Croix, gdzie mieszkał wówczas przyszły zawodnik.

#5. Pete Maravich

1721599e5da34945.jpg

Pete Maravich, znany jako Pistol Pete, to kolejny z zawodników obdarzonych ogromnym talentem. Uzyskana przez niego średnia 43,6 pkt w rozgrywkach debiutantów była rekordowa, podobnie jak wiele innych osiągnięć. Jednak Amerykanin zapamiętany został nie tylko za sprawą wielkich sukcesów, ale też pewnego wywiadu udzielonego gazecie Beaver County Times. Maravich stwierdził wówczas, że „nie chciałby pograć w NBA przez 10 lat, a potem umrzeć na atak serca, mając czterdzieści”. Pete Maravich zmarł na atak serca w 1988 roku, w wieku czterdziestu lat, mając na koncie dokładnie 10 lat w NBA.

#6. Kobe Bryant

1721600378257a46.jpg

Nawet ci, którzy koszykówką raczej się nie interesują, zdają sobie sprawę, że Kobe Bryant to nie byle kto. Jeden z najlepszych zawodników w historii NBA jest też – pod pewnym względem – najgorszym. Ma na koncie najwięcej pudeł w całej historii ligi – nie trafił aż 14481 rzutów. Drugi na liście, John Havlicek, zaliczył nieco ponad 13,4 tys. pomyłek.

Czy ktoś ma szansę zagrozić Bryantowi na pozycji lidera? Nie zanosi się na to. Z aktywnych zawodników najwyższe miejsce – 7. – zajmuje 40-letni Dirk Nowitzki, na 9. jest jeszcze starszy Vince Carter, a dopiero potem, odpowiednio na 12. i 13. Carmelo Anthony i LeBron James. Ci ostatni zaliczyli po ok. 11,1 tys. pudeł.

#7. Gra dla reprezentacji

1721601b7e76ddc7.jpg

Kiedy na co dzień występuje się w najsilniejszej lidze świata, rywalizując z najlepszymi zawodnikami, grę dla reprezentacji kraju traktuje się nieco inaczej. Dość dobitnie opowiedział o tym Michael Jordan. Stwierdził między innymi, że najlepszą częścią gry dla amerykańskiej drużyny była... możliwość podglądania słabości swoich kolegów z reprezentacji, by móc wykorzystywać je później w meczach NBA.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 47592x | Komentarzy: 20 | Okejek: 220 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało