Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 wielkich dyktatorów z jeszcze większymi kompleksami

55 341  
203   51  
Nawet wielka władza nie jest w stanie uleczyć zrytego beretu. Oto słynni dyktatorzy, których kompleksy rzuciły się ironicznym cieniem na okres ich panowania.

#1.


Alfredo Stroessner Matiauda właściwie z dnia na dzień z najbardziej znanej postaci w Paragwaju stał się nikim. Tym dniem był 3 lutego 1989, kiedy po 35 latach Stroessnera obalił jego najważniejszy generał. Syn niemieckiego księgowego odznaczał się sympatią do nazistów. Jednak większą miłością darzył tylko siebie.

Za czasów Stroessnera jego nazwisko musiało być umieszczane dosłownie wszędzie – w każdej nazwie i w każdym tytule. Dyktatorowi nie wystarczył nawet gigantyczny neon w stolicy, który wyświetlał wyłącznie nazwisko. Posunął się nawet do tego, by przemianować drugie co do wielkości miasto w kraju na Puerto Stroessner. Dzisiaj to Ciudad del Este.

#2.



Poważnych kompleksów nie sposób również odmówić Władimirowi Putinowi, którego nieodparta potrzeba udowadniania wszem i wobec własnej męskości zakrawa o groteskę. Nawet jak na rosyjskie standardy. W historii szczególnie zapisał się przypadek z 2013 roku, kiedy Putin – wraz ze swoim białoruskim odpowiednikiem, Łukaszenką – zaczęli licytować się na to, kto… złowił większą rybę. W przepychankę, która właściwie nigdy nie powinna opuścić domowego zacisza, zostały zaangażowane rządowe biura prasowe, które natychmiast wydały cały szereg propagandowych komunikatów.

#3.



Kolejny dyktator z zaburzonym poczuciem własnej wartości? Bardzo proszę. Robert Mugabe – ten sam, który doprowadził do upadku Zimbabwe. Ten zdołał ustawić nawet… krajową loterię. W 2000 roku tamtejszy bank narodowy ogłosił, że niespodziewanym zwycięzcą głównej nagrody został właśnie Mugabe. Cudotwórca, który wszystko, czego dotknął, zamieniał w złoto. Na swój sposób… Wielkie zwycięstwo zakompleksionego afrykańskiego dyktatora opiewało na zawrotne… 2,6 tysiąca dolarów.

#4.



Emomali Rahmon, nieco mniej popularny w Polsce polityk, od 2002 roku sprawujący władzę w Tadżykistanie, wsławił się… zablokowaniem YouTube’a. Jakież to względy spowodowały, że w całym kraju uniemożliwiono dostęp do słynnego serwisu? Nie, bynajmniej nie względy bezpieczeństwa czy nawet siermiężnej propagandy. Prawdziwą przyczyną bana był… wpuszczony do sieci filmik, na którym Rahmon demonstruje mizerne umiejętności taneczne.

Nagranie powstało podczas wesela jego syna, tadżycki dyktator próbuje na nim śpiewać i tańczyć. Z nędznym skutkiem. Aby nie skompromitować się przed całym narodem (który i tak zresztą nie miał o nim dobrego zdania), Rahmon zablokował YouTube’a… skłaniając tym samym znacznie więcej osób do sprawdzenia, o co cała afera.

#5.



Dobra propaganda to propaganda odpowiednio wcześnie rozpoczęta. A kiedy jest za wcześnie? Nigdy. Z takiego założenia wyszedł Nursułtan Nazarbajew, prezydent Kazachstanu, który – na marginesie – każe się tytułować liderem nacji. W 2011 roku Nazarbajew doszedł do wniosku, że najwyraźniej jeszcze tylko trzylatki nie są wystarczająco uświadomione w kwestii odnoszonych przez niego sukcesów, po czym postanowił wydać… serię bajek, których został głównym bohaterem.

W pierwszej części znalazły się sukcesy dyplomatyczne Nazarbajewa przedstawione w formie kolorowych opowieści. Kolejne części w drodze. Sam zaś autor zapowiadał, że prędzej czy później opowieści o kazachskim dyktatorze prześcigną popularnością serię o Harrym Potterze.

#6.



Peruka i liczne operacje plastyczne, do tego regularne ostrzykiwanie twarzy botoksem. To rutyna wcale nie którejś z przebrzmiałych gwiazd Hollywood, a… Mu’ammara al-Kaddafiego, libijskiego dyktatora, przy którym skromnie wypadają najbardziej nachalne telewizyjne celebrytki. Kaddafi zamówił produkcję piosenek na jego własną cześć, mianował się „królem królów” całej Afryki, a libijskim sportowcom… zakazał występowania pod własnymi imionami. Chodziło o to, aby któryś z nich przypadkiem nie przebił dyktatora popularnością.

Jedno jest pewne. W historii świata niewiele było postaci swoją karykaturalnością dorównujących Kaddafiemu.

#7.



Rodak, więzień polityczny, przywódca ruchu niepodległościowego… czy można wyobrazić sobie lepszego kandydata do objęcia urzędu po wyzwoleniu spod brytyjskiego protektoratu? Okazuje się, że każdy inny kandydat byłby lepszy niż Hastings Banda. Ten bowiem ze wszech miar… kochał Wielką Brytanię i nienawidził własnych rodaków. Po objęciu władzy przez Bandę w Malawi zapanował brytyjski protektorat jeszcze bardziej surowy niż ten faktyczny.

Dyktatorowi zamarzyło się przemienienie kraju w Wielką Brytanię… czasów wiktoriańskich. Utworzenie repliki Eton College, wymiana wszystkich ciemnoskórych ministrów i przedsiębiorców na białych, aktywne wspieranie apartheidu. To „zasługi” jednego tylko czarnego, który najbardziej na świecie nie mógł pogodzić się z własnym kolorem skóry.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Oglądany: 55341x | Komentarzy: 51 | Okejek: 203 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.08

19.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało