Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Re: Zmiany zachowań? Normalizacja? Zmieniam temat...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Daban Superbojownik od 21 czerwca 2015
2020-07-22 12:14:31 Zgłoś
Zacznijmy od Kaszojadów - to dyskredytuje dalszą treść. To były dzieci, może niewychowane, może mające durnych rodziców, ale to DZIECI! Takie określenie zamyka dyskusję, pokazuje negatywne nastawienie drugiej strony i pewnie przewrażliwienie na ich punkcie. Dzieci bywają głośne, dzieci bywają nieposkromione, rodzice durni, ale dzieci mają swoje miejsce w społeczeństwie i trzeba je znosić. Są dla przewrażliwionych ponoć restauracje gdzie nie wolno wchodzić z dziećmi, ja osobiście nie znam, ale ponoć istnieją i nie zbankrutowały.

--
Ludzi nie należy dzielić, ze względu na narodowość, przynależność partyjną, czy też wyznawaną religię. Ludzi należy dzielić na mądrych i debili. A debile dzielą się według narodowości, przynależności partyjnej i wyznawanej religii.
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 12:20:36 Zgłoś
:gogosiek niestety, wielokrotnie. Nie w dokładnie takich sytuacjach, ale analogicznych. Mur nie do przejścia i żadne argumenty nie działają.

Przykład z życia #1: grupka Maciusiów niszczy drzewo, lokalna ochrona "panie, ja tam nie idę, raz poszedłem to potem przyleciał rodzic, zwyzywał od cieci i powiedział ze jak jeszcze raz Maciusiowi zwrócę uwagę to oskarży mnie o pedofilię, straszenie dzieci i przemoc słowną. Panie, szef mówi żeby nie reagować, bo tylko problemy z tego będę miał"

Przykład z życia #2. Koncert, tłum ludzi, nastolatka odpala papierosa. Jedna uwaga, druga uwaga, nic. Zabrałem papierosa, wdeptałem w ziemię - "aaaaa, panie, idę na policję, ja tu pana kameruję, dziewczyny widziałyście, mentola mi zabrał!"

Przykład z życia #3, knajpka z kategorii popularnych, ale nie jakaś low-end. Ekipa starszych nastolatków siedzi obok i rzuca mięsem. Sam nie jestem francuskim pieskiem, ale aż mi uszy więdły. Prośby oczywiście nic, bo to "hehehe, delikatny się znalazł. Kontynuuj, k**a Seba jak żeś wyr***ł tego pier*****go h**ja". Jako zę mikrusem nie jestem dopiero "wypierd****cie czy mam wam pomóc" to się obrazili, rzucili paroma k***mi i wyszli

Przykład z życia #4, para do kina wzięła chipsy, nachosy, colę i radośnie komentowała film i waliła nogami w poprzedzające oparcie. Święte oburzenie że jednak komuś to może przeszkadzać no i to-niemożliwe-żeby-ciamkanie-cebulowo-serowych-nachosów-komuś-przeszkadzało-nam-nie przekszkadza-prawda-kasiu?

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 12:31:30 Zgłoś
:daban Zdecydowane nie.
Dzieci, dorośli, starsi, młodsi, czarni, biali czy inni drag-queen: reguły współżycia społecznego są jasne. Nie odpalasz Zenka Martyniuka o 3 rano, nie wchodzisz do kościoła w bikini, nie sikasz na ulicy, nie pierdzisz w teatrze.

To nie jest wytłumaczenie "to tylko dzieci, muszą się wyszaleć", "musiałem cichacza strzelić, ale sorki, taki mam metabolizm, nic na to nie poradzę", "jak pan nie chcesz widzieć jak mi kolega na balkonie robi laskę to się nie patrz".

Dzieciaki są nieposkromione? Muszą sie wyszaleć/wykrzyczeć/wybiegać? No to rusz dupsko i weź je na plac zabaw/park linowy/boisko albo trampoliny. Lubisz ostry seks? No to naoliw łóżko i daj podkłądki pod ramę. Tuningujesz silniki? Może lepiej gdzieś za miastem niż na środku osiedla?

Oczywiście jak ktoś nie widzi dalej niż czubek swojego nosa, to nic nie poradzisz. Na bycie burakiem nie ma paragrafów.

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2020-07-22 12:42:17 Zgłoś
:zmechu jedna i druga Twoja wypowiedź to dwa światy. W pierwszej wskazujesz na wydumaną politpoprawność i niemożność zwrócenia uwagi niekulturalnym ludziom przez jakieś odgórne represje i przyzwolenie społeczne. W drugiej wskazujesz na sytuacje w których niekulturalnym ludziom zwróciłeś uwagę i nic się nie stało. Oni mieli to w dupie, Ty nie poniosłeś żadnych konsekwencji. Zaryzykuję stwierdzenie, że jak Fred Flinston zwrócił uwagę Bambamowi żeby ten nie dźgał mu Dino patykiem to było dokładnie tak samo. Pewnie się później z Willmą zżymali, że ta młodzież teraz taka rozpasana, przez wygodne jaskinie i młynki na śmieci

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2020-07-22 13:05:24 Zgłoś
:zmechu a czasami mam ochotę powiedzieć "jeez, syska nie widział dewiant jakiś..." Jak ktoś ma problem z kontrolą własnej seksualności i wynosi ją poza sypialnię, klub, czy no powiedzmy inne sytuacje to jest problemem.
Bo jak może kogoś ruszać dekolt i przyssane do niego głodne dziecko? Lubię jeść i wspaniale rozumiem takiego brzdąca - chcę tu i teraz!
Wygłaszam hipotezę, że jeśli u kogoś pobudzenie seksualne/pruderyjność ma wyższy imperatyw niż głód swój lub czyiś to jest pojebany. Ni mniej, mi więcej.

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej"
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 13:10:14 Zgłoś
:gogosiek To jest dokładnie ten sam świat
Oczywiście specjalnie wyolbrzymiłem tę polityczną poprawność, żeby uwypuklić problem. Wszystko rozbija się o brak kultury, i niezależnie czy wynika ona z charakteru, wychowania czy środowiska.

Problem leży nieco głębiej. Osoba, która ma w sobie empatię po zwróceniu uwagi zareaguje w jakiś sposób (są dwie drogi: albo agresja albo ucieczka). Ale zawsze potem powinno rodzić się pytanie "hej, a może rzeczywiście ten kto mi zwrócił uwagę miał trochę racji?".

I teraz są dwa rozwiązania: albo spróbuję w przyszłości skorygować swoje działania (czyli "wezmę nocnik do toalety", "będę karmić cycem dyskretniej", "przed pójściem do teatru zmienię skarpety żeby nie śmierdzieć") - i to już jest sukces.

Ale częstsze jest drugie rozwiązanie, czyli "głupi h*uj się czepia". I tu już nie ma możliwości jakiegokolwiek dialogu. No bo argumenty "Zenka Martyniuka słucha 15mln ludzi a temu się nie podoba", "dzieci muszą się wywrzeszczeć, to tylko dzieci, nikomu z rodziców dzieci to nie przeszkadza, tylko jednemu przeszkadza", "pijemy piwo na ławce, ale osiedle prywatne i lepiej jakbyśmy kradli samochody?" - i w zasadzie to wszystko jest OK tylko człowiek wychodzi na przewrażliwionego.

Ludzie coraz częściej widzą tylko swoje "ja", święcie przekonani o słuszności własnego postępowanie i nie widzący nic zdrożnego w swoim zachowaniu, które po prostu jest niestosowne.

Tu wymagana jest zmiana postępowania już od podstaw, i to od najmłodszych lat. Jak w przedszkolu wszystkie dzieci są głośne i krzyczą, to powstaje pokolenie dla których krzyk i hałas jest zupełnie normalne - "bo wszyscy są tacy". Jak w szkole jest pobłażanie dla kradzieży, to później zabranie komuś telefonu jest czymś normalnym, "bo wszyscy to robią i nikt z tego problemu nie robi, normalka". Ktoś wyrzuci kota z balkonu, "no co, u nas na wsi ojciec psa zatłukł siekierą bo szczekał w nocy, ja też się pozbyłem darmozjada".

Oczywiście ile osób tyle opinii, jedni twierdzą że jak komuś odpalanie diesla pod oknem przeszkadza to niech się na wieś przeniesie, inni donoszą do administracji że sąsiad za głośno w nocy oddycha - dobrze jednak automoderować swoje poglądy i mieć na uwadze, ze jednak żyjemy w społeczeństwie, a nie na bezludnej wyspie

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2020-07-22 13:14:20 Zgłoś
Poza tym, w mojej własnej, subiektywnej estetyce karmiąca kobieta jest piękna. Jak Mona Lisa, Giaconda lub Nike.

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej"
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 13:22:46 Zgłoś
:jez_z_lasu Oczywiście. Z tym tylko że między karmiącą Giacondą w oliwnym sadzie pod słońcem Toskanii a Karyną wywalającą cyca na stoliku pod Biedronką jest mniej więcej taka różnica jak miedzy tym::
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/64/Bruxelles_Manneken_Pis.jpg/397px-Bruxelles_Manneken_Pis.jpg
a tym:
https://i.iplsc.com/richard-gere-sika-na-ulicy/00036QYE35FRJGNV-C321-F4.jpg

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
Cieciu
Cieciu Bułgarski Łącznik od 1 września 2004 | Warszawa
2020-07-22 13:28:24 Zgłoś
:zmechu

--
"A poza tym sądzę, że należy ***** ***" Kato Starszy Folklor, legendy i historia Bułgarii. Po mojemu.
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2020-07-22 13:34:08 Zgłoś
.
Ostatnio edytowany: 2020-07-22 13:34:28

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2020-07-22 13:47:34 Zgłoś
zmechu pierdoły. Zawsze byli egoiści, zawsze były chamy, coaz bardziej Ci to przeszkadza, bo jesteś coraz starszy A "specjalnie wyolbrzymiłem"...pół internetu specjalnie wyolbrzymia szczując się nawzajem, potem strach wejść z dziećmi do autobusu żeby ktoś się nie przywalił albo zapalić na przystanku, żeby nie wzięli za transwestytę Z szeroko opisywanych przypadków o madkach, niewychowanych bombelkach, ludziach wykładających nogi na krzesła w kinie, spotykam się tylko z młodzieżą z głośniczkami. Mimo, że codziennie jeżdżę komunikacją, w miejscach publicznych bywam często, w restauracjach żrę z raz w tygodniu. I to czasem tych podrzędnych. I co? I nic. Zwykle nic się nie dzieje a szkoda mi rozpływać się nad jakąś dziwną sytuacją, która zdarzy się raz na ruski rok. Bo to już zezgredzenie i szukanie powodu do marudzenia. Jedyną prawdziwą plagą codzienności są żule. Żule w miastach, na wsiach, na ławkach i w autobusach. No ale tu nikt nie podskoczy, nie? I trudno swój brak reakcji usprawiedliwić bojaźnią przed wzięciem za homofoba czy atakiem wściekłej madki

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
tulipan2
tulipan2 Bojownik od 6 lutego 2006 | Andrychów
2020-07-22 13:56:36 Zgłoś
trzeba było bąbelkowi pokazać numer ze znikającą nogą i komentarzem
-jak będziesz przy stole robił kupę,to Ci noga zniknie

--
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 14:02:49 Zgłoś
:gogosiek może i pierdoły, może się starzeję

Po prostu kiedyś by mi nie przyszło do głowy drzeć ryja na podwórku (bo zaraz jakiś sąsiad leci z ryjem i i ojciec za ucho ciągnął do domu), palić pety albo stać z piwem na koncercie czy rzucać kurwiąjegomacią w miejscu publicznym. Raz - że było to powszechnie nieakceptowalne, a dwa: zaraz się znalazł ktoś kto szybko do parteru ściągał. Też się z młodu puszczało muzykę na całe osiedle, po balandze za pilną potrzebą ulżyło pęcherzowi pod bramą albo zaprawiało przed imprezą wódką, bo alkohol w barze był drogi. To normalne że trzeba się wyszumieć i poluzować majty. Ale robiło się to dyskretnie i "żeby nikt nie zobaczył bo będzie dym". Święty nikt nie był, jak ktoś sięga pamięcią to niech przypomni sobie w jakich okolicznościach zamknięto największą w Warszawe dyskotekę Colosseum

Teraz coraz mniej możliwości aby egzekwować podstawowe zasady współżycia społecznego. No wiadomo ze nie jest to masowe i wszędzie ludzie szczają na ulicy, ale coraz częściej można spotkać zachowania typu "leje sobie na chodnik, jajca na wierzchu, ale nikt mi nic nie zrobi, bo zanim milicja przyjedzie to będę się śmiał"

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-07-22 14:17:44 Zgłoś
..się tu widzę zaczyna tworzyć ogólnopolska polemika dotycząca kultury w życiu codziennym. Moim skromnym zdaniem nieco za późno. Wszystko co człowiek mógł wymyśleć, żeby młodzież straciła dla dorosłych i siebie samej szacunek już zostało wymyślone. Zajrzyjcie chociażby na główną JM. Kilka lat temu, a dokładniej, tak mniej więcej ponad 4 lata temu, wulgaryzmy były teoretycznie tępione, ale w praktyce już przemycane w treściach, tytuałch artów, czy innych zamieszczanych materiałach.

Scena polskiego internetu bardzo płynnie przeszła z treści produkowanych przez np. food emperora do patostreamów, w których żule prześcigają się w pomysłach na przybliżenie odbiorcom przaśnego życia statystycznego menela. Piszę tu o popularnych i ogólnodostępnych treściach, które wiele lat wcześniej, poprzedzone były 4chanowymi staraniami uprymitywnienia przekazu. Tak czy owak, carpe diem i mamy już kolejne pokolenie wychowane na powyższych relacjach i tak się składa, że owo pokolenie, to współcześni rodzice z bardzo dyskusyjnym podejściem do kultury komunikacji, a nie każdego stać na tak konsekwentne podejście jakie opisuje :discordia.

Dodając do powyższego zjawisko kołczingu i rozwoju osobistego gloryfikujące "kurwa jego mać asertywność" powoli zbliżymy się do kolejnych wniosków na podjęty temat.
Ostatnio edytowany: 2020-07-22 14:19:48

--
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-22 14:24:14 Zgłoś
:poradnia ano takie czasy. Coraz więcej wyzwań, bodźców itp.
Jak ktoś kiedyś pisał: dawniej wystarczał mu jeden Playboy na miesiąc, a teraz na filmik w 4K i 3D bez czterech Murzynów, Azjatki i barana posuwanego przez karła to nawet nie spojrzy.

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-07-22 14:28:03 Zgłoś
:zmechu nie czasy takie, tylko publicystyka psieje. Byle glista może teraz zostać "redaktorem", a im bardziej glista śliska tym lepiej.

--
Jez_z_lasu
Jez_z_lasu Bojownik od 14 stycznia 2013 | Jez_z_lasu
2020-07-22 14:28:12 Zgłoś
:poradnia
mi się trochę wydaje, że delikatnie wyparowuje zrozumienie dżentelmeństwa i bycia damą w życiu publicznym.
Bo jedni mają na to wywalone, drudzy próbują na siłę stosować jakieś skostniałe zasady sprzed kilku wieków lub z początku ubiegłego. A tak naprawdę w savoir vivrze chodzi o to żeby jak najwięcej osobom wokół i mnie osobiście było przyjemnie. I dlatego zachowania ewoluują, zmieniają się, nawet "kanon" podlega ewolucji. Niektórzy nadążają, inni nie. Nie ma absolutnego podręcznika.
Ostatnio edytowany: 2020-07-22 14:28:33

--
"...Nie wiem nawet czy chcę na ziemię zejść Tu gdzie ciężko złapać tlen oddychamy już codziennie, ej"
tulipan2
tulipan2 Bojownik od 6 lutego 2006 | Andrychów
2020-07-22 14:30:19 Zgłoś
https://youtu.be/LQUDjt1kqeo

--
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2020-07-22 14:31:26 Zgłoś
:jez_z_lasu rzecz moim zdaniem w tym, że podręczników jest obecnie zbyt wiele, a najgorsze, że dla tych którzy nie nadążają, piszą i drukują równie nierozgarnięci.

--
brood_k
brood_k Boski Superbojownik od 11 marca 2010 | Poznań
2020-07-22 14:39:26 Zgłoś
Dyskusja o kulturze na Joe. To się nie dzieje.

--
Kwartet ProForma
Sensoria
BKD
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2020-07-22 21:19:25 Zgłoś
bo dziecko musi, bo dziecko nie może wytrzymać, bo dziecko nie doniesie.*





* takie są ich argumenty... Moje tam zawsze wytrzymało, zawsze doniosło. Tylko trzeba było wytłumaczyć dziecku zasady, pomagać, wspierać, kontrolować czy np. przed wyjściem do sklepu zrobił, itp. Tak było z pierwszym.
Teraz druga - od kilku dobrych tygodni coraz śmielej chodziła po domu bez pieluchy. Bez majtek w sumie też, ale najważniejsze, że bez pieluchy. Wołała na nocnik, na kibelek, mnie wyganiała nawet franca mała - siedzę se i czytam JM na komórce, ta podchodzi, ciągnie mnie za rękę i tonem nie znoszącym sprzeciwu oznajmia "tata, juś!". A od wczoraj nie ma opcji, żeby jej założyć pieluchę przy wyjściu na dwór! Na razie - z racji bliskości - ogarniamy tylko plac zabaw za blokiem, ale jak jej się chce, to mówi i leci do domu.
Oczywiście, są dzieci, którym nauka idzie gorzej, które mają problemy, które podczas np. choroby wymagają częstszych wizyt. No ale nie powinno się zdrowego dziecka uczyć, że wylać / wysrać może się wszędzie. Tak samo jak się nie uczy dzieci, że jeść można wszędzie (no, poza niemowlakami karmionymi piersią, te muszą, to jest naturalne ). A przynajmniej ja nie uczyłem, bo je się w określonych miejscach, a nie na pogrzebie babci czy będąc umazanym po pachy w błocie, chyba błocie...

--
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2020-07-22 21:51:00 Zgłoś
:krzycz22 i w kinie na godzinnej bajce! Muszą wpieprzyć serek bo umrą

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2020-07-22 22:14:39 Zgłoś
Ej, ale co jest złego w określeniu kaszojad? Ja swojego regularnie wyzywam od kaszojadów.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
bajgiel
bajgiel Superbojowniczka od 27 sierpnia 2012 | Z morza i marzeń
2020-07-22 22:24:11 Zgłoś
Kaszojad nie jest przecież określeniem obraźliwym.

Chociaż tak naprawdę zależy dużo od adresata - mój się focha, jak nazywam go "spadkobiercą" co przecież jest zupełnie zgodne z prawdą

--
zmechu
zmechu Superbojownik od 27 marca 2009
2020-07-23 10:55:15 Zgłoś
:thurgon tak jak redneck, sebix czy punk. Na początku określenia te miały wydźwięk bardzo negatywny, potem neutralny, a z czasem stały się określeniami pozytywnymi. "Kaszkojad" już jest neutralny, "gówniak" jest póki co negatywny, ale z czasem ludzie będą się szczycić że należą do pokolenia "500+", mama była "Karyną" i powstaną kluby sportowe "FC Lambadziary".

--
Wszytko jest możliwe, kiedy nie wiesz o czym mówisz
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2020-07-23 11:21:41 Zgłoś

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
Forum > Hyde Park V > Re: Zmiany zachowań? Normalizacja? Zmieniam temat...
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj