JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 nieszkodliwych z pozoru rzeczy, za które w Korei można zapłacić głową

84 937  
251   73  
Dziwne zakazy występują wszędzie na świecie, ale w ich ilości i absurdalności Korea Północna nie ma sobie równych.

#1.


Jedną z największych obaw reżimu Kima jest to, że ludzie w którymś momencie zorientują się jak bardzo niszczy państwo i pogonią grubasa z urzędu. By tego uniknąć, Korea Północna ogranicza wszelkie próby kontaktu swoich obywateli ze światem zewnętrznym. Za samo usiłowanie odbycia rozmowy telefonicznej z zagranicą można zostać skazanym na śmierć. Dotyczy to nawet osoby chcące dodzwonić się do rodziny w sąsiedniej Korei Południowej.

#2.


Muzyka to nie tylko forma sztuki, ale też często sposób manifestacji określonych poglądów politycznych i wyraz buntu pokoleń, z którym walczono w różnych miejscach na świecie, także na zachodzie i w Polsce. Dzisiaj z zachodnią muzyką walczy Korea Północna. Każdy utwór muzyczny ma być poświęcony chwaleniu koreańskiej władzy - w przeciwnym razie uznawany jest za nielegalny. Słuchanie zachodniej muzyki w Korei Północnej karane jest śmiercią.

#3.


Ostre cięgi można zebrać nawet za nazwanie Korei Północnej… Koreą Północną. Tak, lista rzeczy zakazanych jest naprawdę długa. W tym wypadku chodzi o to, że północnokoreańskiej władzy wydaje się, że istnieje tylko jedna prawdziwa - ich - Korea, a konkretnie Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna. Ze szczególnym naciskiem na ten ostatni człon.

#4.


U osób żyjących w takim kraju jak Korea Północna można by łatwo zrozumieć skłonności alkoholowe… w związku z tym i one są zakazane. Jest tylko kilka wskazanych przepisami dni w roku, kiedy obywatelom wolno zajrzeć do kieliszka. Choćby powąchanie alkoholu w inne dni jest surowo wzbronione - w 2012 roku jednego z żołnierzy skazano na śmierć za napicie się podczas 100-dniowej żałoby po śmierci Kim Dzong Ila.

#5.


Mieszkanie w Pjongjangu to przywilej tylko dla wybranych - urzędnicy osobiście decydują, kto może wprowadzić się do północnokoreańskiej stolicy, a kto będzie musiał obejść się (wątpliwym skądinąd) smakiem. Według danych ONZ z 2008 roku, w Pjongjang mieszkało wówczas ok. 2,5 miliona ludzi - 10% liczącego 25 milionów obywateli kraju.

#6.


Wiadomo (potwierdzone info!), że oglądanie pornografii zdrowiu nie służy, a już zwłaszcza w Korei Północnej, gdzie taki przejaw rozpusty jest w ogóle nie do pomyślenia. W takim przypadku nikomu chyba nawet nie przyszłoby do głowy, żeby nagrywać seks-taśmę… a jednak, bezeceństwa dopuściła się była dziewczyna Kim Dzong Una. Najpierw straciła głowę dla głupkowatego przywódcy, a potem już całkiem. Egzekucji dokonano na oczach jej rodziny.

#7.


Ucieczka z więzienia w mało którym państwie traktowana jest ulgowo - i trudno się dziwić. Niemniej więźniowie w Korei Północnej mają dodatkowy powód, by o wydostaniu się na wolność przed zasądzonym czasem nawet nie myśleć. Uciekając, ryzykują bowiem, że za ich winę odpowie solidarnie cała rodzina, poczynając od dziadków, rodziców, a na dzieciach kończąc.

Źródła:
1, 2, 3

Oglądany: 84937x | Komentarzy: 73 | Okejek: 251 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało