Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Koronawirusowa kwarantanna w naszych domach, czyli prawdziwe historie naszych czytelników

76 254  
240   61  
Te historie mogły przydarzyć się każdemu, a przydarzyły się nam wszystkim. Sprawdźmy, co też działo się w naszych domach w ostatnim tygodniu!

#1. Rzeczy ważne

Moja mama od wielu lat prowadzi małą restaurację, nigdy nie było z tego niesamowitych pieniędzy, ale wystarczająco, żeby opłacić rachunki i żyć w dobrych warunkach. Od czasu epidemii restauracja utrzymuje się tylko z posiłków wydawanych na wynos, a mama pogrąża się w coraz gorszej sytuacji finansowej. Postanowiłem trochę jej pomóc i przesłałem jej moje ostatnie 500 zł... wydała je na promocje na Zalando.

#2. Rzeczy jeszcze ważniejsze

Od tygodnia próbuję wyjść z domu. Problem polega na tym, że mój chłopak jest bardzo troskliwy i nie pozwala mi się nigdzie ruszyć, żebym się nie narażała, a ja tylko chciałam odebrać tego je*anego dinozaura z Lidla.

#3. Polska rodzina

Odkąd sąsiedzi rozpoczęli kwarantannę, niemalże codziennie słyszę zza ściany wyzwiska, płacz, a nawet dźwięk rzucanych przedmiotów. Próbowałam zgłosić sprawę na policję, jednak sąsiadka zaprzecza temu, żeby mąż miał się nad nią znęcać. Policjanci rozkładają ręce i powtarzają, że nie mogą nic z tym zrobić.

#4. Wujek foliarz

Po ostatnich informacjach na temat zatrważającej ilości zgonów we Włoszech mój ojciec zaczął organizować nam schron w piwnicy.

#5. Ciekawe, co będzie za tydzień

Po tygodniu spędzonym non-stop w domu z trójką współlokatorów podzieliliśmy mieszkanie na strefy wpływów. Każdy ma swoje okno, przez które patrzy na świat godzinami. Okna wychodzą na różne strony. Marek prowadzi dziennik osób, które wchodzą i wychodzą z klatki. Marta odnotowuje przypadki złamania zakazu wchodzenia na plac zabaw. Bartek zna dokładny harmonogram biegania naszej sąsiadki anorektyczki oraz wypróżniania się psów z naszej klatki. Ja prowadzę obserwacje wron i gołębi. Zaczynam rozpoznawać poszczególne osobniki. Prawie wszystkie mają już imiona.

#6. Może jej się oświadczy

Tak bardzo tęsknimy za wychodzeniem z domu, że zaczęliśmy urządzać z mężem

#7. Mądrzy będziemy po szkodzie

Od około tygodnia siedzimy w domu, wyjścia i spotkania ograniczamy do absolutnego minimum i stale staramy się organizować czas naszym pociechom. Trudno jest im tłumaczyć, że nie możemy wyjść z domu i pójść na plac zabaw, z którego codziennie dobiegają nas radosne krzyki i piski dzieci. Tak, mamy stan epidemii, a place zabaw pękają w szwach.

#8. Jak znika, to znaczy, że nie ma

Zadzwonił do mnie wujek i tłumaczy mi, że u mnie w tym dużym mieście to nie wolno mi nigdzie wychodzić i on na wsi też nigdzie nie wychodzi. Ja mówię, że nawet jak zakupy same do domu przyjdą, to śmieci się nie wyniosą, a ten znów oburzony na mnie, że to głupota i ryzyko i śmieci też mam nie wynosić - tak, jak on, bo on nie wynosi. Uznałem to za żart, ale po dłuższej chwili dotarło do mnie, że on mówił serio. Ta przykra różnica między nami jest taka, że ja w bloku nie mam pieca.

#9. Połowa z nas to czuje...

Na wizytę u specjalisty czekałem niemal rok, przypadała na wtorek, w poniedziałek dowiedziałem się, że nie została nawet przesunięta, a całkowicie odwołana.

#10. Baran... po prostu...

Mój współlokator postanowił na czas epidemii przenieść się do swojego rodzinnego domu. Ostatnio oświadczył mi, że nie zamierza wracać przez dłuższy czas i z racji tego, że

#11. Ciężko się do czegoś przyczepić!

Jeśli spędzę kolejny tydzień w zamknięciu z moimi współlokatorami, to wszyscy zapijemy się na śmierć.

Do następnych odcinków cały czas zbieramy też Twoje historie.

Koronawirus w Twoich oczach

w wiadomości prywatnej,
na anonimowe.opowiesci@gmail.com
albo na Facebooka MŻJDD

20

Oglądany: 76254x | Komentarzy: 61 | Okejek: 240 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

09.04

08.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało