Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielkie żarcie, czyli sławni, którzy śmiertelnie przegięli z jedzeniem

131 781  
763   24  
Czy możliwe jest, aby władcy potężnych państw, chodzące inspiracje i obdarzeni boskim talentem artyści umierali od niedogotowanego pulpeta? W końcu też są ludźmi. Oto poczet sławnych, którzy poszli o jeden kęs za daleko.

#1. Aleksander Wielki

Często słyszy się o ucztach i orgiach ludzi z czasów starożytnych. Wygląda na to, że Aleksander był ich wielkim fanem. Hulaszczy tryb życia skończył się dopiero wtedy, kiedy wódz poczuł się chory. Gdyby nie to, zapewne nie przestałby się obżerać. Oczywiście nie wyklucza się opcji otrucia go przez najbliższych, jednak w tym przypadku nie wiadomo czy byłoby to spowodowane strachem przed ówczesnymi wyrokami śmierci dla przeciwników politycznych, czy strachem przed opróżnieniem przez niego całych zapasów wina.


#2. Zachary Taylor



Jeden z mniej znanych prezydentów USA, noszący takie samo imię jak jeden z bohaterów Power Rangers. Poważnie, to chyba najbardziej interesujący fakt na jego temat. W każdym bądź razie 16 miesięcy po elekcji, dwunasty prezydent Stanów Zjednoczonych obchodził w stolicy Święto Niepodległości, podczas którego najadł się ogromnej ilości mrożonego mleka i wiśni. To było ciepłe lato i taka ilość nabiału i owoców nie za bardzo chciała się z nim zaprzyjaźnić. W efekcie tego prezydent zmarł pięć dni później.


#3. Mozart



Dzięki filmowi “Amadeusz”, większość zapewne zaznajomiona jest z historią Salieriego, kompozytora, który postanowił z zazdrości o jego talent zabić Mozarta. Są dowody na to, że zbytnio za sobą nie przepadali, jednak o zabójstwie mowy tutaj nie ma. W rzeczywistości wspaniały artysta mógł umrzeć przez zjedzenie niedosmażonego kotleta! Dr Jan V. Hirschmann przeanalizował list napisany przez Mozarta na krótko przed śmiercią, w którym ten wspominał o zjedzeniu dużej ilości kotletów i symptomach podobnych do tych, jakie występują przy włośnicy – niebezpiecznej choroby pasożytniczej. Teorii jest tak naprawdę setki, a jak było w rzeczywistości, nie dowiemy się pewnie nigdy.


#4. Adolf Fryderyk



Adolf Fryderyk był królem Szwecji w latach 1751-1771. Któregoś dnia, po 20 latach piastowania tronu, zasiadł on do uczty, na której skonsumował kolejno homara, kawior, wędzone śledzie, kiszoną kapustę, zupę kapuścianą i szampana. Ok, powiesz, że to mniej więcej tyle, ile zjada przeciętny Amerykanin? Być może, ale niezmordowany Adolf dołożył do tego 14 porcji swojego ulubionego deseru! Zmarł na atak serca i do dziś znany jest wśród szwedzkich dzieci jako król, który przejadł się na śmierć.


#5. Henryk I



Henryk był w latach 1100-1135 królem Anglii. O ile mówi się o nim, że w walce o tron mógł zlecić zabójstwo swojego brata, o tyle nie był on znany jako nadmierny obżartuch. Niemniej jednak pewnej nocy, po przyjeździe do swojej córki w Norymberdze, całkowicie przesadził z ilością zjedzonych minogów (pasożyty, które przysysają się do ryb), które zresztą uwielbiał. Czy było warto?



Om nom nom...


#6. William Makepeace Thackeray



Thackeray, autor m.in. „Targowiska próżności”, znany był ze słabości do podjadania i często z tym przesadzał. Regularnie niszczyło to jego układ pokarmowy. Nie mógł powstrzymać swojego uzależnienia od ostrej papryki, co odbiło się na problemach z trawieniem. Po kolejnym obfitym posiłku znaleziono go martwego w łóżku następnego ranka. Jako oficjalną przyczynę śmierci podano wylew krwi do mózgu, który najprawdopodobniej był efektem łakomstwa zmarłego.


#7. Sławni Polacy zmarli z przejedzenia



Polacy nie gęsi i swoich bohaterów mają. Przykładem może być chociażby król Michał Korybut Wiśniowiecki, fan obfitych uczt, na którego ślubie z księżniczką austriacką podano "300 bażantów, 5000 kuropatw, 6000 par indyków, 3000 par cieląt, 400 wołów, 4000 baranów, 5000 jagniąt, 100 jeleni, 5 łosi, 2000 zajęcy, kilkadziesiąt dzików, a także niezliczoną ilość owoców, konfitur, ciast i słodyczy" i podobno była to największa uczta w historii RP. Jak zszedł z tego świata? Zadławił się ogórkiem, choć inna, poprawnie polityczna wersja brzmi, że zgon nastąpił wskutek pęknięcia wrzodu żołądka. Również Mieszko Otyły z dynastii Piastów w pełni zasłużył sobie na swój przydomek i słowo wspomnienia. Jego organizm spasował któregoś dnia po zjedzeniu 15 pieczonych kurczaków i wypiciu kilku litrów wina.

Pamiętajmy o nich, kiedy oczy mówią "tak", a usta mówią... "człowieku, daj żyć" ;)

Oglądany: 131781x | Komentarzy: 24 | Okejek: 763 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało