Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Najmocniejsze cytaty – Marianna Schreiber o porażce swojego męża w wyborach

43 541  
161   204  
Dzisiaj:
  • Ryszard Petru broni flipperów i twierdzi, że oni też ponoszą poważne ryzyko
  • Księża cisnęli po parafianach za to, że ci tańczyli w trakcie Wielkiego Postu
  • Krzysztof Bosak porównuje pigułkę dzień po do „trutki na dzieci”
  • Patocelebryta, który potrącił kobietę, będąc pod wpływem alkoholu, dziwi się, że ta po wypadku ma siłę „latać po mediach”

#1. Ryszard Petru broni flipperów i twierdzi, że oni też ponoszą poważne ryzyko


W ostatnim wywiadzie dla RMF FM Ryszard Petru postanowił odnieść się do kontrowersyjnej propozycji Lewicy, aby stworzyć „tarczę antyflippingową” w postaci odpowiednich podatków od nieruchomości sprzedawanych na krótko po ich zakupie. W ten sposób Lewica chce walczyć z patologią, jaka ma miejsce na polskim rynku mieszkaniowym i nieco ograniczyć jeden z czynników odpowiedzialnych za szalejące ceny nieruchomości nad Wisłą.

Ryszard Petru ma w tej sprawie zupełnie odmienne zdanie i twierdzi, że flipping to biznes jak każdy inny, który również wiąże się z poważnym ryzykiem:

Mieszkanie jest kapitałem. Inwestor ryzykuje własnym kapitałem, czyli kupuje mieszkanie, podejmuje ryzyko jego remontu i potem musi to wystawić na rynek, zakładając, że ktoś kupi to drożej. To są jednak przedsiębiorcy.
Jakby tego było mało, to Petru postanowił stanąć też w obronie deweloperów. Powiedział, że to bardzo trudny kawałek chleba i wielu deweloperów odpadło. Jego zdaniem mrożenie kapitału sprawia, że biznes ten nie należy do najłatwiejszych.

Petru zwraca również uwagę na to, dlaczego ceny mieszkań w Polsce są tak wysokie:

W Polsce akurat jest tak, że cały czas ceny mieszkań rosną. Ale na świecie często jest tak, że ceny spadają. W Polsce ceny rosną, bo jest za mało terenów pod budowę. Jak jest mała podaż, a duży popyt, to cena rośnie.

#2. Marianna Schreiber o porażce swojego męża w wyborach


Marianna Schreiber jeszcze nie tak dawno temu nazywała sama siebie „Pierwszą damą Bydgoszczy”. Miało to oczywiście związek z tym, iż jej małżonek, Łukasz Schreiber, startował w wyborach i walczył o fotel prezydenta miasta. Po drodze wiele rzeczy poszło niestety nie tak i pani Marianna ostatecznie pierwszą damą Bydgoszczy nie została.

Przede wszystkim jej mąż, Łukasz Schreiber, ogłosił, że się rozstają. Początkowo utrzymywał, iż decyzja padła za obopólną zgodą, jednak później wyszło na jaw, że nie do końca tak było. Marianna postanowiła więc dołożyć kilka groszy do tego, aby jej były partner przegrał wybory.


No i bydgoszczanie zrobili. Zdecydowana większość wybrała, aby na stołku pozostał dotychczasowy prezydent, Rafał Bruski. Otrzymał on 53,5% głosów, podczas gdy Schreiber otrzymał 28,72%.

Niedługo po ogłoszeniu wyników na profilu byłej partnerki kandydata na prezydenta pojawił się wpis:

Obecne wybory były dla mnie rzeczą drugoplanową z uwagi na moją sytuację rodzinną, jaką mamy. Wydaje mi się, że 29 procent to i tak jest dość dobry wynik. Trzeba sobie jednak powiedzieć wprost, że wielu kandydatów poświęciło mnóstwo czasu i pieniędzy na kampanię, a niektórzy poświęcili coś więcej. Czy było warto? Myślę, że każdy sam powinien odpowiedzieć sobie na to pytanie.

#3. Księża cisnęli po parafianach za to, że ci tańczyli w trakcie Wielkiego Postu


Parafianie z parafii świętego Marcina w Żninie nie mają lekko. Dostali ostatnio ostrą reprymendę od księdza wikarego i księdza proboszcza. Oberwało im się w trakcie mszy za to, że brali udział w imprezach tanecznych pomimo trwania Wielkiego Postu.

My kapłani parafii świętego Marcina w Żninie jesteśmy zaskoczeni i zbulwersowani postawą w okresie wielkiego postu niektórych parafian, którzy w tym świętym, czasie nie tylko organizują, ale uczestniczą w dyskotekach i zabawach okolicznościowych. Taka postawa jest amoralna, niewychowawcza i stanowi ogromne zgorszenie dla wszystkich wierzących – słychać było z ambony.

Słowa te nie tylko nie spodobały się burmistrzowi Żnina, który stwierdził, że to jest decyzja każdego z wierzących i księżom nic do tego, ale nawet archidiecezji, pod którą podlega parafia w Żninie:

W odniesieniu do wydanego oświadczenia przez wspomnianą parafię, Ksiądz Prymas poprosił Księdza Dziekana, by zwrócił uwagę duszpasterzy tej parafii na odpowiedni styl i formę komunikowania się z wiernymi.

#4. Krzysztof Bosak porównuje pigułkę dzień po do „trutki na dzieci”



No i stało się. Pomimo prezydenckiego weta premier Donald Tusk i ekipa rządząca znalazła sposób, aby oddać w ręce ludu pigułkę dzień po. Już na początku maja ruszy pilotażowy program, w myśl którego to farmaceuta będzie mógł, po krótkim wywiadzie z pacjentką, wydać pigułkę dzień po bez żadnej recepty.

Plany te niezwłocznie postanowił skomentować Krzysztof Bosak, który porównał pigułki dzień po do trutki:

Kolejny przykład zdrady haseł o rządach prawa przez hipokrytów z centrolewicy: Co się nie udało zrobić ustawą to ze złamaniem ustawy zaklakstrują rozporządzeniem.

Trutkę na dzieci będą sprzedawać farmaceuci i to oni mają brać odpowiedzialność za możliwe awarie układu rozrodczego młodych dziewczyn.


#5. Patocelebryta, który potrącił kobietę, będąc pod wpływem alkoholu, dziwi się, że ta po wypadku ma siłę „latać po mediach”


Zaledwie wczoraj wspominałem o zawodniku patogal MMA, który będąc pod wpływem alkoholu, potrącił na pasach kobietę, a później chciał ją przekupić, aby nie wzywała policji na miejsce zdarzenia. Dzisiaj w sprawie pojawiły się zupełnie nowe informacje i wypowiedź samego zainteresowanego.

Denis Labryga, walczący dla federacji Clout MMA, zdecydował się wydać oświadczenie dla kanału YouTube FreakFightPolska:

Nie zachowałem szczególnej ostrożności, gdy pokazała mi się zielona strzałka na skrzyżowaniu. W tym samym momencie zielone światło mieli piesi, co bada biegły sądowy.
Co do wydychanych promili, również chcę się odnieść, bo w mediach lata, że miałem 0,5 co jest kłamstwem. Było to 0,25, które było spadkowe, po 15 minutach wyszło, że mam 0,21, a po 15 minutach w trzecim badaniu wyszło 0,17.

Mężczyzna skierował również kilka słów w stronę poszkodowanej:

Pani Lauro, przykro mi, że tak się stało, ale jestem zdziwiony, że dzień później, po zdarzeniu, zamiast odpoczywać, lata pani po mediach i mnie oczernia, głosząc nieprawdę w paru kwestiach. Żadnego przekupstwa nie było, ani chęci ucieczki. Czekałem razem z poszkodowaną na przyjazd służb.
Sprawca wypadku podzielił się również tym, dlaczego wydmuchał te, jak utrzymuje, spadkowe 0,25 promila:

Posłuchajcie, zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji, ale warto nieraz wysłuchać drugiej strony, a nie psy wieszać na człowieku i robiąc z niego najgorszego. Dzień wcześniej na wieczór byłem u rodziny i piliśmy sobie wódeczkę. Posiedzieliśmy do dosyć późna, a jak wstałem, dnia następnego po południu, to nie czułem, że mam kaca. Dlatego wsiadłem. I to był mój błąd. Mogłem się zbadać. Mimo tego, że się dobrze czułem. Przestroga dla młodych. Uczcie się na moich błędach, a nie na swoich.

W poprzednim odcinku: Była gwiazda TVP Info o tonącym Titanicu

5

Oglądany: 43541x | Komentarzy: 204 | Okejek: 161 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Sprawdź swoją wiedzę!
Jak to drzewiej bywało