Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Stare piosenki Big Cyca, czyli jak słodko było zostać świrem

46 864  
176   32  
Wsiądźmy w machinę czasu i przenieśmy się w czasy naszej młodości...

Przez lata siłą Big Cyca było celne punktowanie społecznej i politycznej rzeczywistości, bez podpinania się pod którąkolwiek ze stron sporu. Dostawało się zarówno jadącej na kombatanckim farmazonie Solidarności („Piosenka o Solidarności, czyli wszystko gnije”), jak i nagle zmartwychwstałej postkomunie („Gierek Forever”). Obrywali i zwykli żule aspirujący do bycia obywatelami grunge'owego Seattle („Kraciaste Koszule”), sparodiowany został też dramatyzm i patos magikowego „Plus i Minus” („Koliber 66 (Zjeb Od Doroty?)”). Zamieszczony we wkładce „Świata Według Kiepskich” cytat z Rolanda Topora – „Powaga jest wrogiem wyobraźni” – doskonale oddawał charakterystykę tej wesołej ekipy.


Autorom „Makumby” i „Kręcimy Pornola” wielokrotnie przyklejano łatkę komediowego (czy, co gorsza, kabaretowego) punk rocka, a ich teksty, w większości napisane przez Krzysztofa Skibę, uważano za publicystykę. Dziś z wiarygodności, świeżości i bezkompromisowości Big Cyca zostało już niewiele. Może to kwestia całkowicie innych realiów - trochę przecież zmieniło się od czasu powstania „Z Partyjnym Pozdrowieniem” - ale granie „Dzikiego Kraju” na marszach KODu (co, niezależnie od politycznych sympatii czy antypatii, samo w sobie jest podpisaniem się pod jedną z opcji) czy żenujące playbacki w „Jakiej To Melodii”, sprawiają, że trudniej spojrzeć na nich jak na prawdziwych, niezależnych kontestatorów. To wszystko jednak jeszcze dałoby się przetrawić, gdyby twórczość największych prześmiewców polskiego rocka nadal trzymała poziom. Ale cienizny w stylu numeru „Jesteśmy Najlepsi” czy wersów Dżej Dżeja jak nadmiar fiutów, nadmiar fiutów, do rwania nie ma dziś warunków same za siebie mówią o kryzysie tej kapeli. Kasety Big Cyca to jednak nieodłączny element wspomnień z dzieciństwa, dlatego tym chętniej ściągnąłem z półki lekko przykurzone taśmy, które wydane zostały jeszcze w ubiegłym milenium. I trzeba przyznać, że utworów, które wywoływały dreszcz emocji w późnych klasach podstawówki, do dziś słucha się dobrze – nie tylko z powodu sentymentu.


„Berlin Zachodni”

https://www.youtube.com/watch?v=kKL-04mS1tc

Granice w Europie od kilku lat są otwarte. Dziś przejazd do Niemiec (i z powrotem) nie powoduje już dreszczyku emocji – no chyba, że przewozi się zakazaną paczuszkę z Holandii. Nie do końca legalny handel ustąpił jednak miejsca pracy fizycznej. Obraz Berlina nie zmienił się przez prawie trzy dekady zbyt mocno – słowa za każdym rogiem czai się Turek są dziś w kontekście niemieckiej demografii nadal aktualne. Skiba przedstawił genezę powstania „Berlina Zachodniego” w reportażu radiowej Czwórki:
Pamiętam, że myśmy byli w pewnym szoku, kiedy wsiedliśmy do pociągu z gitarami i jechaliśmy po prostu na koncert. Okazało się, że w tym pociągu nie ma turystów, tylko sami przemytnicy. Wieźli przeróżne towary, nie zawsze nielegalne. Często była to żywność, masło, kury, pełna egzotyka.
Na płycie „Wojna Plemników” pojawiła się druga część „Berlina Zachodniego” traktująca o pułapkach faszyzującego nacjonalizmu, który i dziś jest zaskakująco popularny - Byli czerwoni a są brunatni, muru już nie ma, w mózgu wciąż kraty. Zagraniczne przygody gastarbeiterów, w nieco uwspółcześnionej wersji, Big Cyc opisał też na wydanym w 2008 roku albumie „Szambo I Perfumeria” w utworze „Aberdeen”, dotyczącym cieni zarobkowego wyjazdu na Wyspy.

„Nie Wierzcie Elektrykom”

https://www.youtube.com/watch?v=a8Fc_ZfR0o4

Choć nie pada tu żadne nazwisko, utwór jest metaforyczną krytyką (świeżych w czasie powstania piosenki, jednak już wtedy mocno rozczarowujących) rządów Lecha Wałęsy. Tytułowy elektryk – dozorca nie okazał się cudotwórcą, a zestawienie Polski z ciemną dzielnicą było niezwykle trafnym smaczkiem tekstu. Dziś były prezydent bywa zarówno odsądzany od czci i wiary (niektórzy, bez względu na kontekst, mówią o nim wyłącznie per TW Bolek), ale też powstają akcje mające na celu obronę dobrego imienia najsłynniejszego wąsacza Solidarności (pod jednym z takich listów podpisało się 200 znanych osób, między innymi Krystyna Janda i Daniel Olbrychski). Fakty historyczne pozostają jednak faktami, a lata 1990-1995 aktualnie bardziej niż z rozkwitem kapitalizmu kojarzą się z Dzikim Zachodem nad Wisłą.
Niedługo po powstaniu „Nie Wierzcie Elektrykom” Big Cyc ponownie krytykował Wałęsę, tym razem w piosence „Ostry Dyżur” pochodzącej z „Wojny Plemników” – tutaj było już znacznie bardziej dosłownie: Stare igły od strzykawek są tak tępe jak Wałęsa. W jednej z wersji nazwisko prezydenta zostało nawet wypikane.

„Wojna Plemników”

https://www.youtube.com/watch?v=lVfY3cI2ZkE

Jeden z najmocniejszych i najbardziej zaangażowanych utworów Big Cyca – a na pewno, obok pochodzących z tego samego albumu „Kobiet Z Sarajewa”, kawałek o największym przekazie pro-choice. Krytyka polityki seksualnej Jana Pawła II - Świat już nie zna prezerwatyw odkąd papież rządzi światem - siała zgorszenie wśród konserwatystów, którzy lubili, i nadal zresztą lubią, decydować o cudzych plemnikach. Dziś co prawda to nie ZChN za mordę trzyma, a wymieniony w refrenie Niesiołowski zmienił obóz polityczny, jednak przez ćwierć wieku tak naprawdę niewiele w tej kwestii poszło do przodu. Skiba nawet w tak poważnym temacie zaprezentował ostrze swojej satyry, prezentując wizję zatrzymania pod zarzutem morderstwa onanizującego się kolesia, czy kobiety zamkniętej w więzieniu za zakazany ustawą i godny potępienia orgazm.

„To Dla Ciebie Miły Bracie”

https://www.youtube.com/watch?v=z1tdGEvBXXs

Big Cyc w szczycie formy. Gorzki – ale jakże ponadczasowy – tekst podany w formie nieco beznamiętnej melorecytacji ciągle potrafi wywołać ciarki. To jeden z tych utworów grupy, które, nawet pomimo upływu sporej ilości czasu, nadal dotykają spraw bieżących. Skiba w uniwersalnych słowach dowalił kościołowi skupionemu głównie na zbieraniu kasy, komunistom trzepiącym szmalec, kręcącemu Urbanowi czy wreszcie – po raz kolejny – ówczesnemu prezydentowi i papieżowi. Rozczarowanie świeżo odzyskaną wolnością owocujące wygranymi w 1993 roku przez spadkobierów PRL wyborami połączone z zataczającym coraz szersze kręgi, bezrefleksyjnym konsumpcjonizmem, pokazuje wtłoczenie Polski w ciasne ramy zakulisowych gierek na górze, przy jednoczesnym rzucaniu rodakom opakowanego w kolorowe papierki zakalca. A co ma z tego naród? No właśnie, gówno. Chociaż tyle dobrego, że chociaż piłkarska reprezentacja gra już na wysokim poziomie...

„Urzędnicy”

https://www.youtube.com/watch?v=cUMkR_uL6E0

Z każdym rokiem rośnie w Polsce ilość urzędników – nie spostrzeżemy się, a będzie ich już ponad milion. Jasne, wyśmiewanie tego zawodu (albo raczej stylu życia) to nic trudnego, ale poetycka wizja pracy urzędniczej pochodząca z albumu „Golonka, Flaki I Inne Przysmaki” opisuje odhumanizowanie tej profesji w nieco inny niż typowy, dosłowny sposób. Nawiązania Skiby do Witkacego i Franza Kafki były jednak niezwykle naturalne – w końcu doświadczenia ze Skarbówką czy ZUSem mogą przypominać sytuację Józefa K. w „Procesie”. Można jednak popatrzeć na sytuację z drugiej strony – gdy denerwujemy się w nieznośnie długich kolejkach czy podczas bycia obsługiwanym przez kolejną trzymaną na smyczy niesympatyczną i niekompetentą biurwę, zamiast bluzgać pod nosem, powinniśmy jej zwyczajnie współczuć.
Nic nie wiedzą o miłości I o duszy wiedzą mało Mają bardzo miękkie kości Karku prosto nie trzymają

„Shazza Moja Miłość”

https://www.youtube.com/watch?v=K59W2ZYIyOY

Od czasu wydania płyty „Z Gitarą Wśród Zwierząt” (1996) disco polo zdążyło umrzeć, zmartwychwstać i przeżyć drugą, kto wie czy nie bardziej intensywną od pierwszej, falę popularności. Na stare odcinki „Disco Relaxu” można jednak popatrzeć z nieskrywaną nostalgią, szczególnie gdy porównamy je z dzisiejszymi gwiazdami gatunku, udającymi profesjonalizm i nie mających w sobie niczego z romantycznego wizerunku prawdziwków z fryzurami w stylu „krótko z przodu, długo z tyłu”. A do samego utworu wokalistka piękną jak żona Kwaśniewskiego miała podejść dość luźno – w onetowskim czacie przyznała nawet:
Nigdy nie było żadnej sprawy sądowej – jedna z ich piosenek nawet mi się podoba – „Makumba”. A piosenki o Shazzie czasem słucham, jak jeżdżę na koncerty, w samochodzie.
Skiba, który w klipie zagrał Shazzę, w jednym z felietonów dla „Wprost” piętnaście lat temu nieco inaczej wspominał tę sytuację:
W refrenie piosenki pojawiał się zwrot „Shazza, Shazza, Shazza, doprowadzisz mnie do cmentarza”. Wkrótce dotarła do mnie wieść, że wokalistka Shazza (z zawodu bufetowa) jest obrażona i gotowa wytoczyć proces o zniesławienie. Byłem zachwycony, bo w Polsce nikt dawno się o piosenkę nie procesował i takie wydarzenie z pewnością podniosłoby nakład płyt Big Cyca. Niestety, do procesu nie doszło, bo inteligentny menedżer wytłumaczył Shazzie, że na tym całym zamieszaniu Big Cyc z pewnością zyska, a ona straci.

Pięćdziesięcioletnia dziś Shazza już tylko błąka się po peryferiach popularności – nawet w obrębie disco polo.


Fajnymi kawałkami Big Cyca można długo się przerzucać – w powyższym zestawieniu zebrakło chociażby piosenek z niezwykle popularnej „Pierwszej Komunii, Drugiego Śniadania, Trzeciej Rzeczpospolitej”. Ich albumy wydane po 2000 roku są już znacznie jednak słabsze w wydźwięku i sile przekazu. Dosłowność jest tym, co – paradoksalnie – dawniej stanowiło o sile tego kwartetu, jednak w aktualnych realiach niespecjalnie przekonuje. I nawet nie chodzi tu o możliwość dezaktualizacji tematycznej – po prostu takie „Moherowe Berety”, „Antoni Wzywa Do Broni” (brzmiące jak brzydszy, młodszy brat „Nie Wierzcie Elektrykom”), czy „Viva! San Escobar”, choć chwytliwe, to sprawiają, że trudno oprzeć się wrażeniu ponownego odgrzewania tego samego kotleta. Ale nawet jeśli obecny Big Cyc to już tylko wspomnienie najlepszych dni, to jednak powrót do starych piosenek (opartych w dużej mierze na tekstach Skiby), jest bardzo fajną podróżą w czasie.
11

Oglądany: 46864x | Komentarzy: 32 | Okejek: 176 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało