Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawałki mięsne 2005 > Artykuł z Onetu - świeży:)
roback
roback Superbojownik od 8 lipca 2004
2004-11-24 06:52:22 Zgłoś
47 rzeczy, które sprawiały, że życie w PRL-u miało tak niepowtarzalny charakter

Tym, którzy zapomnieli, jak barwnie się żyło w czasach PRL-u, przypominamy...

Unikalny słownik, który starszym czytelnikom przypomni nie tak odległą przecież historię...

MO i SB – dwie służby dzięki, którym czuliśmy się bezpieczniej. Przynajmniej niektórzy z nas

Butelka wódki Baltic – oficjalnie dostępna w sprzedaży dopiero od 13.

Buty RELAKS – wzorowane na obuwiu Neila Armstronga, polska wersja moonwalk – w tym naprawdę trzeba było umieć chodzić. Wśród młodzieży szczyt obciachu, znane mi są przypadki, kiedy osoba usiłująca się pozbyć relaksów (poprzez utopienie ich w stawie), sama o mało się nie utopiła.

Czekolada (etykieta zastępcza) – czekolada niestety też była zastępcza. I w dodatku na kartki.

Historyjki obrazkowe z gumy Donald – przykład działań dywersyjnych wrogich imperialistycznych mocarstw. Oficjalny środek płatniczy w podstawówce.

Film dla drugiej zmiany - poranna emisja wieczornego filmu. Potem następowała przerwa w emisji aż do 15.30 w programie 1 i do 16.00 w programie 2. Innych programów oczywiście nie było.

20 starych złotych – ‘leży w trawie i nie dycha – dwie dychy’. Tak śmieszne jak wartość nabywcza tego banknotu.

Gra ‘wilk i zając’ – radziecka odpowiedź na ‘Super Mario Bros’. Swego czasu do nabycia na wszystkich dobrych bazarach.

Klej guma arabska – gumowy posiadał jedynie korek, który trzeba było przebić nożyczkami, aby otworzyć klej. Z oczywistych względów nie dawało się już tego kleju zamknąć, dopóki klej na korku nie zasechł na twardą, śmierdzącą skorupę. Wtedy nie można go było z kolei otworzyć. W przeciwieństwie do kleju roślinnego w tubce, guma arabska była niejadalna.

Herbata jubileuszowa – dostępna była także herbata popularna, madras (rarytas!) oraz wyjątkowo ohydna herbata Ooloong. Polacy zastanawiali się: ‘a kaj się taki ulung?’

Proszek IXI – prawdziwy i oryginalny ‘zwykły proszek’. Podobno wyżerał dziury w rękach, ale to pogłoska. Gdyby była to prawda, całe pokolenia polskich kobiet miałyby ręce jak Freddie Krúger (tylko bez tych gustownych nożyków na palcach oczywiście), bo przecież gumowych rękawic Villedy też wtedy nie było.

Kartka na mięso, wędlinę i masło – kartki na czekoladę przysługiwały tylko rodzinom z dziećmi, kartki na mydło (Mefisto – z diabłem na opakowaniu!) tylko robotnikom, a majtki tylko kobietom pracującym na drabinach (wg. Kabaretu Olgi Lipińskiej)

Czyste kasety i radiomagnetofon Unitra – ówczesny I-POD

Listy przebojów – dwie porządne: Lista przebojów Programu III oraz Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej. Ponieważ w Polsce nie było możliwości swobodnego nabywania płyt, zwłaszcza zagranicznych, polskie listy przebojów ustalano zliczając ilość głosów oddanych (na kartkach pocztowych!) na dany utwór.

Koziołek Matołek – o koźle frajerze, który dobrowolnie chciał dać się podkuć. I to w Pacanowie. Do woja też chyba poszedł dobrowolnie, matoł. Innymi słowy była to tak zwana bajka z podtekstem – co z tego, że przez Kornela Makuszyńskiego prawdopodobnie niezamierzonym.

Czyn społeczny – przymusowa lekcja altruizmu. W ramach czynu grabiono trawniki, sadzono drzewka. Nadzwyczaj lubianą przez młodzież szkolną formą czynu społecznego były wykopki.

Porucznik Borewicz – polski James Bond

TPPR – czyli Towarzystwo Przyjaźni Polsko Radzieckiej. Polscy pionierzy. Do TPPR należało się zapisać, jeśli się miało problemy z językiem rosyjskim albo talent deklamatorski (zwalniano z lekcji, jeśli się miało wystąpić na akademii ku czci).

Niewidzialna Ręka – akcja prowadzona przez Teleranek; w świetle mojej najlepszej wiedzy wzorowana na umoralniającej książeczce dla dzieci Timur i jewo kamanda, gdzie niesłusznie oskarżany o żulerkę Timur (z kumplami) pomagał wdowom po bohatersko poległych czerwonoarmistach. Anonimowo oczywiście.

Pies Pankracy – zawsze w piątki. Zygmunt Kęstowicz i jego irytujący pies zrobiony z wycieraczki.

Papierosy – Popularne i Sporty dla twardzieli, dla dam były Carmeny oraz mentolowe Mewy. Czasem papierosy sprzedawano na wagę. No i oczywiście były bez filtra.

Pomarańcze kubańskie – tzw. 'jaja Fidela’, pojawiały się na ogół przed świętami. Charakteryzowały się bardzo grubą skórą i nadzwyczaj cierpkim smakiem. Wbrew temu co nazwa sugeruje, nie były pomarańczowe.

Pasta Nivea – do zębów i nie tylko. Świetnie czyściła srebro oraz tenisówki. Do tych ostatnich świetnie też nadawała się kreda. Nie przypadkiem zresztą - kreda wydawała się podstawowym składnikiem tej pasty, która się nie pieniła, nie zawierała fluoru i była obrzydliwa w smaku. Cóż z tego skoro polecała ją większość dentystów?

Piłka nożna – w tamtych złotych czasach zdarzało nam się wygrywać, a kiedy transmitowano mundial, pustoszały ulice, podobnie jak przy `Powrocie do Edenu` cz.1 i `Niewolnicy Izaurze. ‘Entliczek , pentliczek, co zrobi Piechniczek nie wie nikt...’ śpiewał Łazuka w 1982. Ech, to były czasy...

Polo Cocta – polska Coca-Cola. Prawie.

8 marca – Żeńskij prazdnik, czyli Międzynarodowy Dzień Kobiet. W dniu tym kobiety otrzymywały kwiatki, a nawet czasem bony towarowe z zakładu pracy.

Polskie reklamy – dziś już kultowy PRUSAKOLEP oraz Sosy Billy w każdej chwili. ‘Słuchajcie dziewczyny, dziewczyny słuchajcie, dużo karotyny co dzień spożywajcie’ to jedna z wczesnych reklam transmitowanych przez Program III PR. Chyba chodziło o sok z marchwi w tej powyższej.

Katana – nad wyraz kultowe okrycie wierzchnie, często z odpinanymi na zamek błyskawiczny rękawami.

Fryzura ‘na poziomkę’ – chyba każda kobieta/dziewczyna, która miała ciut dłuższe włosy przynajmniej raz padła ofiarą tej nadzwyczaj popularnej fryzury – u dołu długo z końcówkami zawiniętymi pod spód, u góry włosy przystrzyżone krócej i nawinięte na szczotki tworzyły ‘szypułkę’. Zdeformowana wersja fryzury Crystal z Dynastii. Fryzjerski koszmar.

Proszek Cypisek – pierwszy (i jedyny) wybór przy praniu pieluch z tetry.

Akcja zbierania makulatury – zbierało się zawzięcie, bo za określoną ilość makulatury można było dostać parę rolek papieru toaletowego – towaru wielce podówczas deficytowego. Aby zachęcić społeczeństwo do zbierania, w telewizji w przerwach w programie spowodowanych usterkami (a zdarzało się to często) wyświetlano plansze informujące o tym, że 1 tona makulatury = dwa drzewa.

Serek topiony Edamski – a także Tylżycki, Mazurski, Jeziorański i kilka innych. Wszystkie smakowały tak samo i miały podobne naklejki.

Aparat fotograficzny Smiena – cyfrówka wysiada.

Mleko – w szklanych butelkach z wciskanym kapslem, chude ze srebrnym, pełnotłuste z żółtym. Dzieciaki w szkole zmuszane były do picia mleka na dużej przerwie. Mleko nalewano chochlą z kadzi do kubków bez uszka; nauczyciele pilnowali, czy wszystko zostało wypite, a chłopaki rzucali w dziewczyny kożuchami z mleka.

Juniorki – obowiązkowe wyposażenie ucznia w wielu szkołach. Juniorki albo kapcie na zmianę nosiło się do szkoły w specjalnie do tego przeznaczonym worku. Juniorki uważane były za obuwie ortopedyczne i faktycznie – póki były w użyciu ortopedom nie groziło bezrobocie. Ani chirurgom.

Suszarka Farel – potężna maszyna; praktycznie nie do zdarcia. Równie skutecznie co włosy, suszyła skarpetki – na popiół.

Marmurki – charakterystyczne dżinsy dekatyzowane made in Turkey.

Tabliczki umoralniające – te piękne tabliczki dedykuję wszystkim tym, którzy śmieją się z Anglików i ich wszystkozabraniających i przed wszystkim ostrzegających napisów. Chociaż, trzeba przyznać, że nasze brzmiały o wiele bardziej poetycko. Na przykład tak lirycznie: ‘Sąsiedzie ucz swoje dziatki dbać o czystość naszej klatki’ prawda, że ładne?

Saturator – uliczna wersja domowego syfonu. Z saturatora sprzedawano wodę sodową; w wersji z sokiem lub bez, potocznie nazywaną ‘gruźliczanką’. Nazwa ta pochodziła od tego, że w czasach przed wprowadzeniem jednorazowych plastikowych kubków, na wyposażeniu saturatora była jedna szklanka (czasem na łańcuszku), którą po użyciu opłukiwano pod trzema krzyżującymi się strumyczkami wody.

Tarcze szkolne – przysługiwały dwie; jedna na rękaw fartuszka szkolnego (nylonowego paskudstwa w kolorze granatowym z odpinanym białym kołnierzykiem), druga na rękaw kurtki. Przy wejściu do szkoły stali dyżurni (pyskate chłopaki ze starszych klas) i sprawdzali, czy delikwent ma kapcie, fartuszek, tarczę i czy tarcza nie jest przypadkiem przypięta na agrafkę. W przypadku braku jednego z powyższych klient zasuwał z powrotem do domu i miał nieusprawiedliwioną nieobecność na pierwszej lekcji. Ordnung musst sein!

Pochody pierwszomajowe – najpierw się stało, stało, stało, słuchając beznadziejnie długich przemówień; potem się szło, szło, szło wymachując czerwoną chorągiewką albo niosąc literę z jakiegoś słusznego ideologicznie hasła, a potem w domu oglądało się pochody z innych miast w telewizji. Operatorów w tamtych czasach specjalnie uczono, jak filmować pochody, aby wydawało się, że idą w nim niezmierzone rzesze oraz jak filmować demonstracje, aby sprawiały wrażenie grupy podpitych chuliganów wszczynających burdę z milicją. Od jaśniejszej strony zaznaczyć należy, że pochodom pierwszomajowym towarzyszyły kiermasze, na których dzieci kupowały lody, watę cukrową i balony, a dorośli mieli okazję zdobyć trudno dostępne książki.

Bluza z ‘bajerami’ – z siateczką. I tasiemkami. I zamkiem błyskawicznym. I kimonowymi rękawami. I koniecznie z naszytą kieszenią zapinaną na kółko od karnisza. Dostępna jedynie od prywaciarza, czyli z butiku

Temperówka na żyletkę – żyletkę można było bardzo łatwo wyjąć i wycinać nią piękne rzeczy na ławkach. Na przykład że S (Sebastian) + A (Anka) = WNM (Wielka Nieskończona Miłość), albo co innego. Do bardziej skomplikowanych wzorów (pacyf, anarchii i nazw zespołów) jeszcze lepiej nadawał się cyrkiel.

Pewex – namiastka Zachodu, gdzie za twardą zachodnią walutę można było zakupić namiastkę kapitalistycznego zepsucia; na przykład batonik Mars i pokroić go w plasterki przed zjedzeniem. A jak już ktoś miał dżinsy z Peweksu, to był kompletny szpan.

Samochód Warszawa – o nadzwyczaj silnej konstrukcji. Jedyny znany mi samochód, który był w stanie przeżyć czołowe zderzenie ze Starem. Z elegancką wydłużoną maską – dostępny również w wersji kombi.

Zapałki Sianów – W Szpilkach ukazał się swego czasu rysunek przedstawiający zdesperowanego podpalacza otoczonego zapałkami-niewypałami, z podpisem ‘Podpalaczu – zapałki Sianów undaremnią twoje niecne zamiary!’ Zapałki te miały problem z pełnieniem swojej podstawowej funkcji, przyozdobione były natomiast w piękne, umoralniające etykiety.

Szynka – produkt żywnościowy dostępny tylko dla nielicznych i to tylko przed świętami, po odstaniu zwyczajowych 6-10 godzin w kolejce. Szynka plasowała się w tej samej grupie wysoko pożądanych towarów co papier toaletowy, cytrusy oraz podpaski.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Qweta Superbojownik od 25 października 2004
2004-11-24 07:45:50 Zgłoś
Ło matko, przez ostatnie 15 lat próbowałem o tym zapomnieć a tu masz, przyjdzie taki roback i cały misterny plan... A tak poważnie, łza się w oku kręci. Od siebie dodałbym jeszcze "kombojskie" pistolety Precyzja, których nazwa była perwersyjnie przewrotna (przestawały działać jeszcze zanim wyszło się ze sklepu)
i zestaw kredek w żółtym opakowaniu z takim misiem na okładce, które to kredki nadawały się tylko do rzucania w kolegów, za to rysowanie nimi przypominało raczej granie w bierki gotowanym makaronem.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bigdaddy Superbojownik od 6 marca 2003 | Koło | GG: 3977431
2004-11-24 08:19:01 Zgłoś
Herbatka Ulung największą karierę zrobiłą jako barwnik do staników

--
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa
2004-11-24 08:19:28 Zgłoś
nie zapominając o kulcie zbierania etykietek od piwa jakos od połowy 80-tych, a obok gumy donald obowiązkowo guma turbo , samochody cenniejsze były od historyjek z donalda

--
"A poza tym sądzę, że należy ***** ***" Kato Starszy Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kuba11x Superbojownik od 17 lipca 2003 | kutno/łódź/ obecnie wawa | GG: unavailable
2004-11-24 08:38:58 Zgłoś
Samochód Warszawa i Star
BTW Polonez miał bardzo dobre wyniki crash testów robionych w Wielkiej Brytanii i stwierdzili wtedy, że to było zupełnie niezamierzone przez konstruktorów - przypadkiem im wyszło

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Lady_dragonde Superbojowniczka od 22 marca 2004 | Okolice Lasów Sherwood
2004-11-24 10:55:39 Zgłoś
ech... jakie życie wtedy było piękne....
A jakie ładne bajki były - Załoga G, Barbapapa i ten Walt Disney puszczany w Święta i Sylwestra ...... ech... to se ne wrati.....

--
the winner takes it all...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Walduniulek Superbojownik od 19 lipca 2004 | GG: 4167573
2004-11-24 17:51:49 Zgłoś
I Miś Colabor

--
Nie wierz nigdy Szukajce!
olimps
olimps Superbojowniczka od 30 marca 2003 | Waszyngton | GG: 7081655
2004-11-24 17:58:21 Zgłoś
rajstopy to tez byl towar luksusowy , praktycznie nie do dostania.
a juz biale! to ho ho- to byl specjalny prezent dla pielegniarek, ktore je musialy nosic, tylko nie mialy gdzie kupic.
a granatowe cienkie to juz byl totalny szpan.

--
I bitc* and moan because it gets things done.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
dati Superbojownik od 7 września 2004 | Gorlice
2004-11-24 21:03:51 Zgłoś
A tutaj jest cos jeszcze w podobnym stylu

--
yanna
yanna Superbojowniczka od 16 września 2003 | Kraków | GG:
2004-11-25 00:59:12 Zgłoś
Mewy to były później! Najpierw były Zefiry....

--
Forum > Kawałki mięsne 2005 > Artykuł z Onetu - świeży:)
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj