Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Całkiem idiotyczne nawyki, które mamy wszyscy

388 705  
963   107  
Otwierasz lodówkę. Patrzysz na jej zawartość. Zamykasz lodówkę. Czynność powtarzasz.

Mimo że doskonale zdajesz sobie sprawę, że brak kasy lub (co gorzej!) brak chęci ruszenia dupska do spożywczaka spowodował, że poza światłem i kawałkiem spleśniałego pomidora, nic w lodówce nie znajdziesz. A jednak uporczywie zaglądasz do środka z nadzieją, że w jej wnętrzu dojdzie do jednego z tych biblijnych cudów, polegających na rozmnożeniu jedzenia lub zamienieniu gnijącego pomidora w kiełbasę krakowską.

„Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.”

Riposta po czasie

Zostałeś publicznie upokorzony przez panią na poczcie, która na chwilę oderwała się od automatycznego napier#alania stemplem, aby paskudnie przelać na Ciebie, biednego klienta, wkurw związany ze swoim niespełnieniem zawodowym. Bywa. Zamiast sprawę olać, przez resztę dnia będziesz tłamsić w sobie gniew. Wyobrażać sobie też będziesz całą sytuację, w której to Ty gasisz wredne babsko wyjątkowo ciętą, inteligentną ripostą. Oczami wyobraźni widzieć będziesz czerwone ze wstydu babsko i zachwyconych, bijących Ci brawo klientów poczty. Cóż to za wspaniały triumf!

Autobus na horyzoncie. Nerwowo przebierasz odnóżami.

Jedzie! Jest jeszcze daleko, ale już zaraz... już za chwilę krótką. W momencie, kiedy wśród czekających na przyjazd autobusu klientów MPK pojawia się wizja podjeżdżającego na przystanek pojazdu transportu zbiorowego, wszyscy zaczynają nerwowo łazić w te i nazad, dreptać w miejscu, wychylać się na skraj jezdni, wyciągać szyję wypatrując tego czterokołowego lub przegubowego sukinsyna, potrącać się nawzajem... Tak jakby aktywność fizyczna miała spowodować, że autobus przyjedzie szybciej.

Czytanie maila po wysłaniu go

A nuż jakiś błąd popełniliśmy, literówkę szpetną, przecinek nie tam, gdzie trzeba wstawiliśmy...? Trzeba dbać o czystość języka pisanego. Wysłanego maila już nie poprawimy, ale zawsze możemy sprawdzić - tak na wszelki wypadek, czyż nie?

Omijanie pęknięć na chodnikach

Bo przecież zawsze trzeba dmuchać na zimne. Niewielkie pęknięcie na płycie chodnikowej może zamienić się wielki kanion, na którego dnie bulgocze wściekle gorąca lawa.

Wyłączanie mikrofalówki tuż przed końcem odliczania

Jesteś jak pieprzony saper z Holyłudu, filmowy heros ratujący świat przed zagładą, specjalista od broni masowego rażenia, tajemniczy bohater o twarzy Nicolasa Cage'a! Tak właśnie czujesz się stojąc przed swoją mikrofalówką, w której radośnie pyka sobie popcorn. Odliczający się na wyświetlaczu czas zbliża się do zera. Skup się. Oleisty pot zrasza Twoje czoło. 3... Od ciebie zależy wszystko, dzielny żołnierzu. ...2... Weź się w garść. Dasz radę! ...1... i bam! Mikrofalówka zostaje zatrzymana dosłownie na ułamek sekundy przed morderczym piknięciem, które mogło pozbawić życia setki niewinnych istnień. Po raz kolejny wykazałeś się niebywałym męstwem. Popcorn jeszcze nigdy nie był okupiony takim poświęceniem.

Myślenie, że lata 90. skończyły się całkiem niedawno

Dość niedawno byłem w kinie na fajnym filmie. To „Matrix” braci Wachowskich. Warto zobaczyć, chociaż nie jestem pewien, czy jeszcze go gdzieś wyświetlają...
Prawda jest taka, że od czasu powstania wspomnianej produkcji minęło już 15 lat, Larry Wachowski w międzyczasie zdążył zmienić płeć i stać się Laną, a okulary w stylu Neo dawno wyszły z mody. Nie zmienił się tylko Keanu Reeves, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że ten skurczybyk jest nieśmiertelnym wampirem, którego lico nigdy nie zostanie naznaczone szpecąca zmarszczką.


Czytanie etykiet kosmetyków podczas wizyty w kiblu

Ktoś kiedyś obliczył, że w ciągu całego naszego życia spędzamy w kiblu 3 lata. To 1096 dni, podczas których moglibyśmy przeczytać mnóstwo książek, nauczyć się jakichś egzotycznych języków, czy chociażby nauczyć się gry na harfie. Ale nie... Wolimy czas ten umilić sobie wnikliwym studiowaniem etykiety z odświeżacza powietrza o zapachu orzeźwiającej, morskiej bryzy. Dzięki temu wiemy, że jednym ze składników pachnącego aerozolu jest Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene. Prawda, że to pasjonujące?


Oglądany: 388705x | Komentarzy: 107 | Okejek: 963 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

21.03

20.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało