Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Nietypowe kontuzje związane z seksem, których świadkiem byli pracownicy medyczni

97 602  
294   32  
Osoby pracujące w szpitalach się w życiu napatrzą...
UWAGA:
Niektóre historie nie nadają się do czytania przy śniadaniu!

#1.

Przez wiele lat pracowałem jako ratownik medyczny.

Podczas mojej kariery widziałem kilka złamanych penisów. Zawsze ta sama historia - chudy koleś na dole, większa laska na górze, ostry seks. Spuchnięte wory jednego z nieszczęśników urosły do rozmiarów kantalupy - nastąpiło krwawienie do moszny. W penisie nie ma kości, którą można złamać, tak to po prostu nazywamy. W ciele gąbczastym znajduje się wiele naczyń krwionośnych, tak że tego.

Kolejnym przypadkiem, obok którego nie sposób przejść obojętnie, była kobieta po trzydziestce, która postanowiła wykorzystać słupek łóżka jako dildo. Efekt? Macica wypadła na jakieś 15 centymetrów. Widok był przerażający dla każdego zaangażowanego w akcję.

#2.

Pracowałam jako pielęgniarka osób starszych.

Była pewna pani pochodząca z Azji. Wydaje mi się, że z Wietnamu lub Indonezji. Miała jakieś 84 lata i mąż odwiedzał ją kilka razy w tygodniu. Wiedzieliśmy, że nadal są bardzo blisko i nadal robią to, co robią inne pary. Wiecie, co mam na myśli. Nie zabranialiśmy im, byli przemiłymi staruszkami.

Pewnego dnia podczas rutynowych odwiedzin kobieta wybiegła nago ze swojego pokoju, krzycząc swoim specyficznym dla Azjatek wysokim głosem: "Pomocy! Pomocy!". Podczas seksu mąż dostał ataku serca. Nie udało się go uratować. Nie wiedzieliśmy, jak się potem zachować. Po kilku tygodniach wszyscy (łącznie ze staruszką) mieliśmy już z tego wszystkiego ubaw po pachy.



#3.

Dwójka młodych mieszkańców wsi przychodzi na izbę przyjęć. Dziewczyna skarży się na ból odbytu. Okazało się, że ma lekki uraz odbytnicy spowodowany częstym uprawianiem seksu analnego. Zapytana dlaczego tak często robi to w ten sposób odparła, że miała histerektomię, a chłopak jej powiedział, że jak będą robić to w "inaczej", to może zajść w ciążę.

#4.

Mama była pielęgniarką i dzieliła się najbardziej pojebanymi historiami.

Opowiem tę, która zdecydowanie się wyróżnia. Opowiada o kolesiu, który zwykł robić sobie analne dildo z przepychacza do kibla. Przyczepiał "ssącą" część do dna wanny i kucał na trzonku w taki sposób, by móc wykonywać odpowiednie ruchy. Cóż, któregoś dnia się poślizgnął.


#5.

Pracowałam w szpitalu. Któregoś dnia na ostry dyżur weszła dziewczyna wyglądająca jak w kiepskim filmie o wampirach. Od ust w dół była cała we krwi. Wszystkie pielęgniarki pospieszyły z pomocą dziewczynie, ale ta szybko wyjaśniła, że to nie jej krew. Wtedy próg przekroczyli ratownicy z jej chłopakiem.

Okazuje się, że gdy dochodzi do wypadku, lodzik podczas jazdy nie jest takim dobrym pomysłem.

#6.

Jestem chirurgiem. Mieliśmy osobę, która trafiła na salę operacyjną z rozdartą okrężnicą. Para zdołała tego dokonać poprzez wepchnięcie szklanej butelki w dupę, chcąc w ten sposób osiągnąć przyjemność. Butelka pękła, a mnie pozostało tylko naprawienie powstałych szkód i wyciągnięcie odłamków szkła z czyjegoś tyłka.

#7.

Postanowił wyruchać basen. Siusak utknął mu w odpływie. Był też koleś, który trafił do szpitala z martwym chomikiem w odbycie. Jeszcze inny ze zbitą żarówką w tym samym miejscu. Były telefony komórkowe, klucze, wibratory, gałki od skrzyni biegów, krzyże, ogórki i różne owoce.

#8.

Jabłko w tyłku mężczyzny. Kiedy zostało usunięte pod narkozą, okazało się, że jest nadgryzione. Żona przyznała, że to taka zabawa. Miała zjeść je, gdy on nim srał. Koniec.

#9.

Kuzynka jest pielęgniarką, a to historia, którą mi opowiedziała. Para wpada na izbę przyjęć. Dziewczyna ma oparzenie na plecach, a koleś ma na wpół odgryzionego penisa. Facet robił naleśniki, a ona postanowiła mu obciągnąć. Podrzucił naleśnik, nie złapał, spadł jej na plecy. Jako że bardzo ją zabolało, zacisnęła szczękę nie zwracając uwagi na to, co ma w ustach.

#10.

Para zaczęła zabawiać się będąc w łazience. On lubił zabawy analne, więc ta chciała go zadowolić. To było coś spontanicznego, więc nie mieli pod ręką odpowiednich zabawek. Nie chciała też przerywać zabawy i po nie iść. Rozejrzała się po pomieszczeniu szukając czegoś, czego można by użyć. Padło na szczotkę do toalety.

Przystąpiła więc do wkładania mu uchwytu w tyłek, coraz głębiej i głębiej. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki nie chciała go wyciągnąć. To była jedna z tych szczotek wyposażonych w mały haczyk, na którym możesz ją zawiesić. Gdy pociągnęła, wspomniany hak zaczepił się, doprowadzając do wypadnięcia odbytu.

#11.

Mój brat jest lekarzem. Był na drugim roku medycyny, kończył właśnie 12-godzinną nocną zmianę, gdy - wraz z całym dostępnym personelem medycznym - dostał wezwanie na ostry dyżur na pilne wezwanie.

Z szatni pobiegł na salę, gdzie zobaczył kolesia ułożonego w pozycji płodowej. Z tyłka wystawał mu... taboret. Zwisał za noszami na kółkach.

Pacjent był stiptizerem, który przystępował do rutynowego pokazu dla przyszłej panny młodej, którą miał za chwilę przelecieć. Występ miał zakończyć popisowym numerem, czyli lądowaniem dupą na krześle. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że mebel był uszkodzony. To był jeden z tych obrotowych taboretów. Krótko mówiąc, koleś nadział się dupą na podnośnik gazowy i nikt nie mógł go wyciągnąć. Wezwano strażaków, ale oni nie podjęli się akcji i tak trafił do szpitala.

#12.

Z tej strony strażak/ratownik. Nie miałem okazji do zbyt wielu interwencji związanych z samym seksem, ale zawsze miałem "szczęście" do wezwań typu "coś utknęło mi dupie".

Był jeden koleś, który zgubił w tyłku żarówkę. Zwykła, 100-watowa żarówka. Strasznie krucha i głęęęębooooooko w środku. Musieliśmy transportować go niezwykle delikatnie i powoli. Jedna dziura i zaginione oświetlenie mogło rozsypać się w drobny mak.

Innym razem zostaliśmy wezwani do pokoju hotelowego, gdzie pewien facet zgubił w tyłku swojej partnerki całkiem spore dildo. Była piekielnie zła i trochę zażenowana. Nic wielkiego, zdarza się dość często. Najśmieszniejsze jednak było to, że tydzień później otrzymaliśmy wezwanie w to samo miejsce. Tym razem jednak zabawka utknęła w jego tyłku, a kobieta powtarzała: "widzisz, jakie miłe uczucie? WIDZISZ?!". Na sto procent zrobiła to specjalnie.

Był też przypadek wezwania do akademika. Pewien student włożył sobie w tyłek butelkę po piwie. Szyjka pękła i została w środku. Narobił sporo bałaganu.


#13.

Mężczyzna "upadł" na hokejowe trofeum syna. Utknęło w dupie, musiał zadzwonić po pomoc. W karetce próbował nawiązać luźną pogawędkę o wczorajszym meczu. Jakoś nie był w stanie uściślić jaki mecz i jaki sport ma w ogóle na myśli.

Ciągle się zastanawiam, co powiedział synowi o pucharze. Po prostu odstawił na miejsce?

#14.

Bratowa pracuje w pracowni RTG. Pewien facet z Florydy przyszedł na prześwietlenie z awokado głęęęębooookooo w wiadomym miejscu. Po aplikacji sporej ilości lubrykantu i czegoś na rozluźnienie mięśni rzecz wystrzeliła z niego niczym kula armatnia i rozbryznęła się na ścianie. Oto przepis na guac-a-krew-i-gówno-mole. Ole!


#15.

Koleżka trafił na parę, która uznała, że fajnie będzie przyczepić dildo do przycinarki. Otworzyło ją jak... no cóż, przycinarka.

#16.

Żona jest ratowniczką medyczną i widziała parę przypadków związanych z seksem. Dwie ulubione historie...

Koleś, który wezwał pomoc, bo ugryzł go pies i bardzo krwawi. Po przyjeździe na miejsce zastali go przyciskającego ręcznik do krocza. Zapytali co się stało. Po chwili wahania opowiedział, że wysmarował swoje prącie masłem orzechowym w nadziei, że jego pies je zliże. Zwierzak postanowił jednak chapnąć całość na raz. Nie wiem, jak potem potoczyła się historia jego penisa, ale żona wspomniała o poważnych obrażeniach.

Druga historia. Kobieta zadzwoniła, że jej nastoletnią córkę bardzo boli i sika krwią. Kiedy zapakowali dziewczynę do ambulansu, żona zapytała kiedy ostatnio uprawiała seks. Dziewczyna (przy swojej matce) przyznała, że kilka godzin wcześniej próbowała podwójnej penetracji waginalnej ze swoim chłopakiem i jego bratem. Żona twierdzi, że to jeden z najbardziej spektakularnych niezręcznych momentów w życiu. Zapadła taka cisza, że można by było usłyszeć spadającą na podłogę szpilkę.



#17.

Koleś dostał udaru podczas walenia konia. Leżał na podłodze, a na laptopie w najlepsze leciało sobie porno. Ktoś wyłączył, kiedy go zbieraliśmy. Kiedy znosiliśmy go po schodach, poprosił swojego (dorosłego) syna o wyłączenie laptopa, zanim wróci matka.

#18.

Kolega umawiał się z panią radiolog. Któregoś dnia odebrał ją z pracy, a ona powstrzymywała łzy.

Pewien koleś zdołał włożyć sobie w tyłek całą dłoń. Jak możecie sobie wyobrazić, był to dość... niecodzienny widok. Prawie naderwał mięśnie, ale to jeszcze nic. Spadł z łóżka i złamał nadgarstek.

Nie trzeba chyba mówić, że jego współlokator miał niezły ubaw. Ratownicy również uznali sytuację za bardzo zabawną. WSZYSCY W SZPITALU TURLALI SIĘ ZE ŚMIECHU.

Biedaczek.

Źródła: 1
11

Oglądany: 97602x | Komentarzy: 32 | Okejek: 294 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

12.11

11.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało