Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

8 ciekawostek o bitwie stalingradzkiej

89 551  
326   78  
Bitwa o Stalingrad to jedno z najważniejszych wydarzeń II wojny światowej. Łatwo się domyślić, że największe emocje po dziś dzień budzi w Rosji, a sama bitwa obrosła w świadomości Rosjan wieloma mitami, z których najciekawsze to te z kosmitami w roli głównej.

#1. Armagedon

W stalingradzkiej bitwie zarówno Armia Czerwona, jak i Wermacht zupełnie zmienili swoje metody prowadzania walki. Rosjanie od samego początku wojny stosowali taktykę miękkiej obrony i odwrotu w krytycznych sytuacjach. Z kolei dowództwo niemieckie unikało wielkich, krwawych potyczek na rzecz taktycznego obchodzenia najbardziej ufortyfikowanych rejonów. Tutaj wszyscy zapominają o swoich zasadach i idą w jatkę. Jej początek przypadł na 23 sierpnia 1942 roku, kiedy niemieckie lotnictwo przeprowadziło masowe bombardowanie miasta. Według radzieckich danych zginęło wtedy nawet 40 tysięcy osób. Szacunki historyków mówią o 24 tysiącach, ale to i tak liczba porównywalna z ofiarami nalotów na Drezno.

#2. Droga do piekła


Pod Stalingradem ciągnął się duży system podziemnych dróg. W czasie walk były one wykorzystywane zarówno przez Armię Czerwoną, jak i przez Niemców. Dochodziło tam też do potyczek. Co ciekawe, z początkiem działań w mieście Niemcy zaczęli budować własny system. Prace trwały praktycznie do końca bitwy i dopiero pod koniec stycznia 1943 r., gdy niemieckie dowództwo zrozumiało, że sprawa jest przegrana, podziemne tunele wysadzono. Nie wiemy, co takiego Niemcy chcieli zbudować pod miastem. Jeden z niemieckich żołnierzy w swoim dzienniku napisał, że odniósł wrażenie, że dowództwo chciało dokopać się do piekła i wezwać demony na pomoc.

#3. Mars vs Uran


Ezoterycy twierdzą, że na szereg decyzji dowódców Armii Czerwonej wpłynęły praktykujący astrolodzy. Rosyjskie kontrnatarcie – operacja „Uran” – rozpoczęło się 19 listopada 1942 r. o 7.30 rano. W tym momencie tak zwany ascendent (punkt ekliptyki, który wschodzi w określonym momencie i miejscu na Ziemi) znajdował się na planecie Mars, a jak wiemy Mars był rzymskim bogiem wojny. Punktem zachodzącym był natomiast Uran. Według astrologów to właśnie ta planeta kierowała niemiecką armią. Co ciekawe, Rosjanie równocześnie opracowywali jeszcze jedno natarcie – na południowo-zachodnim froncie. Miało ono kryptonim „Saturn”. W ostatniej chwili jednak z niego zrezygnowano i przeprowadzono operację „Mały Saturn”. W antycznej mitologii Saturn (w greckiej mitologii Kronos) wykastrował Uranosa.

#4. UFO nad Stalingradem


Niektórzy badacze twierdzą, że wkład w wygranie bitwy wnieśli nie tylko radzieccy żołnierze i Dziadek Mróz, ale także… kosmici. Hitler wiedział coś, o czym dziś nie wiemy, ale to właśnie to miało być motywacją do budowy tuneli i dokładnych badań miasta i dlatego tak ważne było dla niego opanowanie tego rejonu. W czasie bitwy w słynący z różnych anomalii rejon Pasma Niedźwiedzicy wjechał niemiecki zagon pancerny. W ciągu dwóch minut cała kolumna miała zostać całkowicie zniszczona, a ziemia wypalona.

#5. Aleksander Newski vs Bismarck


Bitwie o Stalingrad towarzyszyły ciekawe zbiegi okoliczności i symbole. Na przykład w 51. Armii walczył oddział dowodzony przez porucznika Aleksandra Newskiego. Ówcześni propagandziści radzieccy rozpuścili słuchy, że oficer ten jest bezpośrednim potomkiem ruskiego kniazia, który rozbił Niemców (Krzyżaków) na zamarzniętym Jeziorze Czudzkim. Z kolei po niemieckiej stronie walczył prawnuk samego Bismarcka.

#6. Minutnik i tango


W czasie walk strona rosyjska używała wręcz rewolucyjnych metod na psychologiczne oddziaływanie na wroga. Z megafonów puszczano szlagiery niemieckiej muzyki przerywane komunikatami o zwycięstwach Armii Czerwonej na poszczególnych odcinkach stalingradzkiego frontu. Jednak najefektywniejszym narzędziem do obniżania morale był monotonny stukot metronomu, który po siedmiu uderzeniach był przerywany komunikatem w języku niemieckim: „Co siedem sekund na froncie ginie jeden niemiecki żołnierz”. Po 10-20 takich cyklach z megafonów rozbrzmiewało tango.

#7. Futra z norek


Wielu niemieckich żołnierzy i oficerów, którzy mieli za sobą niemało bitw wspominało, że w Stalingradzie czasem mieli wrażenie, że trafili do jakiegoś równoległego świata, atmosferę absurdu, gdzie tradycyjny niemiecki pedantyzm i racjonalizm po prostu znikały. Niemieckie dowództwo często wydawało absurdalne rozkazy, np. generałowie posyłali kilka tysięcy żołnierzy do bezsensownej i niezwykle krwawej ulicznej walki o jakiś mało znaczący odcinek. Jednym z najbardziej absurdalnych momentów był epizod, kiedy niemieccy „zaopatrzeniowcy” zrzucili z samolotów damskie futra z norek zamiast jedzenia i umundurowania.

#8. Odrodzenie Stalingradu


Na początku kwietnia, po zakończeniu walk, radziecki rząd zastanawiał się nad sensownością odbudowy miasta, która kosztowałaby więcej niż budowa nowego. Jednak Stalinowi zależało, by dosłownie podnieść miasto z popiołów. Na sam Kurhan Mamaja zrzucono tyle bomb i pocisków, że jeszcze przez 2 lata nie rosła tam trawa. W mieście zniszczeniu uległo 90% domów mieszkalnych, a liczba mieszkańców zmniejszyła z się przedwojennych 450 tysięcy do zaledwie 32 tysięcy.

#Bonus. Nie tylko Stalingrad


Nie tylko bitwa stalingradzka obrosła legendą o kosmitach ingerujących w losy świętej dla Rosjan wojny. 26 sierpnia 1943 roku, czyli pod koniec bitwy na Łuku Kurskim, miało dojść do niezwykłego wydarzenia. Świadkowie twierdzili, że nad linią frontu niespodziewanie pojawił się latający talerz i spalił kolumnę niemieckich czołgów. W archiwach znajdują się rysunki wykonane przez jednego ze świadków. Widać na nich baterię artylerii i wiszący dysk. Według jednej z relacji dysk ten miał wypuścić promień, od którego czołgi zapłonęły. Zachował się również list porucznika Giennadija Żałaginowa do profesora z Moskiewskiego Instytutu Lotniczego, Feliksa Zigielia:

26 sierpnia 1943 roku na odcinku Łuku Kurskiego w sektorze frontu Romanowka-Trzeci hutor, Poljana i Chomutowka miałem możliwość obserwować dziwne zjawisko. Przygotowanie artyleryjskie rozpoczęło się po dziewiątej rano. Po 30-40 minutach, gdy nasza bateria przeniosła ogień w głąb obrony wroga, wyszedłem z punktu obserwacyjnego i po obejrzeniu niemieckiej pierwszej linii mój wzrok mimowolnie skierował się na przedmiot przypominający sierp, który mknął z bardzo dużą prędkością w kierunku południowo-zachodnim i wkrótce zniknął z pola widzenia. Kolor przedmiotu z przodu i z tyłu był granatowy, pośrodku przechodził w jasno-pomarańczowy. Wyglądał jak olbrzymi delfin, gdyż jego środkowa część ciągle zmieniała rozmiar (…).
8

Oglądany: 89551x | Komentarzy: 78 | Okejek: 326 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.03

27.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało