Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Przyjacielskie gadki czyli Rossizmy II

20 593  
8   2  
Kliknij i zobacz więcej!Nie bez powodu ten serial otrzymał tyle nagród... 

Monica: Dobrze, wezmę jedno pudełko miętowych skarbów; jedno i to wszystko. Zaczęłam zyskiwać na wadze po tym, gdy przyłączyłam się do Brązowych Ptaków. Pamiętasz, tata kupował wszystkie moje pudełka, a ja po kolei je zjadałam?
Ross: Mm, nie Mon. Tata musiał kupować wszystkie twoje pudełka, bo wszystkie już zdążyłaś zjeść.

Rachel: Dobrze, powiedziałbyś mi prawdę, tak?
Ross: Rach, nie możesz wyglądać grubo na zdjęciu rentgenowskim.

Ross: My?
Rachel: Mamy, mm, obiad z moim ojcem jutro wieczorem. Mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie.
Ross: O kurczę, jutro nie jest zbyt dobrym dniem. Zamierzam, mm, skoczyć z Empire State Building i wylądować na rowerze bez siedzenia. Przykro mi.

Chandler: Dobrze. Cóż, Janice powiedziała: "Cześć, czy dzisiaj wyglądam jakbym przytyła?" I ja, ja spojrzałem na nią...
Ross: Chwila, chwila, chwila! Spojrzałeś na nią? Ty nigdy nie patrzysz. Ty po prostu odpowiadasz! To zwyczajnie ma być odruch: Czy wyglądam otyle? Nie! Czy ona jest ładniejsza ode mnie? Nie! Czy rozmiar ma znaczenie?
Rachel: Nie!
Ross: I to działa w obie strony.

Chandler: Dobrze. Wiesz... wiesz kiedy jesteś w łóżku. Z kobietą. I, mm, wiesz, wygłupiasz się z nią. I przychodzą ci do umysłu wszystkie te obrazy, wiesz, jak Elle MacPherson, albo ta dziewczyna w kserokopiarni...
Ross: Z kolczykiem w pępku? Och, jej!
Chandler: Wiem! A potem nagle w twojej głowie pokazuje się twoja mama. A ty mówisz: "Mamo, wynoś się stąd", wiesz, ale oczywiście, po tym prawdopodobnie nie możesz myśleć o czymkolwiek innym, i nie możesz, wiesz, przestać robić tego, co robisz. To jest więc tak jakby jak, ty, wiesz... wiesz... Nie wiesz!
Ross: Twoja mama, mówisz mi... mówisz mi o swojej mamie? Co się z tobą dzieje?
Chandler: Powiedziałeś...
Ross: Powiedziałem: "będziemy się dzielić" a nie "będziemy się straszyć!" Idź i siadaj tam!

Ross: Dobra, co... co mogę zrobić, by ci pokazać jak bardzo... jak bardzo pragnę, byś tam była?
Joey: Mógłbyś wypić tłuszcz.
Ross: Cześć. Witamy w rozmowie dorosłych.

Ross: Sądzę, że moje małżeństwo jest mm, jest tak jakby skończone.
Phoebe: Och nie! Dlaczego?
Ross: Dlatego że Carol jest lesbijką--a, a ja nie. I najwyraźniej to nie jest sytuacja, w której wszystkie elementy do siebie pasują.
Phoebe: Hej, sądzisz, że ta Susan jest jej kochanką?
Ross: Cóż, teraz wiem! Może to by się nie stało, gdybym więcej wnosił do związku, albo gdybym zwracał więcej uwagi, albo gdybym... miał macicę.

Carol: Spałeś z inną kobietą?
Ross: Och, t-ty-ty jesteś odpowiednią osobą do takiej rozmowy.

Ross: Co robisz?
Chandler: Przygotowuję czekoladowe mleko. Chcesz trochę?
Ross: Nie, dzięki, mam 29 lat.

Chandler: Cóż, ona spędziła ostatnie sześć miesięcy na zapominaniu o nim, a teraz świętuje to, idąc z nim na randkę.
Monica: To nie jest randka, rozumiesz? Ja tylko zamierzam nauczyć go, jak robić lazanię na jakiś obiad, który będzie miał.
Joey: Cóż, być może będziesz musiała zrobić kilka dodatkowych, ponieważ, wiesz, prawdopodobnie będziesz zmęczona po seksie.
Monica: Nie będziemy uprawiali seksu! Dobrze, nic się tutaj nie zmieniło. On nadal nie chce mieć dzieci, a ja nadal chcę, więc właśnie dlatego będziemy tylko przyjaciółmi.
Ross: Nagimi przyjaciółmi.

Ross: Rach, wiesz, mogę zobaczyć cię nago, kiedy tylko zechcę.
Rachel: Co?
Ross: Wszystko co muszę zrobić, to zamknąć swe oczy. Widzisz? O rety!
Rachel: Ross! Przestań!
Ross: Ach, przepraszam.
Rachel: Daj spokój! Nie chcę, byś już tak o mnie myślał!
Ross: Och, wybacz. Nic w tej sprawie nie możesz zrobić. To jedno z moich, mm, praw jako byłego chłopaka. Uup... o tak!
Rachel: Przestań, dość tego! Dość tego!
Ross: Dobrze, dobrze, przepraszam, to się więcej nie powtórzy... Och-och! Zaczekaj chwilę! Zaczekaj... zaczekaj... teraz jest sto takich jak ty--i ja jestem królem.


Więcej "Przyjacielskich gadek"...


Oglądany: 20593x | Komentarzy: 2 | Okejek: 8 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

18.01

17.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało