Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wyjątkowo złe strony bycia panną młodą

346 541  
476   56  
Mówi się, że ślub to głównie atrakcja dla panny młodej. Wiadomo - wychodzi taka wyszczerzona, odziana w piękna białą kiecę, wymalowana, z misternie przygotowaną fryzurą. Jest fejm, są fotografowie, są i zazdrosne koleżanki...


Na szczęście dla pań, nasze polskie ceremonie ślubne są całkiem przyjemne i bezbolesne. Prawdziwa to sielanka, jeśli by porównać to z katuszami, które panny młode muszą przejść w innych miejscach na świecie. Po czymś takim odechciałoby się wam ślubów!

Szkocja - upokarzanie panny młodej

Kobieta musi być silna i nie zalewać się łzami kiedy tylko złamie jej się paznokieć, przypali bigos czy ktoś zagra „All by myself” na dudach. Aby panna młoda wzięła się więc w garść, rodzina i najbliżsi organizują szybkie szkolenie. I tak też przez cały dzień biedna kobieta obrzucana jest jajkami, zdechłymi rybami i pierzem. Dodatkowo wylewa się na nią smołę, pomyje, zsiadłe mleko i różne inne płyny. Uświnioną do nieprzytomności ofiarę przywiązuje się potem do drzewa lub słupa. Niechże sobie, bidulka, odsapnie... Albowiem w nocy czeka ją kolejne upodlenie - epicka, alkoholowa biba z oprawcami. Po co to wszystko? Ano, jeśli panna młoda wytrzyma te wszystkie upokorzenia, małżeństwo nawet z najbardziej surowym mężczyzną będzie dla niej niczym bułka z masłem.

Chiny - łzy panny młodej

A ten zwyczaj praktykowany jest przez grupę etniczną Tujia. Miesiąc przed ślubem, panna młoda zaczyna płakać. Robi to przez godzinę dziennie, potem może spokojnie wracać do garów. Z czasem do szlochającej kobiety dołącza jej matka oraz babcia. Dzień przed ceremonią płacze już chyba każda członkini rodziny przyszłej małżonki. Żeby było jasne - są to łzy szczęścia. Podczas ceremonii zaślubin wszystkie ryczące baby chóralnie wypłakują podniosłą pieśń. Radosną na swój sposób...

Indie - panna młoda bierze ślub z kozłem

W Indiach istnieje pewien zabobon mówiący, że jeśli nowo narodzona dziewczynka przyszła na świat z zębami wyraźnie wyrzynającymi się z jej dziąseł, jest to znak, że na pewno spotka ją coś bardzo złego. Aby pozbyć się uroku trzeba dziecko wydać za mąż. Najlepiej za psa, ewentualnie za kozła. Z jakiegoś powodu to jedyna skuteczna metoda na pozbycie się wrogich sił. Po takim rytuale dziewczynka już nie musi się bać o swoją przyszłość.

Romowie - porwanie panny młodej

Zgodnie z cygańską tradycją, dziewczyna biorąca ślub musi być dziewicą i mieć nienaganną reputację (są jeszcze takie?). Dawniej nie było niczym nietaktownym... kupienie sobie takiej żony. Tak jakby to jakiś dywan był. Obecnie na szczęście nie słyszy się zbyt często o takich transakcjach, aczkolwiek w dalszym ciągu tradycją jest uprowadzanie panny młodej. O ile jednak większość takich akcji jest zaaranżowana przez samą młoda parę, to dawniej robiło się to na siłę - jeśli przyszłemu małżonkowi udało się przetrzymać dziewczynę w niewoli przez 2-3 dni, mogła ona stać się jego oficjalną żoną.


Kenia - zaplute błogosławieństwo panny młodej

Pozostańmy na chwilę w Afryce, aby przyjrzeć się zwyczajowi praktykowanemu przez Masajów. Podczas ślubnych ceremonii nie jest niczym dziwnym zobaczyć ojca panny młodej plującego w jej twarz, a następnie prosto w jej cycki. To forma błogosławieństwa, którą troskliwy tatuś daje przed opuszczeniem wioski przez młodą parę.

Chiny (znowu) - pan młody strzela do swej wybranki z łuku

Wśród zwyczajów praktykowanych przez chińską mniejszość etniczną Yugur istnieje pewna niepokojąca tradycja, polegająca na tym, że pan młody strzela do swej przyszłej małżonki z łuku. I to trzy razy. Wprawdzie strzały pozbawione są ostrych grotów, ale i tak nie ma nic przyjemnego w wyciąganiu niezwieńczonego grotem kijka z oka... Po tym niecodziennym rytuale mężczyzna podnosi z ziemi strzały i ostentacyjnie je łamie. Ma to na pewno symbolizować coś dobrego, aczkolwiek podejrzewamy, że przyszłej małżonce i tak nie jest do śmiechu.


Mauretania - panna młoda jest tuczona

W północo-zachodniej Afryce lubi się grube baby. Otyła małżonka to nie tylko ucieleśnienie seksualnych marzeń pana młodego, ale przede wszystkim - wyznacznik jego statusu społecznego. Żona z fałdami tłuszczu, ocierającymi się o siebie udami i wyraźnymi rozstępami to znak, że jej małżonek jest na tyle bogaty, że potrafi takie monstrum wykarmić. Leblouh to zwyczaj przymusowego tuczenia, któremu podlegają nawet dzieci. Rodzice wysyłają swe córki (w wieku od 5 do 15 lat) do tzw. „szkół tuczenia”, gdzie dziennie przyjmują one czterokrotnie więcej kalorii niż „budujący masę” kulturysta. Po takiej diecie kobiety, ku radości ich przyszłych mężów, kształtem przypominają Jabbę.


Źródła:1, 2, 3, 4, 5

Oglądany: 346541x | Komentarzy: 56 | Okejek: 476 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało