Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

MŻJDD - przygody zielonej kredki i nawiązania do Joe Monstera

86 768  
254   67  
Dziś jedna z najdziwniejszych rzeczy jakie do tej pory do nas wysłaliście.

#1. Inwestor

Dałem się namówić na kupno BitCoina, kiedy był na górce.

#2. Zaiste skomplikowane

Moja żona nakrzyczała na mnie i się obraziła za to, że nie zrobiłem jej budyniu... o 23:00. Potem za to że podałem jej hasło i login na joemonster, a ona je wpisała, ale o tym zapomniała... a skomplikowane...

#3. Ciekawe dlaczego

Zorientowałem się, ile tak naprawdę kosztuje życie w tym kraju...

#4. Chyba coś jednak było nie tak

Po ostrym, ostrym seksie ze swoją dziewczyną (oczywiście skończyłem wcześniej) postanowiłem zrobić i jej dobrze... Pierwsze słowa, jakie wypowiedziała jeszcze w trakcie pieszczot to

#5. Ciekawe, czy się przyznał

Po ostatniej imprezie całe moje pranie w koszu było całkowicie mokre. Okazało się, że któryś z imprezowiczów wysikał się do mojego kosza na pranie.

#6. Nie, to nie było to słynne przeniesienie.

Byłam na kwalifikacji na terapię grupową, którą przeprowadzał pan doktor, który bardzo mnie zauroczył. Starszy, wysoki. Żonaty. Z córką kilka lat ode mnie młodszą. Po miesiącu, gdy przyszłam pierwszy raz na oddział, okazało się, że jest głównym terapeutą. Jak można się domyślić, nie była to łatwa relacja. Teraz jestem na terapii indywidualnej i

#7. Ostatnio podrożało

Pod moim wyznaniem w MŻJDD wszyscy w komentarzach pisali, że jestem kretynem.

#8. Łączymy się

Jednego dnia: - dowiedziałem się, że moja była się hajta z kolesiem, dla którego zerwała nasze zaręczyny po 6 latach - straciłem pracę - zepsuł mi się samochód - zepsuły mi się 2 telefony - pokłóciłem się bardzo z rodzicami

#9. Tata, a Marcin powiedział...

Mój dziewięcioletni syn spytał mnie ostatnio, co to znaczy MŻJDD?

#10. Najdziwniejsza rzecz jaką do tej pory dostaliśmy na MŻJDD

Jestem… a właściwie byłam, zresztą sama już nie wiem, tak mną do tej pory trzęsie… kredką. Ładną, kolorową kredką z perspektywami tworzenia dziecięcych arcydzieł wieku przed przedszkolnego. Więc byłam kredką pewnej dwulatki. Był piękny słoneczny dzień, podczas którego rzeczona dwulatka biegała w samej pieluszce po mieszkaniu. Zapragnęła porysować kredkami.
Ja oraz moje kolorowe koleżanki zostałyśmy rozsypane na ziemi, a między nami znalazło się kilka czystych kartek papieru. Dziewczę zabrało się do tworzenia sztuki nowoczesnej, oznajmiając wszem i wokoło: „MAMO pac, lysuje lenkami!!”.
Chwilę trwało, nim entuzjazm artystyczny opadł, więc młoda artystka miast skupić się na treści swoich dzieł, postanowiła na nietypowy warsztat: „MAMO pac, a telas lysuje nogami!!”...
Krytyk jednak zajęty innymi domowymi sprawami, z pogardą zerknęła na młodą artystkę i warknęła nazbyt słyszalnie: „...to może jeszcze dupą spróbuje...” .

Nim dotarło do mnie, nieszczęśliwej zielonej kredki, co właśnie się stało, nim uleciała ze mnie moja zielona radość, zdążyłam jeszcze usłyszeć: „MAMO pac, dupą tes potlafie lysować!!”

---

Zobacz pozostałe odcinki KLIK

Oglądany: 86768x | Komentarzy: 67 | Okejek: 254 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało