Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Naukowcy donoszą: pod prysznicem naprawdę śpiewa się lepiej

43 719  
59   9  
Kabina prysznicowa jest najlepszym przyjacielem każdego początkującego wokalisty – to wiadomo nie od dzisiaj. Najpiękniejsze arie operowe dochodzą przecież o 5 nad ranem z łazienek w starych blokowiskach, gdzie niespełnieni artyści rozgrzewają struny głosowe podczas rytualnego obmywania ciała. Ale właściwie dlaczego?

Żarty żartami, ale naukowcy sprawdzili wreszcie, dlaczego ludzki śpiew w kabinie prysznicowej naprawdę brzmi lepiej. Oto 3 przyczyny: głośność, pogłos i basy. Trzy kwestie, które sprawiają, że kabina prysznicowa idealnie nadaje się na domowe studio nagrań. Przynajmniej w celach treningowych.

Głośność

Materiały, którymi zwykle wyłożone są ściany kabiny prysznicowej, pochłaniają bardzo niewielką ilość fal dźwiękowych. Większość odbija się z powrotem, następnie napotyka kolejną ścianę, odbija się znowu i tak do znudzenia. Dzięki temu, że dźwięk koncentruje się na małej przestrzeni i intensyfikuje, ludzki głos pozornie nabiera mocy.

Pogłos

Dzięki temu, że poszczególne fale dźwiękowe rozchodzą się po kabinie prysznicowej w nierównym tempie (niektóre pokonują dłuższą drogę, zanim się odbiją, a niektóre krótszą), pojawia się specyficzny pogłos – słyszalny znacznie lepiej niż w przypadku większych i otwartych pomieszczeń. W efekcie powstaje miłe dla ucha wrażenie, że dźwięk jest głębszy i dłużej utrzymuje się w przestrzeni.

Basy

Kabina prysznicowa zachowuje się jak rezonator – wzmacnia fale akustyczne o pewnym zakresie częstotliwości specyficznym dla rodzaju danego rezonatora. W przypadku prysznica to tony niskie, czyli po prostu basy. Krótko mówiąc, kabina prysznicowa pozwala "podkręcić basy", dzięki czemu dźwięk brzmi głębiej.


Jest jeszcze czwarta przyczyna, z gatunku teorii alternatywnych – pod prysznicem śpiewa się lepiej, bo spadająca woda robi tyle szumu, że współlokatorzy nie słyszą nieczystości u śpiewającego. A o mocy śpiewania pod prysznicem znakomicie opowiada Woody Allen w filmie "Zakochani w Rzymie" - naprawdę warto obejrzeć.

Źródła: 1, 2, 3
22

Oglądany: 43719x | Komentarzy: 9 | Okejek: 59 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

22.01

21.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało