Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Większość kluczowych elementów kobiecej mody powstała z myślą o... mężczyznach

45 998  
150   40  
Gdzie się podziali tamci faceci, którzy za włosy do jaskini kobiety ciągali, którzy gołymi rękami mamuta dusili, którzy nie depilowali swojego ciała, nie wciskali swoich kościstych dup w rurki i nie zachowywali się jak słabiutkie c#ipeczki? Cholera wie – pewnie zostali gdzieś w epoce kamienia łupanego, bo „upadek” męskości to wcale nie twór współczesności, ale proces, który można obserwować od setek już lat. Mało tego! Niektóre produkty, które dziś utożsamiane są tylko z płcią piękną, powstały już dawno temu z myślą o facetach!

Buty na obcasie

Naturalną koleją rzeczy po męskich rurkach będą pewnie buty na obcasie stworzone dla młodych, mających problem z określeniem swojej seksualnej orientacji pożeraczy tofu. No, cóż – zanim zaczniemy wizualizować sobie ten przykry widok, warto przyjrzeć się bliżej historii męskiego ubioru. Wygląda bowiem na to, że buty na obcasie powstały z myślą o facetach. Jako element mody miało to miejsce w XVII wieku, natomiast siedemset lat wcześniej takie obuwie nosili perscy jeźdźcy konni – były one kompatybilne ze specjalnymi strzemionami, dzięki temu żołnierzom łatwiej było zachować równowagę podczas jazdy.



W XVII wieku ozdobne trzewiki z obcasami zagościły na spotkaniach arystokratów. Osoba, która je nosiła, wydawała się wyższa i bardziej dostojna. Szczególną popularnością cieszyły się one we Francji.



Panie zaczęły używać podobnego obuwia nieco później i to wcale nie dlatego, aby dodać sobie parę centymetrów wzrostu, czy sprawić, żeby łydka wyglądała zgrabniej. Powód był zupełnie inny – kobiety nosiły wielkie suknie sięgające aż do ziemi. Aby nogi nie wystawały za bardzo spod materiału, damy zakładały buty na obcasie, co dawało złudzenie, że stopa wydawała się nieco krótsza.

Rajtuzy

Niejedna kobieta zakładając legginsy powie, że robi to nie dlatego, aby zwrócić męskie oczy w stronę swojego tyłka, tylko żeby było jej wygodniej podczas robienia martwego ciągu w siłowni...



Zanim jednak panie w XVIII wieku wślizgnęły się w ten ciuch, faceci już dziewięćset lat wcześniej nosili takie wdzianka. Męskie rajtuzy były prawdziwym krzykiem mody w IX wieku. Panowie z wyższych sfer skłaniali się ku „legginsom” w kolorze białym, natomiast osoby uboższe nosiły się raczej w ciemnych barwach. Oczywiście takie zgrabne spodenki nie posiadały elastycznej gumki, więc przyczepiano je do pasa.



Męski róż?

Róż, kolor do niedawna utożsamiany z pozbawionymi gustu landrynami, coraz śmielej wraca do męskiej mody. No, właśnie – wraca. W XIX-wiecznej Anglii dorośli faceci często nosili czerwone ubrania, natomiast młodych chłopców ubierano w różowe szaty. Dziś widząc purchlaka w różu możemy być pewni, że ten mały, tłusty ziemniak w obficie zaślinionym beciku najprawdopodobniej jest małą dziewczynką, natomiast szczyl w błękicie to z całą pewnością samiec. Czyli zupełnie odwrotnie niż te 120 lat temu, kiedy to błękit zarezerwowany był dla niemowlaków płci niewieściej. Czemu? Istnieje teoria, która mówi, że zgodnie z chrześcijańską ikonografią – odcienie niebieskiego utożsamiane były z szatami noszonymi przez Matkę Boską, więc przez to naturalne skojarzenie XIX-wieczni mieszkańcy Europy uznawali ten kolor za bardziej kobiecy.



Kolczyki

Chociaż obecnie uszy przekłuwają sobie zarówno panie, jak i mężczyźni, jeszcze parę dekad temu kolczyki były „modyfikacją ciała” zarezerwowaną tylko dla kobiet, a na sam pomysł wetknięcia sobie takiej ozdoby w małżowinę uszną prawdziwy samiec reagował pogardliwym „No, nie róbcie z nas pederastów!”. I znowu – kiedy zerkniemy setki lat wstecz okaże się, że także i ten element mody powstał z myślą o facetach. Kolczyki nosili dawni Minojczycy i Egipcjanie, a najstarszym dowodem na używanie przez człowieka tej biżuterii są naścienne obrazy przedstawiające zakolczykowanych Persów.


William Szekspir, jak widać - stawiał na skromne, klasyczne kółeczko.

Do Europy moda ta dotarła gdzieś w okolicach XV wieku i również wtedy szczególną popularnością cieszyła się ona wśród zamożnych dworzan i dostojnych szlachciców, którzy obnosili się ze swoimi złotymi kolczykami, nierzadko wysadzanymi ozdobnymi kamieniami. Długo tradycja przebijania sobie uszu utrzymywała się też w kręgach żeglarskich, gdzie dorodny kolczyk w uchu symbolizował to, że jego właściciel przekroczył równik.

Stringi

Już sam pomysł tworzenia bielizny, której tylna część wrzyna się w zad jest dowodem na to, że człowiek skłonny jest znieść naprawdę najcięższe katusze, byleby tylko zwrócić na siebie uwagę w imię mody. Już sama nawet nazwa „męskie stringi” brzmi dla wielu niczym jakiś niedorzeczny oksymoron. A tymczasem pierwotnie tego typu majtki były nie tylko wygodne, ale i przeznaczone dla panów!

Pierwszą taką bieliznę nosili dziesiątki tysięcy lat temu afrykańscy myśliwi – tkanina zasłaniała genitalia, pozostawiając praktycznie całkiem odsłonięte pośladki. Bardzo podobne majtki przyodziewali też mieszkańcy starożytnej Grecji – szczególnie ci uprawiający sport. Takie odzienie było dość komfortowe i zabezpieczało najbardziej wystawioną na uraz część ciała.



Skoro już jesteśmy przy stringach, to wypada tu rzucić światło na okoliczności powstania damskiej mody na tę bieliznę. Ich twórcą był projektant Rudi Gernreich, który wykonał prototyp majtek składających się z trzech sznurków i podarował je swojej przyjaciółce. Chociaż produkt ten nie przyjął się wówczas w USA, to opracowane na pomyśle Rudiego stroje kąpielowe podbiły serca Brazylijek (i zapatrzonych w ich praktycznie nagie ciała Brazylijczyków). Na amerykańskie plażach te kuse stroje zawitały na początku kolejnej dekady i stały się doskonałą odpowiedzią na powszechny wówczas zakaz opalania się nago. Parę sezonów później stringi były już jednym z najgorętszych towarów sklepów bieliźniarskich. O ironio, skąpe majtki, uważane przez facetów za najbardziej seksowną kobiecą bieliznę, zaprojektowane zostały przez... zadeklarowanego geja!



Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6
5

Oglądany: 45998x | Komentarzy: 40 | Okejek: 150 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

17.01

16.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało