Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Zupełnie nietrafione przepowiednie całkiem mądrych ludzi

132 571  
615   51  
Trzeba przyznać, że nasze umysły są wyjątkowo ciasne i wraz z wiekiem coraz mniej są skłonne dopuszczać do siebie nowe informacje. Pół biedy gdy beton, który przez lata uformował się pod czaszką, nie ma chęci manifestowania swojej obecności, gorzej gdy opierając się na życiowym doświadczeniu, z pełną powagą wygłaszamy teorie, które niedługo po naszym odejściu można włożyć między podania ludowe a bajki dla najmłodszych.

Samolot? A po co to komu?


Trudno się dziwić - Ferdinand Foch żył w czasach, kiedy człowiek stawiał pierwsze, równie pokraczne co pierwsze samoloty, kroki w podboju przestworzy. Początkowy przelot maszyną skonstruowaną przez braci Wright trwał śmieszne 12 sekund. Potencjał w tym wynalazku został jednak dostrzeżony. Nad zbudowaniem latającego pojazdu dla armii francuskiej pracował Clemen Ader. Jednym z jego sukcesów był przelot prototypowym samolotem dystansu 50 metrów... Kolejne dość żałosne próby zbudowania maszyny napędzanej silnikami parowymi mocno zniechęciły Francuzów do inwestowania w te „latające zabawki”.

Dynamitem we wroga? Absurd, milordzie.


Amerykański astronom powiedział te słowa dokładnie pięć lat po pierwszych eksperymentach braci Wright. Niecałe cztery dekady później „dynamit” zrzucony przez jego rodaków na Hiroszimę i Nagasaki wymazał z powierzchni ziemi ok. 70 tysięcy ludzi. Swoją drogą ta mocno kontrowersyjna wypowiedź trochę kontrastuje z teoriami pana Pickeringa na temat występowania na Księżycu owadów, które to odpowiedzialne są za zmiany w wyglądzie księżycowych kraterów.

Człowiek na Księżycu - czysta fantazja


Dokładnie dwanaście lat później pierwszy krok na powierzchni Księżyca wykonał Neil Armstrong (chociaż wiele wskazuje na to, że wcześniej dotarli tam Wikingowie oraz niejaki Twardowski - czystej krwi Polak!). Nie wiemy, czy pan Lee Forest odszczekał swoje słowa, czy może stał się autorem pierwszych teorii spiskowych podważających prawdziwość wizyty człowieka na naszym naturalnym satelicie. Tak czy inaczej - po misji Apollo 11 jeszcze pięć razy złożyliśmy Łysemu wizytę.

Kopernik to głupi ciul!


No i zrewolucjonizował! Chociaż gdyby pogrzebać nieco w kartach historii, to okaże się, że teorię heliocentryczną głosił już Arystarch z Samos kilkanaście wieków przed Kopernikiem. Zresztą tworząc dzieło swojego życia: „O obrotach sfer niebieskich” toruński astronom podpierał się nie tylko swoimi badaniami i obserwacjami nieba, ale i dokładną analizą teorii głoszonych przez swoich wielkich poprzedników.

Pociąg zabija przez uduszenie!


Dopóki tabory ciągnięte były przez konie, śmierć nam nie groziła. W 1804 roku Richard Trevithick skonstruował pierwszą lokomotywę - pojazd napędzany maszyną parową. Wynalazek nie osiągał jednak jakiś zawrotnych szybkości. Ćwierć wieku później powstała „Rakieta” - nowoczesny parowóz rozpędzający się do prędkości światła. No, prawie - parowa bestia w porywach osiągała 48 km/h! I tym razem nikt nie umarł próbując złapać oddech (aczkolwiek to „Rakieta” jako pierwsza w historii kolei zabiła człowieka - ofiarą był pewien minister, który nierozważnie stanął na torach...). Obecnie najszybszym pociągiem jest japoński
JR-Maglev MLX01, który potrafi mknąć z prędkością 581 km/h. Niedotlenionych ofiar jak dotąd brak.

"Przeminęło z wiatrem" to murowany gniot!


Trudno mówić o porażce w przypadku najbardziej dochodowego filmu w historii Hollywood. Gdyby wziąć pod uwagę inflację, to „Przeminęło z wiatrem” zarobiłoby dziś 1,5 miliarda dolarów. Nici wyszły też z kompromitacji Clarka Gable - aktor nie tylko nominowany został do Oscara, ale i dzięki roli charakterystycznego amanta z wąsikiem stał się jedną z największych ikon popkultury.

Komputery nie mają przyszłości!


Ze statystyk z 2010 roku wynika, że do Internetu podłączonych jest 1,966,514,816 komputerów. To 28,7 % ludzkiej populacji.
Przy okazji warto przytoczyć tu słowa założyciela i przewodniczącego Digital Equipment Corp, Kena Olsona, który w 1977 roku stwierdził, że „Nie ma powodu, aby ktokolwiek chciał mieć komputer w swoim domu”.
Pięć lat wcześniej Atari wydało pierwszą komercyjną grę komputerową - „Pong”, a osiem lat wstecz na uniwersytecie w Kalifornii uruchomiono strukturę sieci ARPANET - pradziadka Internetu.

Więcej już nie wymyślimy!



Pozostawiamy to bez komentarza.

Oglądany: 132571x | Komentarzy: 51 | Okejek: 615 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.05

18.05

17.05

Starsze historie

Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało