Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pasta o cheetosach

38 312  
110   18  
Mam wspaniałych kumpli. Przyjaźnimy się od lat i wiedzą o mnie prawie wszystko. Włącznie z tym, że nigdy jeszcze nie spałem z żadną dziewczyną. To właśnie dlatego postanowili wziąć sprawę w swoje ręce (oczywiście nie dosłownie ;))
Umówili mnie na "randkę w ciemno" z koleżanką dziewczyny jednego z nich.

Z Żanetą (imię prawdziwe - a, co!) spotkaliśmy się w chińskiej knajpie. Gdzieś pomiędzy frytkami po wietnamsku a sajgonką rozmowa zaczęła nam się kleić, a dziewczyna wyraźnie dawała mi do zrozumienia, żebyśmy przenieśli nasze spotkanie do mojego domu. To jest ten dzień! - cieszyłem się w myślach.
Po drodze weszliśmy do Żabki po coś do picia i wielką paczkę chrupek serowych "Cheetos". W chacie uwaliliśmy się na kanapie, zapaliłem wcześniej kilka świeczek i kadzidełko sandałowe. Atmosfera jak z Harlequina! Wiedziałem, że dziewczyny lubią komedie romantyczne, więc odpaliłem na DVD "Cztery wesela i pogrzeb" i zacząłem nerwowo zajadać się Cheetosami.

Żaneta przez chwilę oglądała film, ale po kilku minutach zaczęła się do mnie przytulać. Jeszcze bardziej się zestresowałem. Co mam teraz zrobić? - myślałem. Ona tymczasem pomrukiwała i sapała mi do ucha, rozgrzawszy się szybciej niż silnik w Tarpanie. W pewnym momencie, niby od niechcenia, patrząc na ekran chwyciła mnie za rękę i bezceremonialnie wepchnęła ją sobie w majtki. Problem w tym, że była to akurat dłoń, którą sięgałem po serowe chrupki, a najgorszy w tym wszystkim był fakt, że w palcach trzymałem Cheetosa (akcja potoczyła się tak szybko, że nie zdążyłem włożyć go do buzi i chociaż oblizać paluchy!).
Przez parę minut jeździła moją ręką po swoim kroczu, a następnie wymruczała namiętnie:

- Włóż tam palec, mój ty ogierze...

Stresowałem się jak nigdy. Z jednej strony chciałem jej powiedzieć o nieszczęsnych chrupkach, z drugiej zaś bałem się, że to tylko zniszczy atmosferę. Wsunąłem więc w jej szparkę Cheetosa niczym jakieś cholerne dildo. Początkowo była zachwycona, jednak po chwili chyba się zorientowała, że coś jest nie tak, bo gwałtownym ruchem wyszarpała moją rękę ze swoich majtek i ujrzała chyba najgorszy widok, jaki można sobie w takiej sytuacji wyobrazić. Cała bielizna ufajdana była chrupkami serowymi, a z jej waginy sterczał rozmięknięty Cheetos...
Myślałem, że spłonę ze wstydu.
- Twoi kumple mieli rację! - krzyknęła z wściekłością. - Jesteś popieprzony!
- Wybacz. - żałośnie wyjęknąłem. - SERdecznie cię przepraszam...
To chyba najbardziej niefortunne słowa, jakie mogłem wtedy powiedzieć. Dostałem w twarz z liścia. W kilka sekund Żaneta się ubrała, a kiedy była na schodach, krzyknąłem:

- Naprawdę nie chciałem! SERio!

..i ugryzłem się w język. W sumie to powinienem go sobie odgryźć - dla dobra wszystkich.

Kumple oczywiście szybko się dowiedzieli o moim przypale i do dziś mi go wypominają.

* * * * *
Jeśli nie czytałeś, to polecamy także Jak Jelcz zdobywał Francję - internetowa pasta oraz Znana internetowa PASTA o ojcu wędkarzu zostanie zekranizowana

* * * * *
Pasta internetowa to historia pisana w charakterystyczny stylu osobistego opowiadania, oparta na prawdziwych lub wymyślonych zdarzeniach. Dowcipne, chamskie, obrzydliwe, życiowe, patologiczne i czasem wulgarne nieprawdopodobne historyjki, które zostają w głowie na dłużej. Pasta to skrót od copypasta (ang. kopiujwklej), bo historie te powstawały dawniej na 4chanie, potem były kopiowane po mailach, grupach mailowych, BBS, forach internetowych, do dzisiaj krążą też po Facebooku i komentarzach różnych serwisów internetowych.
76

Oglądany: 38312x | Komentarzy: 18 | Okejek: 110 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

20.02

19.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało