Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Dzień, w którym Amerykanie zrzucili bombę atomową... na Południową Karolinę

137 652  
557   34  
Wszyscy dobrze znają dwa najsłynniejsze bombardowania przy użyciu broni masowego rażenia - Hiroszima i Nagasaki. Niewielu jednak wie, że nie są to jedyne przypadki zrzucenia bomby atomowej przez Amerykanów. W 1958 roku zrzucono taki ładunek na terenie USA.

1958 rok to sam środek Zimnej Wojny, kiedy obie strony konfliktu prężyły nuklearne muskuły i co chwilę dochodziło do prowokacji i akcji zaczepnych. Pod koniec lat 50. XX w. Amerykanie zaczęli rozmieszczać w Europie swoje pociski rakietowe z głowicami nuklearnymi, a ludzie w każdej chwili spodziewali się wybuchu III wojny światowej.

11 marca 1958 roku Walter Gregg i członkowie jego rodziny spokojnie zajmowali się swoimi sprawami na farmie w pobliżu Mars Bluffs w Karolinie Południowej. Niespodziewanie w pobliżu domu doszło do potężnej eksplozji, która poważnie uszkodziła dom i budynki gospodarcze.

Tego samego dnia rano amerykański bombowiec Boeing B-47E-LM Stratojet wystartował do długiego lotu do Anglii, gdzie miał wziąć udział w międzynarodowych manewrach. Ze względu na trwającą Zimną Wojnę obowiązywał wtedy rozkaz, aby każdy startujący bombowiec przenosił na pokładzie bombę nuklearną, tak na wypadek gdyby w czasie jego lotu wybuchła wojna pomiędzy NATO i Układem Warszawskim. Ten B-47 miał w swoim luku bombę Mark 6, taką jak poniżej.



Ze względów bezpieczeństwa bomba była pozbawiona rdzenia z materiałem rozszczepialnym, który był przechowywany w oddzielnym miejscu na pokładzie samolotu; gdyby nie to, zamiast odczucia silnego wybuchu pan Gregg by wyparował, a ludzie oddaleni o kilkadziesiąt kilometrów mogliby podziwiać taki widoczek.




W czasie gdy Stratojet przelatywał nad wspomnianą farmą w kokpicie dowódcy, kapitana Earla Koehlera, zapaliła się lampka ostrzegawcza, wskazująca na problemy z systemem podczepienia ładunku. Bombardier/nawigator kapitan Bruce Kulka udał się do komory bombowej, aby dokonać oględzin i w miarę możliwości usunąć awarię. Okazało się, że kłopot sprawiła niepoprawnie zainstalowana zawleczka systemu zrzutowego i kiedy kapitan Kulka próbował ją poprawić, zupełnie niechcący i przypadkiem nacisnął dźwignię awaryjnego zrzucenia ładunku.




Blisko 4-tonowa bomba opadła na drzwi komory bombowej, bez problemu odrzuciła je na bok i poleciała dalej w dół. Bomba spadła w lasach wokół Mars Bluff, tam zadziałał zapalnik uderzeniowy, który zdetonował konwencjonalny ładunek wybuchowy, którego zadaniem jest zainicjowanie reakcji łańcuchowej. Eksplozja wybiła krater szeroki na 23 metry i głęboki na 11, który do dziś jest wyraźnie rozpoznawalny.

Bomba trafiła w domek na drzewie zbudowany przez Gregga dla jego dzieci. W momencie wybuchu 6-letnia Helen i 9-letnia Frances oraz ich 9-letnia kuzynka Ella bawiły się 180 metrów od domku. W wyniku wybuchu wszystkie dziewczynki oraz Gregg, jego żona Effie oraz syn Walter Jr. zostali ranni.




Szczęśliwie w wybuchu nikt nie zginął, ale na farmie Gregga i kilku okolicznych posiadłościach uszkodzeniu lub totalnemu zniszczeniu uległo kilka zabudowań. Choć trzeba pamiętać, że gdyby bomba została wyposażona we właściwe "nadzienie", w miejscu po lesie nie powstałby nawet przysłowiowy parking - ze względu na promieniowanie.




Rodzina Bluffsów otrzymała od armii odszkodowanie w wysokości 54 000 dolarów, co miało wystarczyć na odbudowanie budynków oraz kupić milczenie rodziny. Dopiero po tym wypadku armia wprowadziła punkt regulaminu wymagający, aby obsługa samolotu upewniła się przed startem, że ładunek jest bezpiecznie zamocowany.




Dziś w muzeum w Mars Bluff znajduje się ekspozycja poświęcona wypadkowi, na której można podziwiać zachowane szczątki płaszcza bomby.

Źródła: 1, 2.
4

Oglądany: 137652x | Komentarzy: 34 | Okejek: 557 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.02

17.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało