Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

15 historii, które pokazują, że w fast foodzie też pracują dobrzy ludzie

108 141  
368   74  
Kiedy mówimy o pracownikach lokali typu fast food, na myśl przychodzą najczęściej ci, którzy mylą zamówienia i plują klientom do frytek. Są też jednak tacy, którzy robią wszystko, by nasz dzień był udany. Oto oni, prawdziwi bohaterowie!

#1.

Pracuję w McDonald's i czasami wrzucam dodatkowego nuggeta, bo wiem ile mam radochy, kiedy ja dostanę jednego extra.

#2.

Pracowałam w Taco Bell. W nocy przed Świętem Dziękczynienia w zeszłym roku zrobiliśmy ponad 100 burrito i zanieśliśmy je bezdomnym. Rozpłakałam się widząc jak rozpromieniły się ich twarze.

#3.

Byłem kierownikiem w knajpie i miałem zamiar rzucić tę robotę. Grupka nastolatków przyszła minutę przed zamknięciem, więc zapytałem, czy nie chcą całego żarcia jakie mamy. Po zamknięciu musieliśmy wszystko wyrzucać, a w ten sposób przynajmniej dałem komuś trochę radochy!

#4.

Pracowałem w jednej z sieci fast foodów. Kiedy przychodziły kobiety w ciąży po lody, automatycznie dawaliśmy im duże. Pytaliśmy też, czy mają jakąś zachciankę i spełnialiśmy wszystkie. Masło orzechowe i ogórek? Już się robi!

#5.

Pewna kobieta wypłakiwała oczy, a jej przyjaciółki wspomniały, że właśnie zmarła jej matka. Dałem jej darmowego loda w nadziei, że choć trochę poprawię jej humor...

#6.

Może nie jest to jakieś bohaterskie czy superfajne, ale kiedy przychodzili moi ulubieni klienci, rysowałem im w burgerze serduszko lub uśmiechniętą buźkę sosem.

#7.

Kiedy pracowałem w Burger Kingu, ostatni klient wraz z zamówieniem dostawał zawsze wszystkie kawałki kurczaka i frytki jakie zostały. Torby ważyły czasami po 10 kilogramów!

#8.

Zwolnili mnie, bo oddałem bezdomnemu loda, którego zwróciła jakaś kobieta. Powiedziała, że jej córka jednak go nie chce. Warto było.

#9.

Kiedy pracowałem w Maku, zrobiłem raz dla klienta quesadillę. Tortille, chrupiący kurczak, sos chipotle, tarty ser... Wrzuciłem na grilla na 45 sekund. Danie, z którego jestem najbardziej dumny!

#10.

Przymykałem oko, kiedy ludzie, którzy zamawiali wodę nalewali sobie napoje.

#11.

Zawsze nakładałem frytki z górką, dorzucałem dodatkowy paluch serowy czy kawałek mięsa do kanapek. Do zamówień dorzucałem też czasami niesprzedane rzeczy, które musielibyśmy za chwilę wyrzucić.

#12.

Kiedy pracowałam w fast foodzie i klient był miły, dawałam czasami większe zestawy albo dawałam mu kawałek ciasta.

#13.

Przyszła kiedyś rodzina z trójką dzieci, ale nie mieli pieniędzy na jedzenie, które chciały dzieci. Co niedzielę, kiedy wracają z kościoła, stawiam im posiłek.

#14.

Pewien facet zamówił Happy Meal dla córeczki w drive thru, ale przy okienku okazało się, że zapomniał portfela. Zapłaciłem za ich zamówienie.

#15.

Kiedy pracowałem w Burger Kingu, pozwalano nam zabierać resztki do domu po skończonej wieczornej zmianie. Zanosiłem je sąsiadom, bo było ich stać tylko na Whoppera na dwie osoby...

20

Oglądany: 108141x | Komentarzy: 74 | Okejek: 368 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

16.10

15.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało