Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Te obrazki stały się sławne na całym świecie. Ciekawa jest historia, która za nimi stoi

38 511  
169   22  
Niektórzy z nas być może pamiętają jeszcze aromat i smak gumy do żucia z dołączoną wkładką z zabawnym rysunkiem "Love Is..". Można powiedzieć, że wkładka była nawet ważniejsza niż guma, bo w niej autorka dzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tego, czym jest prawdziwa miłość. Mało kto wie, że wszystkie wzruszające słowa skierowane były do męża artystki.
Kliknij i zobacz więcej!

Komiksy "Love Is…" zostały stworzone przez nowozelandzką rysowniczkę Kim Casali. Kiedy Kim miała 19 lat, wyjechała w podróż po świecie, a sześć lat później osiadła w Kalifornii, gdzie poznała Włocha Roberto Casali.

Kliknij i zobacz więcej!

Pierwszy rysunek dziewczynki, która później pojawi się w serii „Love Is…”, Kim popełniła na pocztówce, którą wysłała Roberto podczas wycieczki na narty. Miała być to jej własna karykatura - mini Kim. Stąd później zaczerpnie pomysł na nazwę firmy - Minikim Ltd., obecnie posiadającej pełne prawa autorskie do pomysłu Kim.

Kliknij i zobacz więcej!

Kim rysowała karykatury swoje i Roberta na małych karteczkach, które zostawiała w różnych miejscach, aby Robert mógł je znaleźć (np. pod poduszką, w kieszeni marynarki, w schowku samochodowym, w szufladzie).

Kliknij i zobacz więcej!

Rysowała dla niego krótkie scenki na serwetkach z udziałem nagiej dziewczynki z pępkiem i takiego też chłopca.
„Robiłam małe szkice, aby wyrazić, jak się czułam… To było jak prowadzenie dziennika emocji, który opisuje, jak rozwijały się moje uczucia."

Pracując jako recepcjonistka w drukarni w Los Angeles, Kim zszywała niektóre ze swoich ilustracji w małe broszurki, zatytułowane „Love is When” i sprzedawała je po 1 dolara za sztukę.

Kliknij i zobacz więcej!

Po pozytywnym odzewie osób, które kupiły jej broszurki oraz osób nimi obdarowanych, Roberto zaniósł kolekcję kreskówek Kim do gazet, aby ocenić, czy będzie nimi szersze zainteresowanie.

Kliknij i zobacz więcej!

5 stycznia 1970 - „Love Is…” pojawia się po raz pierwszy w gazecie Los Angeles Times. Pomysł szybko odniósł sukces i był rozpowszechniany w gazetach i magazynach w ponad 50 krajach oraz tłumaczony na ponad 25 języków.

Kliknij i zobacz więcej!

Pojawiły się pierwsze licencjonowane produkty z „Love Is…” - plastikowe tabliczki ścienne.

Kliknij i zobacz więcej!

W listopadzie 1970 roku Kim i Roberto zaręczyli się, a w 1971 pobrali się w tym samym kościele w Nowej Zelandii, w którym wzięli ślub rodzice Kim. Dziewczyna miała na sobie wianek ze stokrotek i welon - ten sam, który później namalowała swojej bohaterce. Wspomina:
„Mój ojciec zmarł, gdy byłam młoda, więc kiedy Roberto poprosił mnie o rękę, zgodziłam się, ale powiedziałam: „Cokolwiek zrobisz, nie umieraj dla mnie ”. Zaśmiał się i obiecał, że spróbuje”.

Kliknij i zobacz więcej!


Kliknij i zobacz więcej!

Kim nigdy nie uważała się za prawdziwą artystkę. W wywiadzie udzielonym w 1981 roku powiedziała:
„Gdybym miała wybór, zostałabym autorką romantycznych piosenek. Piosenki miłosne głęboko mnie dotykają... Ale nie wiem, jak pięknie pisać, więc musiałam wybrać inny sposób wyrażania swoich uczuć”.

Kliknij i zobacz więcej!

Tymczasem rodzina przeniosła się do Anglii. Popularność obrazków „Love is…” nadal rosła, a Roberto został menedżerem firmy Kim - Minikim Ltd. Komiksy szybko zyskiwały popularność: były teraz drukowane nie tylko w gazetach. Pojawiały się na koszulkach, kalendarzach, plakatach, kubkach i nie tylko.

Bohaterowie sagi „Miłość to…” przechodzą różne etapy relacji - od znajomości po małżeństwo i śmierć jednego z bohaterów.

Kliknij i zobacz więcej!

W komiksie z 1971 roku, dziewczynka rysuje na piasku literę R - pierwszą literę imienia Roberto, a z 1974 roku chłopiec nazywa dziewczynę Kim.
Bohaterowie komiksów, jak prawdziwi Roberto i Kim, mieli dzieci. Z tą różnicą, że narysowane dzieci to chłopiec i dziewczynka, a w życiu, w 1971 roku, Kim urodziła synów Stefano i Dario.

Kliknij i zobacz więcej!

W historyjkach są też zwierzęta! Czasami na rysunkach pojawia się pies o imieniu Samson, a innym razem grób z imieniem Fido - najwyraźniej jest to zmarły pies pary. W komiksach z 2005 roku para ma dwa koty, a w 2009 roku dziewczyna płacze nad martwym kotem.

Kliknij i zobacz więcej!

Niestety szczęście Kim i Roberto nie trwało długo. W 1975 roku u Roberta zdiagnozowano nieuleczalne stadium raka jąder, bardzo agresywne. Kim przestała pracować nad komiksami, aby spędzać więcej czasu z ukochanym. Nie planowała jednak całkowicie rezygnować z komiksów: poprosiła angielskiego animatora Billa Aspreya, aby rysował dla niej komiksy, podpisując jej pseudonimem. To spod pędzla Billa zaczęły pojawiać się pierwsze kolorowe komiksy z postaciami w ubraniach.

Kliknij i zobacz więcej!

„Spędziłam następny rok, szukając lekarstwa, starając się trzymać go z dala od złych wiadomości” - wspomina Kim.

Kliknij i zobacz więcej!

Roberto był operowany w 1975 roku.
„Rozmawialiśmy o prezentach na Boże Narodzenie i powiedziałem Roberto, że nie chcę pierścionka z brylantem, chcę kolejnego dziecka”. Wówczas para postanowiła zachować spermę Roberta na wypadek, gdyby Kim nie zaszła w ciążę przed śmiercią
.
Kliknij i zobacz więcej!

Roberto Casali zmarł w wieku 31 lat w 1976 roku, a w komiksach pozostała tylko dziewczyna Kim i nagrobek.

16 miesięcy po śmierci Roberta Kim urodziła mu dziecko, używając zamrożonego nasienia męża. Chociaż wdowa otrzymała wiele listów poparcia, prasa religijna podkreślała, że to „obraza moralności”.

Kliknij i zobacz więcej!

„Roberto i ja naprawdę chcieliśmy dać naszym dwóm synom brata lub siostrę. Teraz, dzięki opiece i cierpliwości lekarzy, stało się to możliwe: otrzymałem kolejne wspomnienie o moim wspaniałym mężu ”.
Brytyjskie gazety nazywały dziecko „cudownym dzieckiem”. Na pocztówce "Love is..." dziewczyna pcha wózek, a podpis brzmi: „Miło nam przedstawić Milo Roberto. Rodzice: Kim i Roberto (pośmiertnie, poprzez sztuczne zapłodnienie)."

W odpowiedzi na krytykę Kim napisała:
„Milo pojawił się z powodu miłości jego matki i ojca. Jeśli ktoś to potępia, oznacza to, że świat stracił poczucie proporcji. Próbowaliśmy mieć dziecko poprzez sztuczne zapłodnienie, zanim Roberto umarł. Gdyby mój mąż żył, Milo zostałby poczęty w związku małżeńskim. Co zmienia śmierć Roberta?”

Kliknij i zobacz więcej!

Kim zmarła w wieku 55 lat na raka kości i wątroby w swoim domu w Surrey w Anglii. Jej najstarszy syn Stefano kontynuuje rodzinny interes. A Bill rysuje historie „Love Is…” z podpisem Kim (zgodnie z warunkami umowy), mimo że Kim już nie żyje.
6

Oglądany: 38511x | Komentarzy: 22 | Okejek: 169 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.11

29.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało