Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 dość dziwacznych faktów, o których mimo wszystko warto wiedzieć

73 199  
303   39  
Zaskakujące, zabawne, a do tego niespecjalnie ważne – czasem ciekawsze od tego, co trafia na pierwsze strony gazet, jest to, co ląduje w nich gdzieś w środku… albo wcale.

#1. Bardzo zły moment

1851190b2139f581.jpg

19 lipca 1969 roku niejaki John Fairfax został pierwszym człowiekiem, który samotnie przepłynął Atlantyk w łodzi wiosłowej. Było to imponujące osiągnięcie, którego sława potrwała… aż jeden dzień. Wszystko przez to, że 20 lipca Neil Armstrong jako pierwszy człowiek w historii postawił stopę na Księżycu. Fairfaxowi nie pomogły nawet gratulacje złożone przez astronautów z Apollo 11, jego wyczyn momentalnie odszedł w niepamięć, ustępując miejsca „wielkiemu krokowi dla ludzkości”.

#2. Churchill knujący

18511978f59297a2.jpg

Prawdopodobnie najsłynniejsze zdjęcie przedstawiające Winstona Churchilla wykonane zostało w 1941 roku przez znakomitego ormiańsko-kanadyjskiego fotografa, Yousufa Karsha. Przedstawia skupionego, zamyślonego premiera, prawdopodobnie knującego właśnie, jak dokopać Niemcom. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie. Historia powstania ujęcia – i geneza miny Churchilla – są nieco inne. Fotograf tuż przed wykonaniem zdjęcia dosłownie wyjął Churchillowi cygaro z ust. Brytyjski premier na słynnym ujęciu nie zastanawia się więc, jak dokopać Niemcom, tylko… fotografowi.

#3. Szachy? Najgorsze!

1851198f0394afa3.jpg

Gry komputerowe psują młodzież, wywołują agresję, prowadzą do wybuchów przemocy i w ogóle to narażają Polaków. Tak przynajmniej głosi teoria powtarzana przez tych, którzy w życiu nie grali w nic poza pasjansem. Okazuje się, że nie jest to jednak teoria nowa. Wręcz przeciwnie – ma bardzo długą tradycję, która sięga czasów sprzed jakichkolwiek komputerów. Jakieś 150 lat temu, kiedy szachy zyskały ogromną popularność w Europie, pojawiły się te same lamenty – że odmóżdżają, rozleniwiają, „odspołeczniają” i jak mogłoby być inaczej, prowadzą do przemocy.

#4. Rasiści, wszędzie rasiści

1851192112bfbef4.jpg

Coraz częściej stosowane systemy rozpoznawania twarzy mają swoje ułomności. Ot, żadne urządzenie nie jest doskonałe. Ciekawą wpadkę zaliczył kilka – no dobrze, kilkanaście – lat temu Nikon, znany producent sprzętu fotograficznego. Kiedy jego aparatami fotografowano Azjatów, na wyświetlaczu pojawiał się komunikat z ostrzeżeniem „Czy ktoś mrugnął?”. I choć wydawałoby się, że system zaprojektowany akurat przez Japończyków powinien być odporny na „skośne oczy”, to wystarczyło wybałuszyć gały, by komunikat zniknął. Zaraz po tym pojawiły się oskarżenia o rasizm – choć w tym jednym przypadku akurat całkowicie żartobliwe.

#5. Zarządzanie po radziecku

185119478ff03f95.jpg

Czy możliwe jest, żeby połowa drużyny hokejowej zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach i nikt się nie zorientował? Jeśli rzecz dzieje się w Związku Radzieckim, to… owszem. Tak było w 1950 roku, kiedy samolot z zawodnikami WWS Moskwa rozbił się podczas lądowania. W wypadku zginęli wszyscy pasażerowie, w tym jedenastu graczy klubu – dodajmy – zarządzanego przez syna Józefa Stalina, Wasilija. Ten ostatni tak bardzo obawiał się gniewu ojca, że postanowił… zatuszować całe zdarzenie. Zmarłych zawodników zastąpił innymi o tych samych nazwiskach – a dziennikarzy zmusił, by w swoich relacjach nie podawali imion graczy. Spisek się powiódł i radziecki dyktator nigdy nie dowiedział się o wypadku.

#6. Zemsta po czesku

1851199fcf1ad3f6.jpg

Czesi nie zasłynęli w historii zbyt intensywnym oporem przeciwko niemieckiej okupacji, co nie znaczy, że wszystkim obywatelom się to podobało. Jedną z osób, które postanowiły poprowadzić własną krucjatę, była pewna czeska pielęgniarka z Trzebonia, która wymyśliła zemstę za gwałt – na niej samej w 1938 roku i na całym kraju. Oddelegowana do opatrywania ran hitlerowskim żołnierzom, zaciągała ich do łóżka – zyskując przy tym wiadomą reputację i niechęć innych Czechów. Opinia o niej szybko się zmieniła, kiedy wyszło na jaw, że kolejni „amanci” wkrótce później umierali lub znikali bez śladu. Okazało się, że anioł czeskiej służb zdrowia… celowo zarażał Niemców chorobami wenerycznymi. Można? Moszna.

#7. Zwyciężyć i umrzeć

1851196876762617.jpg

Historia zna trochę przypadków sportowców, którzy zwyciężyli w swoich dyscyplinach, ostatkiem sił dopadając do mety. Dosłownie ostatkiem, bo z powodu wycieńczenia umierali chwilę później. Smutne, ale nie niezwykłe. A gdyby tak odwrócić kolejność? To już się praktycznie nie zdarza. Chyba że… w 1923 roku 22-letni (lub 35-letni – doniesienia prasowe nie są zgodne) dżokej Frank Hayes wygrał jedyny wyścig w swojej karierze. Nie zdołał jednak nacieszyć się triumfem – bo gdy dotarł na metę, spadł z konia. Okazało się, że jeszcze podczas jazdy dostał ataku serca i zmarł, a koń – Sweet Kiss, znany później jako Sweet Kiss of Death – dowiózł na metę jego zwłoki. Tym samym Hayes stał się pierwszym i jedynym jak dotąd zawodnikiem, który wygrał wyścig nie żyjąc. Niezbyt dobrze świadczy to o pozostałych zawodnikach, ale… to już tylko złośliwości.
6

Oglądany: 73199x | Komentarzy: 39 | Okejek: 303 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.09

27.09

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało