Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Między nami a kobietami XLI

42 363  
3   3  
Klikaj w laskę!Współlokatorzy są niesamowici. Zwłaszcza jak chcesz pobyć ze swą lubą, a oni nie dają na to szans. Czasami ciotka/babcia/mama wchodząc do pokoju zastaje niesamowity widok, a czasami to Ty nieświadomie dajesz popis przed szerszą publiką.

Siedzimy sobie z moją już eks w jej pokoju. Zaczęło robić się już całkiem miło i przytulnie, nawet jej tendencyjne łóżko, które skubane zawsze wyczuwało takie momenty, poczęło się rozsuwać, a tu nagle słychać ruch za zamkniętymi drzwiami (posiadały one standardowo taką przydymioną szybę). Do mieszkania wróciła właśnie współlokatorka mojej eks, i nie zastanawiając się długo (zapewne wywnioskowała, moja kurtka na wieszaku plus zamknięte drzwi = coś się kręci).
Uderzyła lekko rozczapierzoną dłonią w ową szybę i wykonała gest a`la Tytanik, czyli zjechała nią w dół, wydając przy tym głośny jęk zachwytu. My z lubą po sobie i w śmiech, kumpela również. Nastrój prysł i nasze bliższe spotkanie zamieniło się w pogawędkę o filmie przy herbacie... eh.. a miało być tak miło.

by Kremulek

* * * * *

Dziewczyna wynajmowała pokój przy rodzinie. Wiadomo, wieczorem zaczęliśmy miłosne igraszki. A że ściany cienkie, to od gospodarzy dochodzą dźwięki, że oni też nie próżnują. Na to moje kochanie:
- O, już się pie**lą!
Ja po cichutku:
- A my co robimy?
A ona ze świętym oburzeniem
- No przecież my się kochamy!!

by Babebula

* * * * *

Płacę przy barze za rachunek. Moja ukochana dziewczyna widząc, że jestem bez okularów chce pomóc i pyta:
- Kochanie, może masz cztery?
Więc poważnie odpowiadam:
- Nie, tylko jednego!
Znajoma barmanka i barman zwinęli się pod kontuar. Po chwili skręciło się ze śmiechu moje dziewczątko.
Cóż, prawda bywa czasem zabawna...

by Amarkusz

* * * * *

Wspólny miły wieczór z moim najdroższym-oglądamy razem film, w którym któraś z bardzo zgrabnych aktorek biega z gołą pupą.
Widać, po twarzy mojego oblubieńca, że coś go trapi (może się martwi, że patrzę jak on patrzy na inna kobietę?!). Po chwili słyszę:
- Nie martw się one też maja celulitis, tylko zretuszowany.
No cóż miłość nie jedno ma imię.

by Furgala @

* * * * *

Siedzę sobie właśnie i czytam między nami. Wchodzi moja małżonka (właśnie wróciła z nieudanych zakupów) i pyta się czy zapalę jej gaz w piekarniku. Zdziwiony pytam dlaczego nie może sama tego zrobić - ona na to, że się boi, a wcześniej zapaliła jej koleżanka. Jakoś mi się nie bardzo chciało przerywać czytanie więc jej powiedziałem, żeby jednak spróbowała sama - obrażonym głosem rzekła:
- Bez łaski, podgrzeję sobie w krótkofalówce.

by Andrzej-27 @

* * * * *

Pewnego wieczoru , kiedy już naszą 3 letnią pociechę zmorzył, sen zebrało nam się z małżonką na amory. Akcja rozwijała się jak najbardziej prawidłowo i coraz szybciej, aż tu nagle głos z łóżeczka:
- Wystarczy już tego męczenia.
Nie mieliśmy siły dokończyć.

by Marekx

* * * * *

W wieku 20 lat opuściłem gniazdo rodzinne by zamieszkać z moją jeszcze wtedy nie żoną. Odwiedzaliśmy rodziców dość często i nikogo nie dziwiło, że śpimy razem, albo prawie nikogo. W moim domu odbywał się żeński zjazd rodzinny (mama, babcia, prababcia) i wypadało przedstawić im kolejne pokolenie czyli moją przyszłą żonę. Zapoznanie przebiegło bez problemów. Wszyscy poszli spać, a my z braku wolnych sypialni położyliśmy się w pokoju dziennym. Nie pamiętam czy coś się wtedy "działo", czy nie, ale to nie ma znaczenia. Wczesnym rankiem usłyszałem, że ktoś wchodzi do pokoju. Gdy podniosłem głowę zauważyłem tylko domykane drzwi (ktoś wszedł i szybko się wycofał). Spojrzałem obok i zobaczyłem piękną, gołą pupę mojej lubej. Uśmiechnąłem się pod nosem i przykryłem jej krągłości kocem, na co ona prawie, że przez sen - "Nieee, gorąąącoo". Roześmiałem się wtedy i wyjaśniłem, że ktoś widział jej małe co nieco. Do dziś nie wiemy kto, bo nikt się nie przyznał, a głupio było pytać. Szybko wróciliśmy do siebie.

by Kacu

* * * * *

Przyjechałem kiedyś do swej lubej. Był wieczór, rodzice na zakupach. Co tu dużo mówić: Zebrało się nam na amory.
W pokoju półmrok - jedyne źródło światła stanowiła mała lampka umiejscowiona niemalże za łóżkiem, my - rozebrani do pasa, wtuleni w siebie i raczej nie bezczynnie. Nagle podniosłem wzrok i zobaczyłem światło owej lampki odbijające się w okularach niedoszłej teściowej, stojącej nieruchomo jak posąg nad naszym łóżkiem.
- Ja... Przepraszam, że tak weszłam... Eee, może zejdziesz do samochodu pomóc wnieść zakupy? - Wydusiła do swojej córki.
Odtąd, kiedy byliśmy sami w pokoju, nie stukała do drzwi, chcąc czegoś od niej, ale nawoływała z drugiego końca mieszkania.

by EthanRing

* * * * *

To nie moja historia ale trzeba ją napisać ku przestrodze. Akcja zaczyna się w dość przestrzennym włosko-polskim samochodzie (fonetycznie czinkłeczento), jakaś głęboka wioska, las droga (co prawda asfaltowa, ale mało uczęszczana) ,a za krzakami kolejna droga piaszczysta. Kolega zaparkował przy piaszczystej i zadowolony zabiera się za swoją koleżankę lub odwrotnie (tego mi nie powiedział). Kiedy akcja rozwinęła się na tyle, że trzeba było uważać na to co, się dzieje za oknami coś nagle zatrąbiło. Okazało się, że obok nich stał autobus (PKS lub wycieczka, podobno nie zauważył), a w środku wszyscy patrzyli tylko w jedną stronę. Gdy się zorientowali, że chłopak jest blady i czerwony jednocześnie odjechali.

by Biedrona999

* * * * *

Akademik, noc, umówiona schadzka z śliczną Asią. Ale jak tu wyjść i przemknąć się 4 pokoje dalej, skoro współspacz czuwa?! Po 30 min udało się wymknąć - on śpi (równo oddycha, pochrapuje), a ja niby do kibelka. Cóż mam dodać - było fantastycznie! Asia dała z siebie wszystko!!! Powrót do pokoju i cichutko kładę się do łóżka, ale widzę, że kartka jakaś leży na poduszce. Wychodzę do przedpokoju, zapalam światło, czytam: NIE GRAJ ZE MNĄ W CH...JA BO CIĘ OBSERWUJA!!! Wielka konsternacja i śmiech kolegi. Cóż, mogłem się tylko śmiać z nim, a następnym razem podzielić się dobrymi wieściami i wyjść na legalu.

by Peanutbutterx @

* * * * *

Taka delikatna historyjka z ostatniej imprezy.
OSOBY:
1 - młoda, atrakcyjna ochocza dziewoja (w domyśle- ja)
2 - nieco starszy i mniej atrakcyjny student informatyki na jednej z warszawskich uczelni się kształcący
3 - grono znajomych płci mieszanych i nieokreślonych.
MIEJSCE i CZAS AKCJI: stancja wynajmowana przez znajomych, sobotnie popołudnie.

W wyniku działania znanego już gimnazjalistom (poprzez lekcje chemii oczywiście) związku chemicznego, pitego w różnych (bezbarwnych i kolorowych, klarownych i mętnych, gazowanych i niekoniecznie) formach większość towarzystwa ulokowała się na fotelach, kanapach itp w pozycjach embrionalnych bądź horyzontalnych.

Piękna dziewoja ułożyła swe strudzone ciało na wywalczonym z trudem miejscu na kanapie, po czym błogi spokój zakłócił jej wspomniany student, który niemrawo zaczynał ją łaskotać, podszczypywać itp, po pół godziny takowych zaczepek dziewczątko ryknęło na cały pokój:
- Zdecydował byś się, a nie się zabierasz jak pies do jeża i ni w mordę, ni w d*pę jesteś.
W pokoju zapada cisza. Chwila kontemplacji. Donośny śmiech, po czym znajoma mówi:
- Ma dziewczyna rację. Czego ty chłopie chcesz. Ma przed tobą uciekać śmiejąc się niewinnie jak jakaś Jagienka, czy inna wiejska dziewucha? Do stodoły jej nie zagonisz, co najwyżej ci się ze schodów spier**oli, a jak będzie w gipsie to nic nie zadziałasz.

Zawstydzony studencik wstał, wciągną na swe nie do końca idealne ciałko sweterek, skierował swe kroki w stronę drzwi i tylko na pożegnanie powiedział:
- I bądź tu ku*wa człowieku romantyczny.
Na co dziewczę bełkotliwie:
- I bądź tu człowieku kobietą wyzwoloną...

by Princess-off-kicz

Seria Między nami a kobietami może istnieć cały czas. Dzięki Tobie. Masz jakąś zabawną historyjkę, wpadkę lub lapsus, który zdarzył się w Twoim związku? Jeśli tak - to klikaj tu i ślij do mnie. W jako temat wpisz MNAK!

Uwaga! Znaczek @ widnieje przy nickach osób, które jeszcze nie mają konta na tej najlepszej stronie na świecie!
1

Oglądany: 42363x | Komentarzy: 3 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

30.05

29.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało