Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ciekawostek, od których można stracić poczucie czasu

30 854  
156   51  
W niedzielę wieczorem i w poniedziałek rano czas płynie zupełnie inaczej… a to dopiero początek komplikacji.

#1. Wszyscy żyjemy w przeszłości

1963844229f1e131.jpg

Czy teraźniejszość naprawdę istnieje? Niektórzy naukowcy kwestionują przynajmniej pewne założenia tego konceptu. Wszystko to przez to, że ludzki mózg potrzebuje około 80 milisekund na „zarejestrowanie” każdego wydarzenia. Inaczej mówiąc – to, co wydaje nam się, że obserwujemy właśnie teraz – w rzeczywistości zdarzyło się właśnie 80 milisekund temu.

Czy dosadne stwierdzenie „teraz nie istnieje” – there is no now, jak pisze Marcelo Gleiser – jest uzasadnione, można się spierać. Na pewno jednak bliżej mu do iluzji niż czegoś, czego moglibyśmy świadomie doświadczyć.

#2. W którą stronę płynie czas

19638431f78bcb32.jpg

Klasycznie – na sposób zachodni – pojmowana oś czasu stanowi poziomą linię, po której przesuwamy się w prawą stronę. Im dalej, tym później. Ponieważ piszemy również od lewej do prawej, wydaje się to najbardziej naturalne. Już jednak dla osób posługujących się alfabetami zapisywanymi od prawej do lewej – np. w języku arabskim czy hebrajskim – czas wydaje się płynąć w przeciwnym kierunku, w lewo.

Najciekawiej jednak wydają się postrzegać czas Ajmarowie, Indianie zamieszkujący pogranicze Boliwii, Peru i Chile. Przeszłość znają, więc przeszłość jest dla nich z przodu. Przyszłości nie znają – jest więc z tyłu, za nimi. Może nam się to wydawać sprzeczne z logiką, ale dokładnie to samo Ajmarowie mogliby powiedzieć o naszej wersji.

#3. Skracanie i wydłużanie czasu

1963845115edca63.jpg

Dlaczego kiedy się czymś zajmujemy – zwłaszcza dobrą zabawą – czas płynie szybko, a kiedy się nudzimy – zwłaszcza w pracy – każda godzina przeraźliwie się dłuży? Dobre pytanie, powiedzieli badacze. Po czym doszli do wniosku, że to kwestia tego, ile uwagi poświęcamy upływowi czasu. Mając absorbujące zajęcie, po prostu nie zwracamy uwagi na okoliczności. Kiedy natomiast do mózgu dociera mniej bodźców, ten znajduje sobie dodatkowe punktu zaczepienia – w tym właśnie to, jak wolno przesuwają się wskazówki.

Gdyby zaś komuś brakowało czasu, niech położy się na brzuchu, a następnie uniesie na przedramionach i zatrzyma w tej pozycji (tzw. deska, plank). To niezawodny sposób, by wydłużyć minutę niemal do nieskończoności.

#4. Czas czasowi, chciałoby się, by był równy

1963846d366d2c04.jpg

Sama nauka ma też kilka sposobów definiowania czasu – i niech będą to tylko dwa najistotniejsze (choć to ostatnie to rzecz mocno względna). Po pierwsze, jest czas astronomiczny, w myśl którego sekunda równa się 1/60 minuty, a cały system bazuje na tempie obrotu Ziemi wokół własnej osi. Po drugie natomiast, jest czas atomowy, w którym jedna sekunda równa się 9.192.631.770 cyklom promieniowania wynikającymi z aktywności atomu cezu-133.

Ogólnie rzecz biorąc, dobrze byłoby, aby pomiary czasu dokonywane na różne sposoby zgadzały się ze sobą – co wcale nie jest takie proste, bo o ile jeszcze na cezie można polegać, o tyle na Ziemi już niekoniecznie. Bardzo wiele czynników potrafi wpłynąć na tempo obrotu – w stopniu dla człowieka niezauważalnym, ale dla nauki już bardzo wyraźnym.

#5. Rewolucja w rodzeństwie

1963847669772c15.jpg

Opracowana przez Alberta Einsteina w 1905 r. szczególna teoria względności spowodowała niemałe zamieszanie… i nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że postawiła dotychczasowe zdobycze fizyki na głowie. Jedną z rewolucji STW był sposób pojmowania czasu – zjawisko jego dylatacji, co oznacza, że czas w poruszającym się układzie odniesienia płynie wolniej. Innymi słowy, człowiek wysłany w kosmos starzeje się wolniej niż ten, który pozostanie na Ziemi.

I tu pojawia się ciekawy przykład bliźniaków (chodzi o niewielką różnicę wieku). Jeśli starszy z nich wybierze się w przestrzeń, to – przy zachowaniu odpowiednich warunków – może wrócić… młodszy od tego, który pozostał. Zdecydowanie warto zapoznać się z tzw. paradoksem bliźniąt (nie zaszkodzi też od czasu do czasu posłać w kosmos jakiegoś irytującego bliźniaka…).

#6. Górale starzeją się szybciej

1963848d9f5e6be6.jpg

Idźmy dalej – kierunek zasadniczo ten sam, choć zwrot przeciwny. W teorii względności Einstein stwierdził też, że siła grawitacji ciała o dużej masie jest w stanie zakrzywić czas i przestrzeń. Takim ciałem może być czarna dziura, ale może też być Ziemia – im bliżej (środka) którejś z nich, tym czas płynie wolniej (zaznaczmy, że – inaczej niż w punkcie powyżej – nie chodzi tu już o poruszające się układy).

Jak to wygląda w praktyce (choć z dużą domieszką teorii)? Gdyby jeden zegar atomowy ustawić na poziomie morza, drugi zaś na szczycie Mount Everest, różnica we wskazaniach jednego i drugiego wyniosłaby jakieś 1,5 dnia na przestrzeni 4,5 mld lat (przybliżony wiek Ziemi).

#7. Gdyby tak mogła wydłużyć się doba

1963849aa363ee87.jpg

Wiecznie narzekamy na brak czasu? Warto wiedzieć, że nasi przodkowie mieli go mniej… no dobrze, to nie do końca tak, bo żeby zauważyć wyraźną różnicę, trzeba by cofnąć się do czasów, kiedy ludzi jeszcze w ogóle nie było w planach. Na przykład o jakiś miliard lat. Wtedy to doba trwała jakieś 18 współczesnych godzin, czyli o jedną czwartą krócej niż obecnie – oczywiście przyjmując, że za jedną dobę uznaje się czas obrotu Ziemi wokół swojej osi. Co się więc stało, że się… pozmieniało?

Zadziałał Księżyc i jego pole grawitacyjne, które spowolniło ruch obrotowy Ziemi. By wszystko jeszcze bardziej zagmatwać, warto dodać, że dawniej rok był dłuższy… poniekąd. Czas potrzebny Ziemi na pokonanie drogi wokół Słońca nie zmienił się (istotnie), ale dni były krótsze – innymi słowy, w tym samym czasie trzeba było wydzielić więcej dób. Przed – przykładowo – 70 milionami lat, kiedy jedna doba trwała 23,5 godziny, na jeden rok przypadały 372 dni, wyraźnie więcej niż obecnie.
6

Oglądany: 30854x | Komentarzy: 51 | Okejek: 156 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.08

14.08

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało