Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Od prania pieniędzy po gwiazdy prono, czyli co tam, panie, w korporacji

64 312  
290   71  
Własna firma – pełna swoboda, wielka odpowiedzialność, szansa na duży zarobek lub spektakularną katastrofę. Ale biznes biznesowi nierówny…

#1. Piala Inc. vs palenie

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu
Specjalne przerwy w pracy dla palaczy to temat bardzo kontrowersyjny – uważany niemal za zachętę do nałogu. Nie brakuje osób, które palić zaczęły właśnie w ten sposób – by podobnie jak inni nałogowcy móc sobie wyskoczyć na kilka dodatkowych przerw w ciągu dnia. Teraz jednak wiele się zmienia i coraz więcej firm postanawia zrobić porządek z nieuczciwym premiowaniem palaczy. Japońska agencja marketingowa Piala Inc. zaoferowała niepalącym dodatkowe 6 dni urlopu w zamian za mniejsze przerwy na co dzień. Rezultat? Oczywiście oburzenie palaczy, którzy nagle okazali się dyskryminowani.

#2. Samsung nad życie

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

Czy od jednej firmy może zostać uzależniony niemal cały kraj? Wszystko zależy od kraju… i od firmy. Obliczono, że aż 15% całej gospodarki Korei Południowej opiera się na działalności Samsunga. Południowokoreański gigant jest nie tylko producentem elektroniki. Posiada również całe osiedla, sieć placówek medycznych, uczelnie, a nawet… domy pogrzebowe. Można więc na porodówce Samsunga przyjść na świat i w trumnie Samsunga ze świata zjechać.

#3. Adidas vs scjentologia

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

W ramach umów sponsorskich Adidas płaci wybranym zawodnikom – oraz oczywiście całym klubom – miliony za pokazywanie się z logo marki. Każda taka umowa oznacza zwykle cały szereg różnego rodzaju obostrzeń i wykluczeń. Do jednych z ciekawszych należy klauzula, w myśl której firma ma prawo do natychmiastowego zerwania współpracy z zawodnikiem, który miałby jakiekolwiek powiązania z „kościołem” scjentologicznym.

#4. Michelin vs anonimowość

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

Odnotowanie w słynnym gastronomicznym przewodniku Michelin i otrzymanie choćby jednej gwiazdki to rzecz, dla której wielu restauratorów dałoby się pokroić… a przynajmniej uciec do niejednego wątpliwego etycznie fortelu. To dlatego jednym z największych wyzwań stojących przed firmą jest utrzymanie anonimowości jej krytyków, którzy incognito odwiedzają wybrane restauracje, poddając próbie jej dania i obsługę. Jedna z zasad wprowadzonych przez Michelin zobowiązuje krytyków, by o swoim zajęciu nie wspominali… nawet własnym rodzicom.

#5. Pracownik roku vs moralność

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

Jaka nagroda zmotywuje pracownika do podwojenia wysiłków? Czy zaszczytny – choć niekiedy wyśmiewany – tytuł „Pracownika roku” wystarczy? A może bardziej zachęcająca okaże się finansowa premia? Jedna z firm z Szanghaju znalazła jeszcze inny sposób – i swojego najlepszego pracownika nagrodziła… nocą z Yui Hatano, gwiazdą filmów dla dorosłych. Zrobiła się z tego niezła afera, a ci, którzy wcześniej otrzymywali gotówkę czy nawet samochody, poczuli się jacyś tacy… niedocenieni.

#6. Vans ws. „mogę być winna grosik?”

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

Firma Vans znana jest dzisiaj wszystkim miłośnikom modnej odzieży – kalifornijski producent wytwarza buty już od ponad półwiecza. Pierwszy dzień sprzedaży był jednak… mocno specyficzny. Właściciele firmy, nie spodziewając się jeszcze sukcesu, przygotowali zaledwie trzy pary – na wystawę – resztę sklepu wypełniając pustymi pudełkami. Nie przewidzieli, że już pierwszego dnia na zakup zdecyduje się dwunastu klientów. Przyjęli więc zamówienia, po czym pognali do fabryki, by wyprodukować żądane modele.

Na tym nie koniec, bo kiedy klienci wrócili po południu odebrać buty, okazało się, że sprzedawcy zapomnieli całkowicie o konieczności wydania reszty. Wydali więc… buty nie przyjmując pieniędzy i poprosili klientów o przyjście z zapłatą następnego dnia. Ile osób wróciło z zapłatą? Ponieważ rzecz miała miejsce w Ameryce, w latach 60. XX wieku, a być może przyczyna była jeszcze inna, grunt, że cała dwunastka stawiła się uczciwie nazajutrz, by uregulować należność i nikt nie przepadł z „darmową” parą.

#7. Hitachi vs zarazki

7 ciekawostek ze świata (nie zawsze wielkiego) biznesu

Nie od dzisiaj wiadomo, że na pieniądzach znajduje się całe mnóstwo zarazków, dlatego nie zaszkodzi od czasu do czasu jakiejś sumki „przeprać”. Dawno temu – tj. we wczesnych latach 90. – firma Hitachi, dzisiaj znana głównie ze sprzętu elektronicznego i maszyn budowlanych – zaprojektowała bankomat, który wszystkie umieszczane w nim pieniądze przed wydaniem klientowi rozgrzewał do 200°C, a następnie prasował, by pozbawić je zagnieceń. Cały proces miał za zadanie oczywiście służyć oczyszczeniu pieniędzy z bakterii i zarazków i uniemożliwieniu ich rozprzestrzeniania.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 64312x | Komentarzy: 71 | Okejek: 290 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało