Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > kupa autentyka
bobesh
bobesh Zwany Niesamowitym od 16 września 2002 | XXX | GG: 3724902
2003-08-21 12:26:08 Zgłoś
Wykład z metodologii - pierwsze zajęcia, I rok. Mówi profesor - "co roku wybieram sobie ile osób ma u mnie oblać egzamin. Proszę się nie obawiać - już w połowie semestru wybrane osoby zorientują się, że to o nie chodzi i będą mogły przestać uczęszczać na zajęcia".


I rok Lądówki na PK. Wykład z algebry z panem Kondraciukiem. Od początku wykładu, tzn. od pół godziny Kondraciuk wyprowadza jakiś chory wzór czy dowód twierdzenia bazgrząc na tablicy. Przepisuje z zeszytu komentując na głos. Jest cicho, wszyscy przepisują. W pewnym momencie Kondraciuk odwraca się od tablicy i mówi - proszę wykreślić ostatnie 15 minut wykładu, bo mi się kartki skleiły.


W stołówce akademickiej w kolejce po obiad, stojący za mną wietnamczyk, krzyczy na całe gardło do marokańczyka , który próbował wkręcić się do przodu:
- Te, kolorowi, nie pcha sie!

Na zajeciach z materialoznawstwa w piecu w temp. ok 800 wygrzewalismy probki,kazdy ze studentow mial za zadanie wyrzarzyc jedna probke...w tym celu wykorzystywalismy specjalne szczypce oraz rekawice termoodporne(czy cos takiego)...wiekszosc osob jush wykonalo cwicznie gdy nagle wchodzi do laboratorium spozniony student(po raz pierwszy na cwiczeniach a byly to 6 zajecia) ...prowadzacy spytal sie o nazwisko , zajrzal w liste po czy
mowi:"Drogi Panie milo mi pana goscic na zajeciach...skoro jush sie Pan pojawil to prosze wyjac probke z pieca...tylko niech Pan nie zapomni poslinic palcow..."

Opowieść brata wykładowcy
Ide sobie z dziekanem ds studentów zagramanicznych a tu stoi pierwszoroczniak, taki całkiem jak Naomi. Dziekan chciał sie popisać i wali do opalonego stojącego w standardowej grupce i kłapie "I jak tam panie kolego ?"
Młody odpowiedział zgodnie z prawdą i terminologią akademika: "Psiejebane, panie dziekanie, psiejebane"

Wydzial Matematyki UW, wyklada dziekan. Dziekan nienawidzi spozniania, po dwuminutowym spoznieniu stawia delikwentow pod tablica i ich psychicznie maltretuje,zapisuje nazwiska i w ogole robi cyrk.
Po godzinie wykladu otwieraja sie drzwi i wchodzi student. Dziekan przerywa wyklad, sala zamiera. Student ze spokojem przeciska sie miedzy ludzmi, znajduje miejsce i siada.
Po chwili ciszy dziekan mowi: Nie, prosze pana, za wczesnie pan przyszedl na nastepny wyklad.
Na to student: No, lepiej przyjsc za wczesnie niz sie spoznic!

Wykladowca z Macroekonomii na pierwszym tygodniu zajec
powiedzial:
- "...no i prosze Panstwa, to jebane traktaty o wolnym
handlu... (urywa). Ja przepraszam bardzo ale wszystkie
rzeczy nalezy nazywac po imieniu: jak jest biale to jest
biale, jak jest zimno to jest zimno i jak cos jest jebane
to tez trzeba nazwac to po imieniu."

Wpadka mojej przyjaciółki z czasów studiów, która jako osoba kompletnie nieprzystosowana do życia studenckiego robiła dziiiiiiwne numery. Raz wymyśliła, że skoro ani razu nie była za ćwiczeniach, to zbierze indeksy całej grupy pod koniec semestru i pójdzie do wykładowcy, żeby zrobił seryjne zaliczenie - przemyci swój indeks i też jakoś pójdzie. A więc z wielką stertą indeksów wparowała do kanciapy profesorów, ruszyła do starszego pana z tekstem: "Profesorze KOwalski, ja jestem w imieniu grupy, takiej to a takiej, i chciałabym, żeby pan wpisał te zaliczenia, to będzie łatwiej". W tym momencie za plecami słyszy: "Ale to ja jestem profesor Kowalski..."

Cos podobnego:

Dwoch lebkow mialo zaliczac przedmiot u Profesora, ktorego znali tylko ze zdjec. Wchodza do kantorka, w ktorym POWINIEN siedziec tylko on.
- dzien dobry, Pan XY? Przyszlismy zaliczyc przedmiot.
- dzisiaj nie ma XY, przyjdzcie jutro.
Wychodza, zamykaja drzwi. W tym momencie XY wychyla sie za nimi i mowi "skoro Wy nawet mojej twarzy nie znacie, nie mam mowy o jakimkolwiek zaliczeniu. dowidzenia".


Egzamin wstepny na wydzial socjologii UW. Członkowie komisji egzaminacyjnej zadają różne pytania sprawdzające wiedze kandydatki na studia. Gdy repertuar standardowych pytan sie juz wyczerpal, jedena osoba z komisji pyta:
- Co pani widzi gdziekolwiek?
- Coś niecoś.
Okazalo sie, że odpowiedz byla na takim samym poziome abstrakcji jak pytanie.
Kandydatka zostala przyjeta.


Wydzial Mechatroniki PW - egzamin z mechaniki u jednego z "ulubionych" prowadzacych - Henia Glowackiego. Po skonczeniu egzaminu i zebraniu wszystkich prac Heniu ze spokojem podszedl do okna, otworzyl je i wyrzucil wszystkie prace, po czym z usmiechem zwrocil sie do studentow: "Pierwsze trzy ktore wroca zaliczaja".


UJ, pierwszy rok teatrologii, egzamin z socjologii.
Wkrotce po tym, kiedy odkryto że studenci przysyłają "zastępców" na egzminy, egzaminatorzy zaczęli dość dokładnie oglądać zdjęcia w indeksach.
Człoieczek nie chciał nas stresować i próbował sprawdzić "delikatnie, przy okazji". Egzaminuje 3 osoby na raz:
Egzaminator (oglądając indeks): O... pani z Sącza, piękne miasto.
Koleżanka: Tak, piękne.

Egzaminator (ogl. ond.): O... pan z Kielc, bardzo miłe miasto.
Kolega: Taaak, bardzo miłe.

Egzaminator (ogl. ind): O... pani z Kzimierza.
Ja: Nie, panie docencie, mój ojciec ma na imię Kazimierz.


Przedmiot: Polski system ubezpieczeń. Młody pan doktor pokazuje na rzutniku wyniki przeprowadzonych badań dot. prawdopodobieństwa zgonu w przełożeniu na wiek. Cytat autentyczny: "Proszę Państwa! Proszę spojrzeć na wykres. Taka 10-cio letna dziewczynka to, statystycznie biorąc, model nie do zajechania".


Ćwiczenia z anatomii prowadzi młody, przystojny doktorant. W grupie - 14 dziewczyn które męskiego ciała za katedrą dawno już nie widziały. Aby unaocznić niektóre parie mięśni doktorant zdejmuje koszulkę i pokazuje na własnym przykładzie - biceps, kaptur, wzdłuzne itd. Wszystkie dziewczyny siedzą jak zaczarowane z cielęcym uśmiechem a prowadzący w błogiej nieświadomości objaśnia dalej - klatka, brzuch...
Zorientował się biedaczek dopiero gdy nadmiar emocji wziął górę i któraś z koleżanek syknęła - spodnie, zdejmij spodnie....


Egzamin z Analizy matematycznej u dr Birkholca na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. Zostalo 5 min do konca. Pan Birkholc wstaje i mowi:
"W 3 zadaniu jest blad".
Wszyscy zaczelismy sie niezle denerwowac, bo to zadanie bylo najlatwiejsze i kazdy je zrobil. Zanim dr Birkholc podszedl do tablicy w celu pokazania bledu, minelo troche czasu. Kiedy juz stanal przy tablicy zaczal tlumaczyc:
"Bo tam jest napisane - bedzie, a powinno byc - będzie"


AE Wrocław pierwszy rok studiów egzamin z matematyki prof. Smoluk wpuszcza delikwentów na salę mówiąc: miejsce w macierzy 13,2 . Delikwent : Agdzie to jest a prof. - niedostateczny - znajomość macierzy to podstawa.

PWR daawno temu też matema - Muzina calkiem czarna i sympaticzna zdaje ustny i upraszcza ułamki mówiąc głośno - "tu się opierdoli, tu się opierdoli i juź wyszlo" na co prof : "taaak rozumiem a z kim pan uczył się do egzaminu?" ... "Ja sama" odpowiedział Muzina


PG, wydzial okretowy, rzecz dzieje sie w windzie.

W srodku mamy doktora, halastre studentow po cwiczeniach
w tym jednego mieszkanca Wietnamu. Kol. Wietnamczyk jest
tytulowany przez kolegow z roku jako "Grzesiu". PO
jakichs 6 pietrach zaciekawiony doktor sie pyta: "A
dlaczeo wy wlasciwie na niego mowicie Grzesiu?" "No bo
panie doktorze on tego za cholere powiedziec nie umie."

PG, I rok, pierwsze zajecia Matematyki "Witam panstwa na
wykladach. Nazywam sie Henryk Samplawski, niektorzy mowia
na mnie "Krwawy Henio" albo "Sam Plaski""...

"Krwawy Henio" dwa lata pozniej rysuje choinke i pisze
WNNSBNDSZHS czyli...
Wszystkiego Najlepszego Na Swieta Bozego Narodzenia Dla
Studentow Zyczy Henio Samplawski


prof. Baszkiewicz nigdy by tak nie zrobił.
Egzaminował zawsze okolo godziny zadając pytania z kosmosu i ocena byla i pewnie jest zależna od plci. Chlopcy przeważnie zdają, dziewczeta zaś przychodzą w spodniach i golfach, najlepiej bez malijażu bo jak plotka wydzialowa niesie - profesor jest gejem.
Autentyk o prof. Baszkiewiczu: wydzia dziennik i Nauk cPolit, instytut
dziennikarstwa, pierwszy wyklad z HIP (hIST iNST pOLIT). pROFESOR WCHODZI I Z BEZGRANICZNYM ZDUMIENIEM:
OOOOooooo, jak duż Pań! Dlaczego? Ładne do kawiarni, brzydkie do garów.


Wykład z mechaniki ogólnej na Politechnice Warszawskiej. W pierwszej ławce studenci z Afryki (by lepiej widzieć i słyszeć). Mowa o wektorze.
Profesor: "wektor jest to ........... (itd, itd)......" Za chwilę zwracając się specjalnie do Afrykańczyków: "to taki rodzaj dzidy".

I podobna rzecz. Gość na budownictwie tłumaczy model domku jednorodzinnego mówiąc: A tu mamy przedsionek....
Student z afryki:
- A co to jest ten przedsionek i po co?
- A gdzie pan będziesz dzidę trzymał?????

Chceta jeszcze?

--
Po co? I tak wszycy wiedzą... :}
grubel
grubel Superbojownik od 11 grudnia 2002 | Poznań | GG: 1405960
2003-08-21 12:27:34 Zgłoś
Boguś - poj.ało cię z tą długością:co

--
bobesh
bobesh Zwany Niesamowitym od 16 września 2002 | XXX | GG: 3724902
2003-08-21 12:30:03 Zgłoś
Nie - to na zasadzie "w jeden post te gwoździe".....:}}}}}}}

--
Po co? I tak wszycy wiedzą... :}
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Petroff Literatka od 23 czerwca 2003
2003-08-21 12:34:47 Zgłoś
zwaliles cala strone tematyczna, czy zarnko do ziarnka?

--
strzelec
strzelec Przeklęty Gypsy King od 22 kwietnia 2003 | Gdynia
2003-08-21 12:35:24 Zgłoś

--
..:.. mistrz EZB 2013 2014 2015 | wicemistrz PLT 2013
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
panq Superbojownik od 5 września 2002
2003-08-21 12:35:57 Zgłoś
Przesada. Ale niezłe

--
bobesh
bobesh Zwany Niesamowitym od 16 września 2002 | XXX | GG: 3724902
2003-08-21 12:37:08 Zgłoś
"całe pięć lat was ku.wy zbierałem!!!!!"

Jestem zwolennikiem urżnięcia dużej kupy - za to może być rzadziej....:}

--
Po co? I tak wszycy wiedzą... :}
Aishaa
Aishaa Brzoskwinka od 6 marca 2003 | Chinatown | GG: 1842398 P
2003-08-21 12:41:40 Zgłoś
ja chcę jeszcze. please

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Petroff Literatka od 23 czerwca 2003
2003-08-21 12:45:41 Zgłoś
tera wiem czemu dol, a nie dolnoplug.

--
bobesh
bobesh Zwany Niesamowitym od 16 września 2002 | XXX | GG: 3724902
2003-08-21 12:48:43 Zgłoś
wyżej.

--
Po co? I tak wszycy wiedzą... :}
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Petroff Literatka od 23 czerwca 2003
2003-08-21 12:51:11 Zgłoś
no wiem, wiem..

--
paskud
paskud Nadworny Bluesman JM od 11 kwietnia 2003 | uzdrowiskowe na śląsku | GG: 5399750
2003-08-21 14:22:12 Zgłoś
nie może być
to nie może być
to nie może być post Bogusia (żadnej ku*wy tu nie widzę )
byłeś u spowiedzi

--
bobesh
bobesh Zwany Niesamowitym od 16 września 2002 | XXX | GG: 3724902
2003-08-21 14:24:41 Zgłoś
no kurwa nie byłem....:}}}}}}

--
Po co? I tak wszycy wiedzą... :}
paskud
paskud Nadworny Bluesman JM od 11 kwietnia 2003 | uzdrowiskowe na śląsku | GG: 5399750
2003-08-21 14:28:09 Zgłoś

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
ch4ron Superbojownik od 20 czerwca 2003 | GG: #44AA11
2003-08-21 14:59:57 Zgłoś
spodnie

ja sama

Grzesiu

generalnie

chcemy jeszcze, ale dawkuj to jakoś (tak po pięć :co)

--
kliknij: psy ratownicze
nataszka
nataszka Superbojowniczka od 16 kwietnia 2003
2003-08-21 20:56:46 Zgłoś
psiejebane i ja sama
pozostale tez niezle

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
bart_007 Superbojownik od 23 listopada 2001 | Poznań
2003-08-22 12:18:22 Zgłoś
najbardziej odpowiedni poziom abstrakcji mnie rozlozyl

--
Można już odłączyć respirator marzeń...
Forum > Archiwum Kawałów Mięsnych > kupa autentyka
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj