Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ekscentryczne koło łowieckie

11 971  
9   6  
Po ostatnim polowaniu w roku koło łowieckie robi sobie imprezkę na świeżym powietrzu. Jest bigosik, wódeczka i dziczyzna, jak zwykle na takich imprezkach. Impreza staje się nudna, wiec jeden z myśliwych wpada na pomysł, że upolowana zwierzynę zbiorą na stos i po kolei wszyscy myśliwi z zawiązanymi oczami będą wyciągać z tego stosu zwierzaki i poprzez macanie zgadywać co to za zwierz i w jaki sposób został zabity.
Podchodzi pierwszy myśliwy troszkę zawiany, zawiązują mu oczy, idzie do stosu ze zwierzakami, łapie kawał futra, ciągnie, zaczyna macać i mówi:
- Hmmmm... sarna... zabita ze sztucera z 50 metrów.
Ludzie biją mu brawo bo zgadł bezbłędnie. Podchodzi drugi myśliwy z zawiązanymi oczami, troszkę bardziej zawiany od pierwszego, wyciąga kawał futra i mówi:
- Ten tego... zając... zabity ze śrutówki z 25 metrów.
Wszyscy bija brawo bo też zgadł.
Podchodzi trzeci myśliwy, pijaniutki, że ledwo się na nogach trzyma. Z ledwością mu oczy zawiązali i puścili w kierunku stosu zwierzaków, żeby sobie jakieś wybrał. Biedak tak był pijany, ze po drodze się potknął i wpadł miedzy nogi żony gajowego. Twardo jednak wstaje na kolana, wyciąga ręce i zaczyna macać żonę gajowego. Ludzie milczą, żona gajowego oczy ma jak pingpongi, gajowy z wrażenia zaniemówił, a myśliwy nagle mówi radosnym głosem:
- TO JEST JEŻ!
Chwile się zastanawia i dodaje:
- ...zabity saperką...

Oglądany: 11971x | Komentarzy: 6 | Okejek: 9 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało