JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak oszukać system? Oni znaleźli na to sposób!

114 671  
469   46  
Gdy zasady są głupie, można je obejść. Oni zrobili to po mistrzowsku!


- Nieczynne, raport kasowy się robi, trzeba poczekać z siedem minut - usiadłem w coffee cornerze na stacji benzynowej. Zazwyczaj około północy robią jakieś obliczenia, transmisje, czy coś równie interesującego. Wchodzi dwóch kolejnych klientów:
- Nieczynne, raport kasowy - rozejrzeli się, siedli obok mnie, po czym jeden z nich otworzył piwo w puszce.
- Tu nie można pić alkoholu - sprzedawca wychylił głowę znad monitora.
- Niech się pan nie martwi, przecież nieczynne jest.

* * * * *

Koleje Mazowieckie świadczą usługę sprzedaży biletów w pociągach, jednak na stacjach, na których jest kasa biletowa, pobierają 4 zł dodatkowej opłaty. Jako ówczesny posiadacz warszawskiej karty miejskiej wsiadłem prawie spóźniony, w ostatnim momencie, do pociągu na Dworcu Gdańskim. Podszedłem do kierownika składu i poprosiłem o bilet od Warszawy Choszczówki, gdzie nie ma kasy (do Choszczówki miałem jednak ważny bilet - kartę miejską). Kierownik zwyczajowo doliczył 4 złote. Powiedziałem, że w takim razie dziękuję za bilecik i kupię później. Poczekałem do stacji Warszawa Zoo, gdzie nie ma kasy biletowej, wysiadłem z pociągu i wsiadłem do niego jeszcze raz. Bilet kupiłem już bez dopłaty.

* * * * *

Kiedyś McDonald's miał cheeseburgery po 3 zł i hamburgery po 2,80 zł. Zrobili promocję tylko na cheeseburgery - 2 zeta (czasy przed kuponami), a ja chciałem hambugsa. Tak, zamawiałem cheeseburgera bez sera. Działało.

* * * * *

Pojechałem na uczelnię załatwić sprawę w dziekanacie. 6 godzin drogi i dwie godziny na załatwienie sprawy, żeby zdążyć na pociąg powrotny. Wchodzę do dziekanatu:
- Czytać nie umie?! Studentów osobiście obsługujemy od 12.
- Ale ja mam pociąg, chciałem tylko zostawić...
- Od 12!
- Ale sami chcieliście, żebym...
- Proszę wyjść!
OK. Wyszedłem, przed dziekanatem już kolejka na kilkadziesiąt osób, czekają na 12.
Szybki telefon:
- Dzień dobry, chcieliście, żebym dostarczył zaświadczenie, akurat jestem przejazdem w mieście i mam przy sobie.
- Ooo, świetnie, proszę dostarczyć natychmiast, tylko przed 12, bo o 12 otwieramy i będzie kolejka.

* * * * *

- Chciałbym złożyć reklamację i żądać zwrotu pieniędzy za bilet. Pociąg dojechał opóźniony o 3 godziny.
- Nie zwracamy pieniędzy za bilety z opóźnionych relacji. Opóźnienie nie wynikło z naszej winy.
- W takim razie chciałbym złożyć reklamację na to, że wykupiłem bilet na pociąg ekspresowy (wtedy jeszcze tak się nazywały), a on przyjechał zgodnie z rozkładem pociągu lokalnego.
- Rzeczywiście, proszę to wpisać na tym druczku.

Po około dwóch tygodniach dostałem w odpowiedzi coś w stylu: po przeanalizowaniu zapisów z sygnalizacji czegoś tam i pomiaru czasów postoju wskazanego pociągu uznajemy reklamację za zasadną. Pieniądze oddali. Chociaż reklamację złożyłem bardziej dla zasady, żeby wiedzieli, że coś spieprzyli. Ale zadziałało.

* * * * *

Dostaliśmy paczkę ze środkami czystości. Niezamawianą. Przyszła też faktura i informacja, że w przypadku, gdy tego nie chcemy, mamy w ciągu 30 dni odesłać na koszt nadawcy. Wcisnęli tę paczkę mi. A ja ją olałem. Po ponad miesiącu przychodzi wezwanie do zapłaty. Zrobiła się wielka afera.
Mówię, żeby to olać, przecież to naciągacze. Usłyszałem, że jesteśmy w urzędzie. Fakty to dokumenty. A dokument jest. Jest faktura, jest wezwanie do zapłaty, są w książce wpisy z potwierdzeniem odbioru tychże. A towar, na który opiewa faktura, jest w naszym posiadaniu. Lokalny radca prawny odmówił konfrontacji, więc nie możemy nie zapłacić. Zapłacić też nie możemy, bo towar niezamawiany, więc złamalibyśmy przepisy o zamówieniach publicznych. Wezwali mnie na dywanik do głównego szefa, a on mówi, że podpisałem odbiór paczki, więc to mój problem.
No OK, w takim razie, skoro mój, to załatwię go sam, tylko będę potrzebował podpisu.

Wystawiłem fakturę z opłatą za magazynowanie (znalazłem na to paragraf, była podstawa prawna) oraz wezwanie do osobistego odbioru magazynowanych rzeczy w terminie 7 dni, w przeciwnym wypadku zaczniemy naliczać opłaty karne.

Tego samego dnia przyszła odpowiedź: Propozycja ugody - oni wystawią korektę do faktury i wycofają się z roszczeń, jeśli my odstąpimy od opłat za magazynowanie i wycofamy się z roszczeń oraz przestaniemy domagać się osobistego zabrania tej paczki. Zrzekają się własności i możemy towar chociażby wyrzucić, byle już go nie magazynować.

* * * * *

Po napisaniu n-ty raz egzaminu z matmy:
- Panie Profesorze, tu mamy mamy prezent dla Pana.
- Ale ja nie mogę tego przyjąć, jesteście moimi studentami
- Ale jak zaliczyliśmy ten egzamin, to już nie jesteśmy...
- W sumie racja... dziękuję, do widzenia.

* * * * *

W czasach studenckich w drodze na uczelnię wstąpiłem do przychodni akademickiej zarejestrować się do dentysty. Niestety, pani odmówiła rejestracji, bo nie miałem przy sobie książeczki zdrowia. Po upewnieniu się, że jest możliwa rejestracja telefoniczna (pani rejestratorka przyznała, że w takim przypadku nie jest w stanie sprawdzić książeczki), wyszedłem z przychodni i z budki telefonicznej w sąsiedztwie zarejestrowałem się telefonicznie.

* * * * *

Kiedyś, w końcówce lat 90., stałem w chuj długiej kolejce do informacji na dworcu PKP. Standard kolejowy - 4 okienka, tylko jedno otwarte, kolejka się nie przesuwa, bo kobieta na informacji uznała, że priorytetem jest odbieranie telefonów.
Więc wykręciłem numer informacji z mojej nowoczesnej Nokii 5110 i stojąc w kolejce się połączyłem z tą właśnie kobitką z okienka. Jak inni się połapali, że z nią rozmawiam, to zaczęli prosić "to niech pan jeszcze zapyta o ten do Kutna...".

Tym sposobem w 3 minuty rozładowałem kolejkę do informacji PKP.

System oszukiwali: miechoo, MasterBata, tchibo76, RotS, asmodeusz, k0curek

Oszukałeś system? Opisz sytuację i wyślij do mnie. Jeśli posiadasz aktywne konto - wyślij mi Cześka, a jeśli nie masz konta - napisz do mnie maila na charakterek@joemonster.org


Oglądany: 114671x | Komentarzy: 46 | Okejek: 469 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało