Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

10 nietypowych zjawisk z Japonii

167 254  
613   64  
Wiele dziwacznych programów telewizyjnych, ogromne zainteresowanie techniką i miłość do wszystkiego, co niezwykłe stwarza wrażenie, że kraj ten jest zupełnie innym światem.

#1. Pokoje nicnierobienia

W wielu krajach kodeks pracy jest na tyle surowy, że utrudnia firmom zwalnianie pracowników bez poważnego powodu. W Japonii stworzono poważne problemy tym przedsiębiorstwom, które chciały pozbyć się pewnych osób, ale nie mogły sobie na to pozwolić z powodu wysokiej sumy kary umownej. Duże firmy, np. Panasonic, Sony lub Toshiba wyszły z tej trudnej sytuacji dzięki stworzeniu tak zwanych „pokojów nicnierobienia”. Niechciani pracownicy, dla których nie ma lub którym nie chce się powierzyć pracy, spędzają tam swój cały roboczy dzień. Nazwa może jednak wprowadzić w błąd, bo jednak coś tam robią – np. przeglądają nudne filmiki przez 10 godzin. Firmy liczą, że tacy pracownicy w końcu się zmęczą ciągłą nudą i sami złożą wypowiedzenie.

#2. Brak sprzątaczek w szkołach


Dzieci z zachodu przywykły do widoku pań sprzątaczek pilnujących porządku w siedlisku zła i przyszłej patologii. W Japonii nie zatrudnia się personelu sprzątającego, ale przekazuje te obowiązku uczniom – organizowany jest czas na wspólne szorowanie kibli, zamiatanie podłogi i skrobanie gum do życia przyklejonych pod ławkami. Ma to nauczyć młode pokolenie odpowiedzialności i umiejętności pracy w grupie.

#3. Spanie w pracy


Wydawałoby się, że co jak co, ale spanie w pracy to w Japonii rzecz nie do pomyślenia. Jednak tam podchodzi się do tego zupełnie inaczej – jeśli kierownik złapie pracownika na spaniu w godzinach pracy, to nie dość, że się nie wścieknie, ale jeszcze pochwali. Skoro śpi teraz, to znaczy, że bardzo ciężko pracował i wręcz padł ze zmęczenia. Niektórzy pracownicy wręcz pozorują spanie, by dostać pochwałę.

#4. Adoptowanie dorosłych


Na całym świecie nikogo nie dziwi adoptowanie dziecka, ale dorosłego? Tam 98% wszystkich adopcji dotyczy osób w wieku od 20 do 30 lat i najczęściej mężczyzn. Po co brać do domu dorosłego faceta? Wyobraźcie sobie, że jesteście właścicielem świetnie prosperującej firmy, ale ponieważ nie macie dzieci, nie macie też komu przekazać swojego biznesu. Wtedy trzeba znaleźć kogoś, kto się nada i przyjąć go do rodziny. Adopcja dorosłych ma też miejsce wtedy, gdy rodzony syn nie przejawia zdolności do prowadzenia interesu. Opisane zjawisko pozwala działać wielu japońskim rodzinnym przedsiębiorstwom o wiele dłużej, niż trwałby ród. Przykładem jest hotel Hōshi - firma ta działa od 46 pokoleń (około 1300 lat).

#5. Hikikomori


W ciągu ostatnich dwudziestu lat w Japonii pojawiła się ogromna ilość młodych ludzi odizolowanych od społeczeństwa. Agorafobia nie jest czymś niespotykanym na świecie, ale tutaj przybrała ona przerażającą skalę, a liczbę ofiar tej przypadłości szacuje się nawet na milion. Trzeba było powołać specjalnych konsultantów, których zadaniem jest rehabilitacja takich osób (zwanych hikikomori). Hikikomori zamykają się w swoich małych pokojach i zrywają kontakt ze światem zewnętrznym, dopuszczając jedynie dostawy jedzenia od swoich rodziców. Psycholodzy twierdzą, że zjawisko to jest w Japonii tak rozpowszechnione z powodu obyczajów i kultury tego kraju. Rodzice są w stanie opiekować się swoimi dziećmi nawet gdy ich pociechy mają 30 lat, a samotność traktuje się jak cnotę.

#6. Nowe jedzenie


Nietypowe nowinki na rynku produktów żywnościowych to wręcz symbol Japonii. Kit-Kat specjalnie dla Japończyków produkuje setki odmian swoich batoników, np. z sosem sojowym, herbatą, kukurydzą lub truskawkowym sernikiem. Trend ten dotyczy także fast foodów – woda sodowa o smaku arbuza, hamburgery z dyni…

#7. Nocleg w kapsule


Japończycy mieli dość wydawania kasy na hotele, gdy chcieli tylko pospać, a nie korzystać z szerokiego wachlarza usług dodatkowych. W tym celu stworzyli hotele-kapsuły, czyli małe komory mieszczące jedynie łóżko i czasem telewizor. Kapsuły umieszcza się jedna na drugiej jak szafki, udostępnia sygnał Wi-Fi i wynajmuje za maks. 30 dolarów za noc. Na niewielkiej przestrzeni można rozmieścić nawet 700 miejsc noclegowych!

#8. Wigilia w KFC


Chociaż w japońskim społeczeństwie jest zaledwie 1% chrześcijan, to w kraju coraz popularniejsze staje się świętowanie wigilii. Zamiast domowego zacisza – bar KFC. Zamiast świątecznego stołu – kolejka po kurczaka (czas oczekiwania wynosi nawet dwie godziny). Za początek tej tradycji uważa się rok 1974, kiedy firma KFC wykorzystała fakt, że przebywający w Japonii obcokrajowcy nie mają gdzie kupić indyka na kolację, trzeba go było zastąpić kurczakiem. Najwyraźniej Japończycy również zechcieli jak na komendę jeść wspólnie świąteczny posiłek.

#9. Chirurgia plastyczna zębów


Na zachodzie nierówne zęby uważa się za przejaw „wybrakowania”, a w Japonii – doskonałości. Ludzie specjalnie kładą się na stół operacyjny, by skrzywić im zęby. Taki zabieg kosztuje około 400 dolarów i poddaje mu się przede wszystkim młodzież. Jednak zdarzają się też takie sławy jak gwiazdy popu w średnim wieku. Kliniki stomatologiczne nie upadły na głowę i najczęściej dokonują jedynie czasowych zmian w szczęce pacjenta, by potem można było odwrócić proces.

#10. Brak napiwków


Kwestia napiwków jest dość skomplikowana i w każdym kraju podchodzi się do tego inaczej. W Japonii napiwków się właściwie nie daje, a wręczenie go kelnerce lub taksówkarzowi zostanie uznane za obrazę. Tutaj dobra obsługa jest uważana za rzecz absolutnie normalną, niepodlegającą dodatkowemu wynagrodzeniu.

Oglądany: 167254x | Komentarzy: 64 | Okejek: 613 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

05.06

04.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało