Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek na temat egzorcyzmów

37 223  
129   56  
Dużo wrzasków, dużo hałasu i mamrotane po łacinie zaklęcia mające za zadanie wypędzić złego ducha… Tak właśnie większość osób postrzega egzorcyzmy. Całkiem trafnie zresztą.

#1. Elementarz egzorcysty



Idea wypędzania złych duchów, odpędzania demonów jest stara jak świat… Nawet postęp techniki i nauki nie zdołał jej w pełni wyeliminować. Sięgnijmy jednak do przeszłości. Po raz pierwszy do egzorcyzmów Watykan ustosunkował się w 1614 roku, wydając zbiór zasad dla parających się tym zajęciem księży. Od tego czasu minęło niemal czterysta lat i dopiero wtedy powstał nowy dokument, wydany w 1999 r. De Exorcismis et supplicationibus quuibusdam. Oprawione w skórę dzieło spisane zostało – zgodnie z najlepszą tradycją – w całości po łacinie.

#2. Wypędzić ducha… nauki



Brak wystarczającej wiedzy bardzo często prowadzi do powstawania przesądów czy różnych zabobonów. Bardzo często, niestety, krzywdzących. Nie inaczej było w przypadku egzorcystów. Dzisiaj „opętani” bardzo często znajdują pomoc psychiatryczną, bo medycyna wie jak sobie z nimi radzić. W przeszłości jednak schorzenia takie jak schizofrenia bądź choroba afektywna nie były znane – idąc po linii najmniejszego oporu, uważano je za przejaw opętania przez diabła. W lepszych przypadkach kończyło się na egzorcyzmach, nierzadko zaś na morderstwach.

#3. Egzorcyzm placebo



Efekt placebo występujący u pacjentów, którzy jedynie wierzą, że są poddawani autentycznej kuracji, nie jest niczym nowym. Nie jest więc wykluczone, że sprawdzał się też w niektórych przypadkach egzorcyzmowania. Warunek jest jeden – aby taki egzorcyzm „spełnił swoje zadanie”, poddawana mu osoba nie mogła cierpieć na poważną chorobę psychiczną. Co innego w przypadku osób z osobowością narcystyczną – które najpierw symulowały opętanie (nawet nie do końca świadomie), by zwrócić na siebie uwagę, a potem „dobrze reagowały na kurację”.

#4. Kurs na egzorcystę



Gdyby komuś zamarzyła się praca egzorcysty, nic prostszego – wszystkiego, co niezbędne, można nauczyć się na kursie. Jest tylko jeden problem. Mianowicie aby wziąć udział w szkoleniu, wypadałoby być księdzem. Tak czy inaczej kurs „Egzorcyzm i modlitwa o uwolnienie” organizowany jest w Watykanie od 2005 roku. Trwa tydzień, kosztuje 300 euro… i chętnych nie brakuje. W 2018 r. do Włoch przyjechało dwustu pięćdziesięciu księży z kilkudziesięciu krajów – a wszyscy, aby podczas szkolenia „nauczyć się, jak rozpoznawać opętanie przez szatana, wysłuchać opowieści innych duchownych, opanować rytuały niezbędne do wypędzania demonów”.

#5. Zapotrzebowanie… rośnie



Wbrew pozorom wzięcie udziału w kursie egzorcystów wcale nie musi być takim złym pomysłem – zwłaszcza jeśli wziąć uwagę fakt, że popyt na ich usługi paradoksalnie wzrasta. Tendencje tego rodzaju odnotowano m.in. we Włoszech czy Wielkiej Brytanii. Na samym Półwyspie Apenińskim pomocy egzorcysty ma ponoć szukać nawet pół miliona osób rocznie. Duchowni sugerują, że to konsekwencja słabnącego chrześcijaństwa i pojawiającego się w jego miejscu wzrastającego zainteresowania „alternatywnymi wierzeniami”.

#6. Wiedz, że coś się dzieje



Po czym poznać, że ktoś może potrzebować egzorcyzmowania? Według Kościoła Katolickiego symptomami opętania może być m.in. utrata apetytu, autoagresja, odczuwanie niewyjaśnionego chłodu w pomieszczeniach, wykrzywiona sylwetka, zmiana głosu, znajomość faktów lub osób z przeszłości (o których nie mogło się wiedzieć), a nawet… lewitacja i telekineza. Jedno należy jednak sprawiedliwie zaznaczyć – według nowego „podręcznika” watykańskiego wydanego w 1999 roku, osoba, która ma zostać poddana egzorcyzmom, musi najpierw zostać przebadana przez lekarza, który wykluczy chorobę psychiczną lub fizyczną.

#7. Jak nie wyrządzić (jeszcze większej) krzywdy



Konieczność przebadania przez lekarza osoby przed poddaniem jej egzorcyzmom to oczywiście dobra zmiana (na lepsze), ale nie oznacza ona końca kontrowersji. Krytycy wskazują, że diagnozowanie chorób psychicznych nie jest jednoznaczne – nierzadko dochodzi tu do pomyłek. U faktycznie chorych egzorcyzm, zamiast wspomóc, może doprowadzić do pogorszenia stanu. Zdarza się też, że sytuacja całkowicie wymyka się spod kontroli – jak w przypadku Vilmy Trujillo z Nikaragui, która została dosłownie zamordowana podczas „egzorcyzmów” przez dokonującego procedury pastora. Można się zastanawiać, kto w tej sytuacji był bardziej opętany, ale w niczym nie zmieni to faktu: zginęła kobieta, której jedyną winą było to, że zachorowała.
3

Oglądany: 37223x | Komentarzy: 56 | Okejek: 129 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.05

19.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało